reklama

Ciąża po 40

Flo cudowne!! zachwyciłam się, nie że Paćće bym zakupiła, sobie!!! strasznie mi sie spodobały te rzeźby, natura przybiera jednak formy idealne :)))) równiez nie mogę się nadziwić 10 knedlami:-D, ale w sumie Packa czasem potrafi jeść praktycznie non stop od 15 do 20:-D

laski..nigdy nie jadłam Oreo:-D
szorowałam wczoraj Packi basenik i przebiłam:-(...w Biedronce były zawaliste, duże dla całej rodziny za 70 zł, ale wydarte do spodu zostały:no: musze cos kupic na zlot przecież, na allu poszukam
 
reklama
Flo - chwilę się zastanowiłam nad tym żwirkiem i masz rację - jak zużyty żwirek:-D, aikowo takiego używa dla swoich kotów, po zużyciu ma kolor jak oreo :-)
Myślę, że uda Ci się wieloma pozytywnymi rzeczami Maksia zarazić :tak:
misia - obejrzałam filmik i zrobił na mnie wrażenie, mimo, że temat mnie nie dotyczy i mam nadzieję nigdy dotyczyć nie będzie :sorry2:
majuska - basenik na zlot obowiązkowo musi być :-) jak Cię najdzie ochota na Oreo to kup Hity :-) aaa... właśnie sobie przypomniałam, że mam idiotyczną resztkę torcika wedlowskiego :happy2:

Bosh, z psami muszę iść, a nie chce mi się okrutnie... :sorry2:
 
Flo dzieci i ich potrzeby się zmieniają nawet jeśli chodzi o czytelnictwo :-) Kubula mniejszy miał czytane wierszyki Brzechwy, Tuwima do snu ... potem był etap irytacji gdy cokolwiek próbowałam mu czytać, mimo że sam uprawiał czytelnictwo - brał i nadal bierze książeczki, zasiada w fotelu i "czyta". Teraz znów wrócił do wierszyków przed snem - wręcza mi książeczkę i MAM CZYTAC :-)
Koleżanki syn miał czytane non stop, teraz chodzi do 3 klasy i jedyne co go interesuje to lekcje plastyki - czytanie, przeczytanie czegoś to kara za grzechy.
Od czego to zależy ? nie wiem.
pogryzły mnie komary :no: znów
 
Andzike Hity żarlam i lubie :))) co do spaceru , łącze się w bólu..ja tylko otwieram drzwi na taras:rofl2:

Zoyka kupiłam sobie dzis Heinekena, jak poleżał troche w komorze ZERO i go otworzyłam, to sie okazało, że dołączyli w promocji do niego odrobine mózgu:-D
 
Majuska a ja po Heinekenie właśnie bym mózg zgubiła, zawsze mnie muli.

Julaśka od jakiegoś czasu sygnalizuje swoje potrzeby. Gdy zbliża się czas kąpania idzie do łazienki i buczy pod drzwiami .Co chwilkę wraca do pokoju i patrzy mi w oczy dalej bucząc i idąc w stronę łazienki. Wtedy wiem ,ze przyszedł czas kąpania.

Zdarza się też ze jak jest śpiąca idzie do swojego pokoiku i włazi po prostu na łóżko. A jak chce pić to przynosi niekapka i mówi dosadnie "da"

Mądrę mam dziecko :-D
 
Flo pewnie .Ja z tata byłam na meczach chodził ze mną też po muzeach puszczał fajne płyty ,z dziadkiem na polowaniach ,mama nauczyła mnie pływac z nią jeździłam na narty.Dziadek specjalnie dla mnie bo sam już potem rady nie dawał utrzymywał konia.babci chodziła ze mna na grzyby opowiadała cudne bajki,śpiewała.A ja i tak poszłam własna droga .Jezzu jak mój tata nie lubię jedynie blues mnie kręci.Polować też nie mam zamiaru jedynie poroża choć za nimi nie przepadam wisza mi na ścianach.Pływam rekreacyjnie (moja mama prześcignie mnie z 10 razy choć ma 68 lat)Na grzyby uwielbiam chodzić .Pewnie dziecku należy jak najwięcej pokazać niech wybiera:-D.Film na GZ zobaczyłam ,a to tylko o USA jaka jest skala zjawiska globalnie :szok:
 
sądzę że to nie jest filmik opowiadający o problemach lokalnych. To może dotyczyć każdej nas.
Zastanawiałam się nt. idiotycznych resztek :-D U nas to "zjem później" :eek: oczywiście później nie istnieje :wściekła/y:Andzike - ulubiony tekst mego m. - ups zapomniałem powiedzieć, że się skończyło.
A już do szału mnie doprowadza łyk mleka do porannej kawy... kiedy ja rano pijam mleko z kawą ... ale wystarczy jedno moje spojrzenie bo m. wie że za to może zginąć w męczarniach :-D
 
jako że rzadko jadamy razem obiad, zostawiam staremu jego "człony " oddzielnie, kotlety w piekarniku, żeby kot nie zjadł, ziemniaki czy tam coś na kuchence i surówkę gdzieś tam w misce obok...gość zjada kotkleta z ziemniakami i pół godziny potem surówkę prosto z dużej miski dużą łyżką ( nie omieszkając zostawić oczywiście Idiotycznej Resztki w tej wielkiej misce w lodówce ) na moje pytanie : dlaczego???? ..bo tak, co mnie to obchodzi:sorry:
albo nalewa Patrycji wody do kapieli : najpierw wrzątek i potem leci drugi raz na górę i dolewa zimnej:szok:...pytam dlaczego??? przeciez mozna od razu stawić odpowiednią ...BO TAK:-D:-D
 
reklama
O,O,O z mlekiem mam tak samo. Furii dostaję jak nie mam na rano do kawy. :-D

Dzisiaj JUlka zrobiła Matce raban. Matka prawie zawału dostała bo Julka zaczęła piszczeć i płakać na balkonie. Okazało się ,ze po ręce idzie jej mrówka :-D Stała wryta z wyprostowaną ręką i mówiła "yyy, yyyy"
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry