reklama

Ciąża po 40

Cześć,

My juz po wizycie Dziadka. Zawsze wstawał skoro świt. Nawiedził nas o 8 a miał do przejechania 70 km.

Majuska zerknęłam an Twój profil an FB. A tam .. Ty i Paćka w czapach w zdjęciu profilowym. Ale mi się gorąco zrobiło !

Aniu - Wandzia uroczy urwisek jest. Śliczna na tej łące trawiastej :)

Flo no bo Maks to spoko gość. On nauczony od maleńkości "bywać" w knajpach i dlatego taki wzorowy w zachowaniu był :)
 
reklama
Witam deszczowo, niestety moje plany na dzisiaj popsuła pogoda i z wycieczki do Doncaster nici. Siedzimy w domu i patrzymy na szyby zalane deszczem....
Majuśka dziękuję, już poprawiłam wiewióra :) a zdjęcia okolicy będę sobie uzupełniać systematycznie bo tutaj naprawdę jest pięknie. Ta wąska uliczka to moja :) mieszkam na samym końcu zdjęcia :-D
Flo jak dzieć od urodzenia chadza po restauracjach to zachować się potrafi i nie wynosi obiadu na torsie :-D

Zaczynam pakowanie w myślach, za dwa dni się odprawię on-line i już tylko czekanie na wylot... zaczynam mieć reisefieber :-D Chłopcy czekają niecierpliwie tym bardziej że wiozę Filipowi spóźniony wymarzony prezent urodzinowy czyli tableta i nie wiem co ważniejsze - moja wizyta czy prezent :-D Maciej wyjedzie po mnie na lotnisko a matka będzie czekać w domu. Przylatujemy o 1 w nocy więc godzina straszna i ciekawe jak Wandula zniesie lot. Oby mnie nie obrzygała bo padnę w tym samolocie :-D, pomijam już trzy godziny zajmowania się nią przy kipiącej energii.... może zaśnie? Kurcze, zdecydowanie mam już chorobę wyjazdową :-D
 
Zoyka, bo to zawsze ja z aparatem latam i nie mam praktycznie z nią żadnych fotek, ostatnio stary nam pyknał, ale na mordce był wir bostoński, więc chyba sie nie nadaje na profilowe :D

DSCF4137.jpg
 

Załączniki

  • DSCF4137.jpg
    DSCF4137.jpg
    36,6 KB · Wyświetleń: 94
Mam dość, uroczy urwisek:
1. spuścił na siebie krzesłko do karmienia
2. wlazł do wózka i się wywrócił razem z nim, co wywołało atak śmiechu
3. wyjadł silikon ze ściany
4. zeżarł pół swojej książki
5. rozbił nogę na marmurowym gzymsie w salonie
6. wlazł na parapet i zerwał karnisz z firanką
7. nakarmił paczką delicji psa
8. nakarmił kotletem psa
9. przegryzł piłkę
10. ugryzł mnie w kolano
11. wymazał dżemikiem deskę do prasowania
12. wlazł do kuwety na zabawki i się wywalił
13. jeździł na odkurzaczu i krzyczał brum brum
To tylko dzisiaj.... jutro znowu jest dzień :baffled:
 
Oj Ania, nie narzekaj, ważne, że zdrowa :-D

Nasza też cały czas daje czadu, dziś jak w żłobie była, to wypucowałam cały dół, po piętnastu minutach jej pobytu w domu..zgliszcza:sorry2: Śmiałam dziś, bo ma w żłobie ulubionego kolegę Wiktorka, no i dziś zapomniałam dac jej kapelusik, pożyczyła se od Wiktorka, czyżby pierwsza miłość???:-D
 
Anko ładnie spędziłaś dzień a Biedrona jest nader kreatywna :-D Biedronka - Demolka :-D
My dziś lajtowo - Kubula oczywiście momentalnie się wybudził i teraz włącza sobie dekoder, tv ...
Wczoraj prasowałam trzy godziny - dziś położyłam prasowanie na łóżku w sypialni, żeby powkładać rzeczy do szafy - pan monsz miał za zadanie zabawiać Kubulę kilka minut ... jak zobaczyłam po kilku chwilach stosik mego prasowania rozwłóczonego po łóżku, podłodze ... dostałam furii :wściekła/y:
 
Hej,

misia nie prasuj! mialabys 3h laby zamiast tego!

Zoyka taaa Mars byl raz na basenie, po czym stwierdzil, ze nie podoba mu sie,pfff.

Majuska mowilam Ci zes sliczna?:-)


Jak Wasze dzieci ze spaniem w dzien?
Mia zwariowala!
Potrafi spac 3h w dzien, pozniej szalec do 22 w lozeczku (wykapana 19-20). Od 2 dni wybudzam ja w dzien (czyt wylaczam wiatrak i wchodze do pokoju) po max 1,5 h a i tak szaleje do 21.30. Myslalam, ze nie moze spac do 14 w dzien a okazuje sie, ze nawet do 13 nie moze bo to juz za dlugo.
W dzien moc wrazen na sloncu w tym basen, piaskownica, spacer itd. Wymiekam! dojdzie do do tego, ze bede musiala jej wyeliminowac drzemki w ciagu dnia w Dublinie bo tam bedzie malo powietrza i nie bedzie miala czym sie zmeczyc...

Aniu Wandzia przesliczna i powodzenia w trakcie lotu! Moj bedzie w tych samych godzinach mniej wiecej i juz sie boje:(
 
reklama
Hej,

Nie cierpię prasowania. Staram się jak mogę robić to rzadko:-D Pościel muszę prasować. Julki ciuszki tylko przelatuję żelazkiem. Jarkowi koszul nie prasuję już. Sam to robi.

Aniu - Misia dobrze napisała. Biedrona-Demolka, haha

Olena - niech śpi . Słońce jest męczące, woda też wyczerpuje dlatego jej ten sen potrzebny.
Julka śpi raczej różnie. Wczoraj np tylko godzinkę w dzień ale za to wieczorem o 20 juz spała. Dzisiaj spałą dopiero po obiadku 2,5 godzinki dlatego zasnęła 30 minut temu. Mnie jednak nie przeszkadza ze chodzi późno spać wieczorem.
Przed 19 wróciła od Babci i wciągnęła 3 racuchy drożdżowe. Z ostatnim racuchem poszła do sąsiadki. Po godzinie sąsiadka mnie woła. Poszłam a tam Julencja w łóżku sąsiadki pod kołdrą cała zadowolona. Julka uwielbia łazić do sąsiadki. Tylko wstanie to stoi pod drzwiami i wali żeby ją puścić.

Kuźwa , nie ma dorsza w Bałtyku. Chyba woda za ciepła. Od kilku tyg sąsiad wypływa (sieci an 10 km) i d000pa. Tylko flądra.

Dziadek przywiózł Julce małego szczekającego i chodzącego pieska. A ta się go boi. Jak tylko piesek zacznie szczekać JUlka spierdziela na kanapę. Ubaw mamy :)

Aaaa. Po porannym mleku robię Julce śniadanko. To nic nei daje bo do południa łazi i wyciąga suchy chleb. U sąsiadki to samo :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry