reklama

Ciąża po 40

reklama
Zgadzam sie z Toba. Jest to przykre tym bardziej, ze czlowiek pare razy naciagniety, za ktoryms sie zaprze i nie pomoze, a akurat tym razem moglo trafic na prawdziwa potrzebe. Przykre, jak przykre moze byc zawiedzine zaufanie, jak przykra moze byc ludzka nikczemnosc i kretactwo obliczone na wykorzystanie dobrego serca i wrazliwosci blizniego. Przykre bo rani tych, ktorzy swiadczyli dobro. Ktos kiedys powiedzial, ze kazdy dobry uczynek musi byc nalezycie ukarany. Cos w tym jest.
 
Nie raz doświadczyłam pomocy(tu na BB też dostałam fajne ubranka dla Amelki z większości juz wyrasta ,a Monice dałam te uniseks bo ma synka ale myślę ,że może wnuczka mi się trafi;-)) i też staram się pomagać .Myślę,że mimo tego ,ze czasem się człek da nabrać to wiele razy pomaga bo chyba warto:tak:A z Marzeną chciałam sie zaprzyjaźnic ponoć mieszka niedaleko i zapewne jakbym uznała,ze potrzeba jej pomocy starałabym si w miare swych możliwości pomóc.Może jeszcze kiedyś tu zawita i się wytłumaczy???
 
Azula nie sądzę żeby się wytłumaczyła bo nie sadzę, żeby uważała że ma sobie coś do zarzucenia. A Kłaczek ma rację: każdy dobry uczynek jest ukarany :-D
Zrobiłam ciasto bananowe - praktycznie znikło :-D babkę ziemniaczaną - bedzie jeszcze na jutro :-D a poza tym weekend minął :-(
 
Misia nie całkiem się zgodzę z ta karą za dobre uczynki .Czasem uśmiech i dziękuję są największa nagrodą.Niesmak czujemy jak nasze dobre serce po prostu zostanie wykorzystane .Czy jak wyślę teraz 1 zł na pomoc dla Filipińczyków ma mnie za to spotkać kara ? nie sadzę..Kilku ludzi owszem "żyje " z tego ,że prowadzi fundację ale ktoś tez to robić musi więc z tej mojej złotówki zapewne około 20 gr trafi do potrzebujących ale jakbym i tej złotówki nie dała to nawet te 20 gr by do nich nie trafiło.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry