reklama

Ciąża po 40

Flo - widziałam tego psa na FB...:no: pisałam, że świat oszalał :wściekła/y: nic dziwnego, ze sen Cię zmęczył:-D
kłaczek - qrde to niezle Was Karol załatwił, dobrze,że nie poszedł nigdzie dalej...:baffled:
anka_d - tak jak kłaczek pisze, antybiotyki sobie jakoś poradzą, ale swoją drogą ciekawe skąd Wanda to załapała :baffled:

Wrzuciłam na GZ kilka zdjęć z chrztu :tak:
 
reklama
Kłaczek czwarty dzień atybiotyku i już jest poprawa. Kupale rzadsze niż powinny być ale regularnie trzy dziennie a nie dwanaście, dziesięć lejących się jak było.
Padło Ci GG czy nadajesz z kompa Rajmunda i dlatego Cię nie ma? Potrzebuję numer decyzji ChB w liście który dla mnie trzymasz, otwórz i napisz mi proszę jaki jest.
Katrina właśnie w ankiecie jest gdzie jadła, co jadła i nie tylko z drobiu, gdzie bywała, kontakt ze zwierzętami w domu, ZOO itp. Plus dokładny wykaz posilków sprzed tygodnia od zachorowania. Dobrze, że mniej więcej mamy stałe menu i mogę wpisać plus minus co jadła i gdzie :)

Doczytałam o mastifie i przypomnijcie sobie jakie ja miałam problemy z Tabim, łącznie z ogłoszeniem o adopcję na forum o owczarkach. Ja nie krytykuję tej dziewczyny, wiem co znaczy wyjazd za granicę z duzym psem i rozumiem co ona w tej chwili przeżywa i jak kombinuje żeby wszystko poukładać. Rzadko ma się takie szczęście jak my, że pies mógł jechać za granicę. Tak duży pies...
 
anka_d - ale właśnie Ty i katrina potwierdzacie, że mimo iż zabranie zwierzaka za granicę nie jest łatwe to nie jest niemożliwe i pomimo trudności nie zostawiłyście futrzastego członka rodziny, tylko zorganizowałyście wszystko tak, żeby mógł się przenieść z Wami :tak: I za to GIGA SZACUN! :tak:
 
Ania - fakt, że Tabris jest zdecydowanie większy od Niki, ale uwierz mi,m ze prawie 7 lat temu przewiezienie tutaj psa to był mega wyczyn. Znalezienie transportu graniczyło z cudem, mnie tez już dopadały wątpliwości i już miałam szukać jej dobrego domu, w którym mogłaby zostać, ale udało się. Prawie stanęłam na głowie, ale.... Nika jest z nami tu od 6,5 roku.
 
Katrina pewnie tak, salmonella to jajo, ta bakteria Wandzi to głównie drób ale też ryby i kontakt ze zwierzętami.
Andzike czasami się udaje, ale to jest naprawdę czasami :baffled: Ja na kilka dni przed zawiezieniem Tabrisa do Torunia otrzymałam wiadomośc, że jedzie z nami do UK i odwoływałam pana z adopcji, który chciał go zabrać. W międzyczasie oczywiście załatwiałam mu papiery żeby mógł przekroczyć granicę ale nadziei nie miałam żadnej, że to się uda. I nie chodziło o transport ale warunki lokalowe już na miejscu, bo znaleźć dom gdzie duży zwierz może mieszkać jest ciężko. Podkreślam cały czas, że chodzi mi o dużego psa a nie pinczerka czy yorka :)
 
My mielismy ten komfort, ze wystarczylo zebym pomieszkala w Pl dluzej i kociarnia odbyla kwarantanne bez zmian w warunkach. Po prostu musialam dluzej czekac na wyjazd. Ludzie, z omc tesciami pukali sie w czolo - tyle pieniedzy w paszporty, w sam przejazd... Tylko ze moje koty juz sporo przeszly, znow swiat by im sie do gory nogami wywrocil. I tak sie wywrocil, ale zostal znany im opiekun przynajmniej.
Anka, kazde zwierze moze byc problemem, nawet chomik. Jesli w umowie wynajmu jest "no pets", to znaczy ze nic nie wolno sobie w domu miec. Tyle ze latwiej skitrac chomika niz 30kg pieska. Zaraz Ci sprawdze te numery... Mam padnietego lapa, wiec nie mam gg.
 
Dzięki za numer.
No pets głównie dotyczy wynajmu przez agencje z tego co tutaj zdążyłam poznać no i oczywiście piesków niet u beżowego... ale ostatnio doczytałam czemu muzułmanie tak psów nie lubią. Otóż w Koranie napisane jest iż pies ugryzł Mahometa i stąd ich niechęc do tego zwierza. Widać Mahomet miłosiernie pieskowi nie wybaczył ukąszenia :-D
 
Szariah ladnie okresla dlaczego pies nie jest mile widzianym towarzyszem zycia muzulmanina. Natomiast jako zwierze gospodarskie, pilnujace stad lub dobytku, sluzace do polowania, pies jest jak najbardziej ok.
 
reklama
Flo, Twoj Maks jest niesamowity:-D znalazł droge do porozumienia się z Wami poprzez sen:-D

Aniu ważne, że jest zdiagnozowane wszystko!!! swoją droga zastanawiałam się ostatnio czy Paćka to czasem nie robi za rzadkich kup, fakt, że miała teraz wirusa i te cholerne trójki wyłaziły i wyłaziły, ale sama juz nie wiem:sorry2: Jakie kupy ( chodzi mi o konsystencję ) robią wasze dzieciaki ( sory za taki temat, ale w końcu gdzie się popytam jak nie tu ;-)) ??

ja nie wiem czy byłabym zdolna zostawić moje kundle, umarłabym z tęsknoty chyba :no:

obżarłam sie przed chwilą bobem, u nas po 11 za kg:happy2:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry