reklama

Ciąża po 40

Ano dopadło Aniu, w ciągu dnia jest w miarę ok, zdarzają się wybryki ale to zależy pewnie od tego, że zbyt duża brzoskwinia była (rzadko mi się cukier podnosi) Ale rano podobno nie mam wpływu za bardzo na poziom cukru, a często mi się zdarzał zbyt wysoki i pani doktor tą insulinę mi zapisała. Na razie mało, gdyby się okazało, że znowu powyżej normy to mam sobie podnosić ilość jednostek :) Dzisiaj cukier był na granicy czyli 90 więc na razie nic nie zwiększam :)
A teraz bawię się w prasowanie :)
 
reklama
Hejka Basiu!

Już się chciałam o zdrówko pytać ale doczytałam, że z cukrem coś nie halo. Mam nadzieję, że dasz radę to wyregulować a poza tym do rozwiązania już tak niedaleko :) Pozdrawiam serdecznie, podczytuję Was czasem, choć rzadko piszę, bo dalej nie w temacie jestem :( Może listopad coś przyniesie :) Buizaki
 
zjolu ja się pozbędę w listopadzie "balastu", to ktoś go musi przejąć ode mnie , co by równowaga na wątku była, będzie dobrze!!!
Basiu trzymam kciukasy i wierzę, że Ty ze swoim spokojem ducha i optymizmem poradzisz sobie z tym wstrętnym cukrem!! Daj cynk po ogledzinach wózków jakie masz przemyślenia, bo ja wciąz jeszcze nie podjełam ostatecznych decyzji co do zakupu "fury" dla Pati:sorry:
misia cosik to imię Jakub ma w sobie przyciągającego i Antoni bardzo ładne :)))

Ja dziś z rana byłam oddać krew i siuśki na badania, zobaczymy co tam w mojej hemoglobince słychać, bo to zdaje się teraz małe najwięcej ciągnie:eek:
 
Basiu uważaj na siebie, to moja osobista prośba. Chociaż Ty ze swoją niespożytą energią i optymizmem pokonasz wszystko i prosimy o meldunki z poziomu brzydkiego cukru :) To już końcówka więc spoko dasz radę ograniczyć brzoskwinki ;-)

Wczoraj dowiedziałam się, że od naszych przyjaciół mam dostać dwa wory ubranek dla Malucha. W rodzinie nikt nie wie, że jestem w ciąży bo boimy się cokolwiek mówić. Dopóki nie będzie wyników badań, to wie tylko to nasze zaprzyjaźnione małżeństwo. Poprzednim razem triumfalnie ogłosiliśmy ciąże i skończyło jak się skończyło. Tym razem wolimy poczekać. Chłopisko jest zadowolony z daru, ale mu uświadomiłam że po chłopcach to łóżeczka już dawno zostały spalone, wózki oddane znajomym a w wanience były rozsady róż:laugh2: Niech się nastawia psychicznie na wydatki, a co :)))
 
Majuska - ja chciałam Macieja, Michała albo Antoniego Jakuba ale mego m. siotra cioteczna ma Antka. Fakt z innym nazwiskiem ale Antek jest. To imię po dziaku mego m., ojcu ... a mój m. ma na drugie jakub i szczerze mówiąc używa go na codzień, więc będę miala w domu dwóch Kubów. Chociaż w rodzinie mego m. często używa się drugiego imienia :-D bądź dość dziwnych skrótów - np. od teresy - zdrobnienie to LUSIA :-D
A Młody się w nocy aktywuje ... zupełnie jak ostatnie miesiące w ciązy a dokładnie ostanie 4-5 tygodni. Cały dzięń śpi albo obserwuje śwait a nocą syrena - przewijanie, karmienie, przewijanie ... dziś walczył do 4 :-(
 
Jestem - ale tylko na chwilkę, bo zaraz mama ma wpaść :)
Dzięki dziewczyny za troskę :)
Pewnie, że będzie dobrze Zjolu, zwłaszcza, że podjęliście stosowne i konkretne kroku :)
Majuska - co do wózka - kupiłam/liśmy ;) Na razie - nie uwierzycie zapomniałam jak nazywa się firma...:szok: No nic, jest gondola i spacerówka, waży 14 kg, ma dmuchane kółka. Fotelik mamy z darów, więc spoko, tylko musieliśmy adaptery dokupić do maxi cosi bo taki jest fotelik a wózek inny :) No i jest bordowy i ma dość fajną torbę - plecaczek, tatuś ponosi jakby co bez uszczerbku dla męskości ;)
Aniu, wiesz, my też tym razem nawet baliśmy się kupować rzeczy dla dziecka - dłuuuugo.. Po poprzednim razie nie chcieliśmy zapeszać. Bo w innym przypadku pewnie bym już wszystko miała :)
Misiu - na moja mamę Elżbietę wszyscy włącznie z tata mówią Nusia. Skąd to - niewiadomo :) A moja chrzestna matka ma na imię Stefania - ale jest Marysia. Jakiś czas temu nawet w dokumentach zmieniła bo i tam od dziecka mówią na nią Marysia :)

A'propos imion zastanawiamy się nad Wiktorią:-D:-D:-D Jeszcze tydzień temu była Karolina:-D No ale musimy coś postanowić, bo niedługo trzeba będzie się jakoś do dziecka zwracać, nie?
 
cześć kochane,
u nas w pełni szkoła, dzisiaj Miśka "zaczęła" jutro Jula. oj nie są zadowolone:-D
mi ta rwa to przeszła chyba całkowicie (odpukać) - ale dużo leżałam a dzisiaj to byłam "nigdzie" - czyli domek cały czas:)
ale równowaga w przyrodzie musi być - budzę się ok 1 w nocy i tak sobie nie śpię z 2-3 godzinki...no ale ok to zniosę bo w dzień udaje mi się nadrobić:)

Basiu to już koniec prawie - to ten cukier chyba już szkody by nie narobił za dużej:) tak myślę...ale ty wiesz lepiej
pewnie już nogami przebierasz co??
 
Witajcie mamuski i maluszki

Basiu uwazaj na ten cukier to koncówka musisz dac rade
Zjolu tylko patrzec jak do nas dołaczysz
Aniu a ty pamietaj ze masz dbac o siebie i zero dzwigania bo tam przyjade i zobaczysz bede wszystko za ciebie robic a ty z nogami do góry bedziesz lezec
A my dzisiaj bylismy z klaudia na jakis cwiczeniach , baba jakas niepowazna była jak zaczeła mala przewracac i przekrecac , dziecko sie denerwowalo nie pozwoliła nam jej uspokoic bo małpa nam pokazywała i pokazywała , gadała i gadala a mała sie darla w niebogłosy w koncu moj nie wytrzymal wzioł mała na rece kazal mi ja ubrac i wyszlismy z tamtad , wiecej na zadne cwiczenia nie pójdziemy , mała jest po prostu na nie za mala a baba nie bedzie nas uczyc jak mamy ja smarowac oliwka i masowac , albo naciagac , nie dajac uspokoic dziecka , jak wyszlismy długo jej nie moglam uspokoic łezki jej leciały i tak ciezko wzdychala , jak ja uspokoiłam to spala pol dnia biedactwo
 
Anka, ja myślę, że wielu wydatków nie będzie. Zobaczysz:) Pewnikiem jak wyniki beda ok, jak juz ogłosicie wieść urbi et orbi, to sie prezenty posypią:) A kiedy wyniki? I jakie badania robisz (przepraszam, mimo najszczerszych chęci nie dam rady przeczytać całego wątku wstecz)

Marzena, a o jakich ćwiczeniach piszesz?
Chciałaś nauczyć się jakiegos masaży relaksacyjnego dla dziecko? np shantala? Jesli tak, to na wyjątkowo niekompetentna osobę trafiłaś..

My po pierwszej częsci badań słuchu. Wszystko wskazuje na to, że Franek jednak ma uszkodzenie polekowe:(
W zyciu bym nie przypuszczała że moczopędny furosemid uszkadza słuch, kurka..
 
reklama
franiowamama skierowała mnie pani neurolog bo malutka spi czesto na prawym boczku i dostałam skierowanie do pani neurolog bo mała miala 7 punktów po porodzie , takie spanie dzieci na jeden wybrany bok to chyba kazde dziecko ma jak matka zauwazy cos takiego to normalne ze kladzie dziecko na drugi bok i podkłada cos zeby sie nie obrucilo bynajmniej ja tak robie kurcze wychowałam 2 córki sa dorosłe tez spały róznie i jakos nikt na to uwagi nie zwracał a na takie cwiczenia uwazam ze Klaudia jest jeszcze za malutka ma dopiero 2 miesiace , zreszta wkurzyła mnie bo gadała i gadała a my bylismy skupieni tylko na tym jak mała płacze mocno a jak chciałam ja uspokoic to mi nie pozwoliła tylko dalej nadawala i pokazywala na dziecku
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry