reklama

Ciąża po 40

Azula, pierwszego w zyciu lizaka Karol dostal od sprzedawcy w "ciapackim" sklepie, jak mial moze pol roku. Malo mnie nie zwinelo, ale pan byl na tyle rozsadny, ze dal MI go do reki, a ja sie ladnie usmiechnelam, podziekowalam... Facet chyba dzieci nie ma bo inaczej wiedzialby ze takiemu malcowi nie mozna dac czegos, czym moze sie zadlawic. Pomijajac "walory odzywcze". Owszem, Karol juz lizaka posmakowal, raz jeden. Wystarczy. Lizakom, zelkom, itp wynalazkom mowimy NIE, aczkolwiek wlasnie zelki sa tu bardzo popularne.
Mam smartfona od szajsunga - nie mam pojecia jaki model - maly, w miare wygodny, a najwazniejsze ze z netem i moze robic za router, bo my mamy net tylko w telefonach i laczymy lapy przez wifika.
 
reklama
Cześć,

U nas też pochmurno, ale nie pada. Posiedziałam wczoraj do 1 w nocy.Julka zasnęła mi dopiero o 22:30. Miałam wrażenie ,ze czekała na tatę.
Wstałyśmy przed 9 i tańczymy od rana ;-)

Wczoraj była u mnie moja Przyjaciółka. Nie widziałyśmy sie rok. Podejrzewam ze się obraziła ,ze to nie ona została chrzestną Julki .Ona była świadkiem na ślubie. Podzieliłam równo pomiędzy swoje dwie przyjaciółki te role. Jedna świadek druga chrzestna. Proboszcz na dwie chrzestne nie chciała się zgodzić przecież.

Julka jeszcze nie jadła (nie lizała lizaka). Nie jada nutelli, batonów, kakao, Wczoraj Kama przyniosła jej czekoladę i misiem Puchatkiem. To opierniczyłam.

Majuska - no cóż. To tylko pogoda, wkurzyć się można, wiem. Jednak ważne ,ze się spotkacie i będzie mino deszczu fajowo.

Olena - doczekałaś się. Teraz już pójdzie chodzenie . Gratulacje ;-)

Anko_d ?
 
Azula - tutaj już nie ma zwykłych telefonów, przynajmniej nie w salonie Vodafon-a, pewnie w komisie w Derry coś by się znalazło. W Polsce pewnie jest większy wybór, przynajmniej zawsze był.

Majuska - akurat na pogodę to nie mamy żadnego wpływu, ale najważniejsza jest atmosfera, a co do tego nie ma wątpliwości, że na pewno będzie fajnie. I tego Wam życzę. My zaraz wybywamy na urodziny kolegi - jutro wracamy.
 
U nas dzis pochmurno. Mialam zamiar skoczyc z butka na car boot, ale dziecie zadalo szyku i wyrzygalo sniadanko, wiec siedzimy w domu. Chory nie jest, mysle ze po prostu jednorazowy wyskok.
 
Cześć,

U nas wieje tak,ze łby urwać może.

Głowa mnie napier....

Julka ma zły dzień i właśnie J zabrał ją na spacer bo była nie do wytrzymania.

kłaczku nie wiesz co z Anią ?

Dziewczyny u Majuski zapadły się pod ziemię. Nie wiadomo czy Andzike z Opatowa wyjechała :szok:
 
reklama
Hej Wam,

Katrina jak to nie ma zwyklych telefonow? wszedzie sa zwykle i niezwykle przynajmniej u nas. W Vodafonie jak i innych sklepach z telefonami jest do wyboru do koloru..

Ja mam Samsunga Galaxy S i uwielbiam go za fotki i Wi-Fi, bo w ciagu dnia tylko uzywam netu na komorce, na kompa wchodze od wielkiego dzwonu, wieczorem.

Dzieki! Mia juz dzisiaj popyla jak sie ja pusci ale sama tylko wczoraj sie odwazyla puscic fotela i isc.

Azula Co do liazkow to jak to? przeciez taki maluch nie wie do czego to sluzy wiec jesli nawet ma w reku to niech sie pobawi jesli nie rozpakowany. Ja ostatnio zabronilam komus kto otworzyl i chcial dac Mii. Nie daje dziecku slodyczy i koniec, nie mowiac o takich syfach jak lizaki. Dziecko na szczescie tego nie zna wiec sie nie dopomina a pobawic sie moze i pomietolic w rekach.

Bawcie sie dobrze zlotowo, czekamy na foty!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry