reklama

Ciąża po 40

Andzike - mina KAcpra na pierwszym zdjęciu - bezcenna. On patrzy jakby był kościołem przerażony. Wyglądał obłędnie.

Nasza Gwiazda wróciła od Babci z imienin padnięta i objedzona. Poszła spać i spała dp 19:30. Teraz leży z głową na moich kolanach i udaje ze ogląda film. Z łózka przybiegła 15 min temu i się koło mnie ulokowała.

Flo - Maksio dobry jest. Sam myje zęby ?

Majuska - ludzie pieprz..ą a nie rozumieją o czym Olac. Moja Babcia tez tak gadała jak Julka nie była ochrzczona :-D
 
reklama
Kłaczku gratuluję z spacerku :-D
Andzike mina Kacpra bezcenna :-D
Majuska jestem pod wrażeniem twej znajomej - u mnie nawet mój szef zadeklarował się, że skoro nie mamy chrzestnego to on będzie :eek: aż się zastanawiam czy nie wykorzystać. U mojej matki na wszystko chrzest pomoże i różaniec, nowenna i takie tam. Ale już odpuściła albo zapomniała że Kubula nie jest jak mawia mój znajomy: "pokropiony" :zawstydzona/y:.
Szczerze mówiąc to nie wiem skąd to cholerstwo ale jutro idę po zwolnienie dla mego m. - on lepiej na tym wychodzi a i lubi siedzieć z Kubulą... Kubula właśnie radośnie zapieprzył mysz ojcu i uciekł do swojego pokoju :-D nawet nie chce mi się kłaść go spać bo się to mija z celem :-D Nie wiem skąd w tym małym ciałku tyle energii :-D
 
To było na poważnie o tych opętaniach, ja się nie przejmuję, tylko mnie ciemnota poraża:-(...jak to się człowiek zawsze czegos nowego dowie o ludziach, których zna lata:eek:..ale Flo..mało tego, mój stary ma cięzko chora kuzynka, która praktycznie leży i potrzebuje opiekunki 24 na dobę, no i jedna z tych jej opiekunek ma bzika na punkcie, demonów, opętań , szatana i takie tam..(ja się jej boję) , no, to ona kiedyś się wywnętrzała i stwierdziła, że joga to szatan:rofl2:...co za chory ciemnogród:no:

Andzike Kacper jaki elegancik, no, no...wierzę, że nie żyjesz..ale regeneruj sie bo lada chwila zlot:rofl2:

Misia jakby co to śpicie w salonie, Kubula jak widzę będzie urzędował z nami do bólu, a potem padnie sobie razem z wami na narożniku, materaca nie targaj;-):-D..i on jest ,przepraszam chory ?:-D

A myśmy sobie właśnie trzasnęli II częśc Indiany Dżonsa...galimaaaaa:-D...to dopiero demony:-D:-D:-D
 
tak on jest chory :eek: oderwał drzwi od autka, rynczke żołnierzowi :sorry: zalanego pampersa zaniósł do śmieci ... My padamy a on bryka.
Próbuje go spacyfikować zobaczymy co z tego wyjdzie.
a Yoga to szatan i demony - nie wiedziałaś ??
 
Zoyka - sam myje, od dawna! I awantury robi, bo nie chce oddać szczotki.
Misia - trzeba opracować jakiś sposób przerabiania energii z bachorów na prąd. Staniemy się niezależne energetycznie. Jakieś dynamo, akumulator...
Majuska - na szkole rodzenia tak sobie gadałam z jednym dziewczęciem, wypytywała o jogę dla ciężarówek po czym z żalem stwierdziła, że nie może sobie na to pozwolić bo tatuś by się do niej nigdy nie odezwał gdyby się skalała taką demoniczną aktywnością. Demony siedzą też w słonikach (nie, nie w słoikach, tylko w figurkach słoni) i innych gadżetach typu koniczyna czterolistna, podkowy nad drzwiami...
 
Heloł się z kawą :-)
Jak dobrze zacząć dzień przy biurku z kawą, a nie w magazynie pełnym kartonów (za pamięci - jak będę wrzucać zdjęcia chrztu na GZ to pokaże Wam też moje zeszłotygodniowe stanowisko pracy :-D)
Flo - bo miałam już wcześniej zapytać - jak się nazywa ta pasta co myjesz nią Maksiowi zęby? Patrzyłam w piątek w Rossmanie i wszystkie pasty były 2+... my póki co myjemy tą silikonową szczoteczką na palec, ale dorastam do zwykłej małej szczoteczki - Kacper z zafascynowaniem przygląda mi się rano jak myje zęby, zresztą wszystkie moje poranne zabiegi pielęgnacyjne wzbudzają w nim zachwyt :-)
misia, Majuska - mama mojej koleżanki z pracy (koleżanka 30-letnia singielka) ostatnio stwierdziła, że to, że Asia nie ma jeszcze męża i dzieci to wina tego, że z różnych podróży poprzywoziła sobie jakieś demoniczne figurki i one teraz odstraszają potencjalnego męża :eek:
Majuska - zlot już za 2 tyg :-D:-D:-D ale super :-) Nelka z Szirą zarosły tak, że załamiesz nad nimi ręce... Coś mi co prawda zaczęło stukać wczoraj w samochodzie:baffled: ale Paweł ma się tym w tygodniu zająć...

W najbliższy weekend jedziemy do brata Pawła pierwszy raz z psami od akcji ubicia kota.. :zawstydzona/y: szanowny brat wyraził zgodę, pod pewnymi warunkami :sorry2: trzymajcie kciuki, żeby obyło się bez zgrzytów i żeby tym razem Nelka nie miała żadnego kota na sumieniu...
 
Hejeczka :-D
Andzike mina Kacpra becenna :-D teraz już będziesz mogła się opędzać od ludzi wpierajacych ci dziecko demoniczne :))
Majuśka ciemnogród mnie załamał chociaż z drugiej strony nie zdziwił bo różne opinie już słyszałam od jednostek wydawać by się mogła wykształconych i światłych.
Kłaczek niezły kawałek chodzicie, dajesz radę z kręgosłupem?
Misia zaprogramuj Kubulka na przetwarzanie swej energii do celów pozytecznych, Flo ma rację żeby skonstruować jakieś dynamo i prąd za darmo będzie :-D
Wanda wczoraj pluskała się w ogrodzie i była zachwycona. Siedziała chyba 40 minut i rzucała się na brzuch topiąc buziaka z dzikim piskiem. To samo robi mi w wannie i muszę uważać, bo mata antypoślizgowa jest ciut za mała i fika koziołki. Teraz usiłuje przeprogramować mi pralkę wciskając wszystkie guziczki po kolei i oczy mam z zezem rozbieżnym żeby czegoś nie nabroiła.
Zazdroszczę Wam spotkania, chciałabym być w Polsce w tym czasie. Niestety może uda się dopiero w sierpniu pojechać a jeszcze bardziej realny jest wrzesień. Ceny biletów lotniczych zwalają mnie z nóg na okres wakacyjny i trzeba odczekać aż minie szaleństwo.
Zapraszam na kawę :-D
 
Majuska, ostatnio z ciekawosci sprawdzilam jak dlugi byl nasz 1 spacer i wyszlo mi ze z petla po wsi i wycieczka do Althorpe to 4km, tyle ze w tempie Karola.
Irka, Karol mlodszy... On jeszcze jak w dzien nie pospi to wieczorem juz jest koszmarny.
Flo, nawet nie strasz psem, mamy 5 kotow. Ostatnio mi lekko rura wymiekla na fb - do adopcji 2 letnia suka w typie leonbergera, przyjazna dzieciom, nauczona ladnie chodzic na smyczy i lince... Czyli moj ideal po prostu - ulubiona rasa, wlasciwy charakter... Na szczescie dla mojego rozsadku i naszych kotow w Pl.
Anka, daje rade. Nawalil mi na szczescie szyjny, wiec z chodzeniem nie mam wiekszych problemow. Byle glowy nie schylic, reki nie wyciagac itp.
 
reklama
Aniu to nie pierwszy zlot i nie ostatni, co ma wisiec , nie utonie;-). Co do ciemnogrodu...dziwi najbardziej fakt, że to ludzie , których znamy od dawien dawna i morze wódki się razem wypiło:sorry2: ( wódka to chyba też portal do demonicznego świata, co nie ???.....browar chyba już mniej:-p:rofl2: )
Paćka dziś do żłoba poszła, ażeby mózgi rodzicieli się troszkę odresetowały:sorry2:

Andzike mnie juz mało rzeczy dziwi, ręcę załamuje nad spanielami, których jedno ucho waży kilogram, lub psami z przyklejonym do dupska dwutygodniowym goownem, albo polepionymi pod oczkami kulami wydzielin o wielkości np. jajka przepiórczego..tak wtedy załmuję ręcę..w każdym innym przypdku biore maszynke do łapki i wyczarowuje np. z owcy bedlingtona:rofl2:

Mój stary już wpisał w notes nasz zlot :rofl2: ( bo nie wiem czy się Wam chwaliłam, że on ma swój fantastyczny notes i ma tam wszystko wpisane:rofl2:..bez tego zginąłby z kretesem :-D)

Szykuję się do fryzjera, mam nadzieję, że uda mi sie tam dotrzeć, wyglądam jak siedem nieszczęść:sorry2:

Kłaczku nie takie adopcje się robiło, znaczy nie takie odległości pokonywało, powiedz tylko słowo:-D
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry