Misia, boskie! Mnie tak z fasolami czasem ponosi - suche wydaja sie miescic w garsci, po namoczeniu wanny brakuje.
Alamiqa, tu sa do dostania specjalne "przepisy" na sweterki i dla dziewczynek sa takie cuda ze oczy wypala. I scieg, i kroj... Sa sliczne.
Barbara, zaczynam miec deja vu... Jak sie mial urodzic Adam, tez robilam czapeczki i sweterki... No i ta pierwsza czapeczka to by pewnie byla kolo roku dobra.

Tyle ze wtedy nie mialam pojecia jak duze rodzi sie dziecko, teraz mam i nadal wychodza mi "wieksze formy".
Kot drze ryja?? Miyuki wczoraj zaparkowala na klacie Rajmunda, ktory wlasnie wrociwszy z nocnej zmiany polozyl sie do spania. Ja jeszcze nie wstalam... Kota stoi na malzu mym jak figura... To ja polozylam "recznie". Nie, ona bedzie stala. O co kotku szlo? O miejsce na poduszce! Jak wstalam, uplasowala dupsko kudlate na mojej poduszce i poszla spac. Dzis rano, zwykla kolejnoscia rzeczy, zaczelam dzialalnosc od lazienki - pod drzwiami przybytku owego Miyuki zaczela koncert. Pod wzgledem akustycznym jest specyficzna - zero przyswajania (glucha genetycznie), ale emisje ma jak operowa diva skrzyzowana z syrena okretowa. Wyszlam z lazienki, a ta prosto do misek zasuwa. O co chodzi? Kotecek glodem przymiera, mokrego nie dali. Standard.

Ale zeby mi tak kot zabawke pod nogi rzucal... Chcialabym tak... Klak jak sie nudzi, urzadza wlamanie do torby z karma albo do szafy, ale zeby tak przyniosl myszke, to nie ma!