reklama

Ciąża po 40

Kłaczusiu - GRATKI!!! GRATKI!!!! i jeszcze raz GRATKI!!!! Ponieważ dziś nie miałam w cześniej dostępu do lapka, a w tel. nie ma suwaczków, więc nie widziałam wcześniej. I nie myśl o tym - będzie dobrze!!!
 
reklama
Zdjęcia Maksiarni wkleiłam na GZ, bo jest tam też lekkie pato domowe.

Odmóżdżyła mnie ta teściowa :no:

Edit: Misia poczekaj, jak Ci się Kubula za jakieś trzy lata rzuci na chodnik przed sklepem, wyjąc "mama, kup mi juniorki, wszyscy w przedszkolu mają!!!"
Co my wtedy zrobimy?
Ja miałam chyba szaro granatowe... nie jestem pewna. Jest takie coś jak wyparcie - człowiek zapomina o rzeczach zbyt strasznych żeby o nich pamiętać.
 
Ostatnia edycja:
Juniorki to jedno, a Podhale wypuscilo takie polbutki na grubej podeszwie i z tego tworzywa co Relaxy. Byly szalone jak na owe czasy, bo kto wowczas widzial buty w kolorze kobaltowego blekitu np.?
Zoyka, dzieki. Na razie to duzo leku... I czekanie.
 
Misia miałam takie jak TY - juniorki:-D

Flo, Maksiarnię oglądnęłam, gdzie tam jest PATO ?:szok:..bo to wiesz, teraz się wymagania już zwiększyły, dziewczęta życzą sobie pustych butelek, rozmemłanych żab i takie tam:-D:-D
 
Hejeczka z poranna kawa, na ktora goraco zapraszam :)
Klaczku przede wszystkim to gratki I trzymamy kciuki najpierw do 17 stycznia a potem juz do samego konca :-D
Flo "maksarnia" swietna! I nie ma tam zadnego pato, a matka tarzajaca sie z psami to widok jedyny na swiecie - bezcenny :-D

Moja panna wczoraj okazala sie sprzedajna glizda :baffled: Przyszli znajomi na kawe a ta mala wredota nie schodzila z kolan Moniki, czarowala usmiechami i pozwolila sobie uczesac i zwiazac 5 kiteczek na wlosach siedzac bez ruchu jak zaczarowana :baffled: u mnie dwie wychodza po napominaniach zeby glowa nie krecila. Monika miala okupowane kolana przez dwie godziny, byla karmiona bezikami a na dodatek Wanda robila "akuku" zaslaniajac oczka, gdy ja sie z nia tak bawie patrzy na mnie jak na kretyna i odchodzi w radosnym galopie do swoich zabawek. Normalnie ja sprzedam, wyrodne dziecko :-D
 
reklama
Przyłączam się z kawą :-)
kłaczek - mega gratulacje, teraz na pewno się uda! Mocno trzymamy kciuki i odliczamy do 16-go stycznia :-) a w zasadzie nie odliczamy - spokojnie czekamy, zajmujemy się swoimi sprawami, a wszystko niech się dobrze i solidnie w międzyczasie zagnieżdża :-)
Majuska - fajowe urodziny Paćka miała :tak:tort z żabą rządzi! :-D i też nie widzę żadnego pato na tych zdjęciach, ot bobaski w namiociku :-D
Zresztą na zdjęciach Flo też nie widzę pato, a pokoik śliczny! I serdeczne pozdrowienia dla Pani Matki!

Pewnie będę w mniejszości, ale mi się Relaksy nawet, nawet podobają :-D:eek: owszem, pamiętam traumę z dzieciństwa i konieczność noszenia ich, ale ze dwa lata temu kupiłam sobie na zimę takie "relaksopodobne" i służyły przez dwie zimy zanim się rozpadły (kosztowały jakieś 99zł, więc miały prawo:tak:). Może nie wyglądały super elegancko, ale na zimowe spacery z psami były idealne - do biura też w nich przychodziłam i zmieniałam na jedną z dziesięciu par butów na obcasach skitranych w szafce:-D

Sprawa z Marzeną:no: jeszcze mnie tu nie było jak ona się aktywnie udzielała, widziałam parę jej postów i szkoda mi jej było, że tyle nieszczęść jej spada na głowę... ale po dogomanii i akcjach, które tam się działy (majuska tu parę przytoczyła) chyba nic mnie nie zaskoczy :no: Przykra sprawa :zawstydzona/y:
anka_d - Biedronka prześliczna :tak: Kacper ma teraz dla odmiany etap mama i mama:no: przez wyjazd P. wybił się z wieczornego rytuału usypiania i P.nie jest w stanie go uśpić, wczoraj walczył z 40min, Kacper wił się jak piskorz, płakał i wychodził z łóżeczka. W końcu zostałam wezwana na ratunek - Kacper wdrapał się na mnie i zasnął do minucie. Dziś z kolei nie chciał iść do mojej mamy, cały czas wyciągał do mnie ręce i chciał iść ze mną:zawstydzona/y: ehhh....

P. zadzwonił dziś do mechanika, bo oddaliśmy kijankę w piątek i nastała głucha cisza :wściekła/y: usłyszał - "proszę do mnie nie dzwonić, zadzwonię jak samochód będzie zrobiony" - czyli mniej więcej kiedy? "jak będzie zrobiony":no: czy tylko ja mam takie szczęście i zawsze trafiam na mechaników święte krowy? :baffled:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry