reklama

Ciąża po 40

Ollena problem bo już popróbowała i teraz rozpacz jak lizaka sie chce odebrać.:-(:wściekła/y:,a ludziska dają nawet nie wiem skąd mają te lizaki albo ja mam takie "szczęście" na zaopatrzonych tragić albo w PL wszystkie ludziki to badziewie kupują:confused:A zlotowe nas olały:-(.Ania co z Tobą????
 
reklama
Hej!
My juz po zlocie, dziewczyny pewnie jeszcze w drodze, a my dochodzimy do siebie:-D Było super, bachory fajowe, ja akuratnie nie pyknęłam ani jednej foty, ale Flo i Andzike pstrykały. Zdrowie "40 - tek" było wypite;-)

Dziewczyny zameldujcie sie po powrocie:-)
 
Mia zasuwa jak widze na dwoch i to sprawnie!
Z Anka, kiedy kilka dni temu mialam kontakt, bylo ok. W kazdym badz razie nie pisala nic niepokojacego.

Co do "dziecko nie wie co to jest", to ja sie nie zgodze. Karol kazde zapakowane zarelko pcha w dziob - lizak, baton, tabliczka czekolady, ciastka - chyba kwestia wechu bo nie jest to branie tak jak wpycha podniesionego na ulicy kamyka, tylko zdecydowany zamiar konsumpcji. Ciekawe, ze lodow nie pcha w dziob - nie lubi i jakby wiedzial o co biega.
Mamy dzis chyba maly przelom. Do tej pory wysadzanie na nocnik wiazalo sie z natychmiastowym dzihadem, siedzial kilka sekund w najlepszym wypadku. Dzis wysadzilam po poludniowej drzemce, oczywiscie zaczal plakac, ale tulilam, tlumaczylam zeby chwile wytrzymal, az uslyszalam ze sika. Potem juz pomoglam wstac i oczywiscie aplauz - bicie brawa, jakie madre dziecko itp. szykany, byle wiedzial ze udal mu sie wyczyn na miare odkrycia lekarstwa na HIV. Po dwoch godzinach posadzilam znowu, choc mial mokrego pampka - nie plakal, popukal w nocnik pod dupskiem, posiedzial ze 2 minuty i wstal bez efektu. Ale nie wyl. No i chyba zrozumial, ze nocnik nie jest narzedziem mordu, tylko chodzi o siku. Po czym zesral sie do basenu... A co!
 
hej,

Po dniu prawie wyciętym z życiorysu z powodu bólu głowy - jestem.

I ja czekam na foty ze zlotu. Super ,ze było extra. Nie mogło być inaczej :-)

Olena - super ,ze Mia już samodzielnie się przemieszcza w pionie.

A co do sadzania na nocnik to jest taka ogólna społeczna presja,ze oby jak najszybciej. Ciotki, babki ... ze już, ze pora.
A wcale ,ze nie. Na wszystko przyjdzie czas . NA siłę to nic nie ma.

Właśnie dzisiaj czytałam tekst o tym i minęły mi wyrzuty ze nie meczę Julki nocnikiem.
Jak nauczyć dziecko sikania do nocnika? | parenting.pl
 
Kinga Phoebe w zeszlym roku tez wyla jakbym ja ze skory obdzierali jak sadzalam na nocnik, w tym rouk dorosla do tego, sama sygnalizuje ze jej sie chce. Uzywamy jeszcze na noc pieluch ,ale jak sie wysiusia przed spaniem to rano pielucha sucha.:-)
 
Flo super, że dojechaliście, mam nadzieję, że Maks zasnął bez "jazd" :-D:-D, w końcu na swoim terenie:-D Nasza gwiazda łobuzowała do 19.30 i tez padła, hitem okazało się łożeczko turystyczne, które stoi teraz u nas w sypialni i pokryte jakąś szmatą robi za namiot:-D

Andzike meldunek poproszę !!!!

lece na te foty.....
 
reklama
Jeeeestem!!! :-D
Wracałam 5h, mój mózg został gdzieś przed Opatowem, bo tam się obudził Kacper i całą dalszą drogę na zmianę śmiał się, wył, jęczał itp:no: przystanki pomagały na moment - po zapakowaniu do samochodu znów było szaleństwo, musiałam z nim non stop rozmawiać, zabawiać, śpiewać... :sorry2: po powrocie do domu musiał nacieszyć się Pawłem i swoim zabawkami, więc finałowo padł pod 22, a ja nadal szukam mózgu...
Było ekstra i naprawdę baaaardzo żałuję, że dzieli nas z majuśką i Flo tyle kilometrów i nie możemy się spotykać cześciej np na kawie :zawstydzona/y:
Majuska -
dziękuję w imieniu suczyn i swoim - wyglądają przepięknie, zdolna bestia z Ciebie!
:tak:

Mam jakieś zdjęcia na aparacie, ale przerasta mnie wstanie po niego, więc na razie tylko takie coś :-)
Zobacz załącznik 571959Zobacz załącznik 571960

I lecę obejrzeć pato na GZ ;)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry