reklama

Ciąża po 40

No to nasze Pociechy chyba założą jakiś BoboBand. Mogę zostać menadżerem. Może dorobimy sie na tym jakiejś grubszej kasy? My wróciłysmy ze spaceru po pięknym o tej porze roku parku. Mała teraz śpi. Chyba szykuje formę na kolejne nocne wystąpienia.Zmykam do kuchni, bo głodny Emek nadciąga. Pa, pa.
 
reklama
Dziewczynki ja byłam po receptę na duphaston.Niestety ja nie mogę przejść obok sklepu z jedzeniem.Kupiłam 2 kg pierogów z serem.Na deserek 3 kremówki .Biorę się za ogarnięcie kuchni bo wygląda jak pole minowe .Zaraz wstawiam grochówkę.
 
Ewa40
user-online.png
u mnie są pycha z plewą toffi na wierzchu .
 
Niedawno wróciłam, poza diabetologiem załatwiłam jeszcze kilka spraw wykorzystując tatusiowe auto jako środek lokomocji po całym Krakowie. Dowód rejestracyjny odbierałam, jeszcze ostatnie zakupy zrobiłam.

Och Agatko... kremówki :) Ale bym zjadła - a ja na deser tylko owoce (dieta cukrzycowa) Ale mam nadzieję, że już niedługo zjem coś pysznego (oczywiście w granicach rozsądku :))
Gosiu, czy Ty mówisz o takich podkładach poporodowych? Zamiast podpasek? To one chyba są w jednym rozmiarze, ja kupowałam BellaMama w aptece ale na Allegro też można kupić - musisz sobie ceny pooglądać. Ja miałam rabat w aptece Dbam o Zdrowie, ale czasem kupując więcej u jednego sprzedawcy na Allegro warto kupić właśnie tam. I do tych podkładów gin poleciła mi majtki siatkowe a nie jednorazowe, bo te siatkowe przepuszczają powietrze.
Kłaczku, dzisiaj już mnie nie boli, znaczy wiadomo, w nocy ciężko z boku na bok się odwrócić (mój P stwierdził z właściwym sobie wdziękiem, że manewruję jak tir przy tym przekręcaniu :-D) Uspokoiłam się i dalej czekam :)
Majus, no jak bym mogła do Was nie wrócić. Nawet gdyby mi neta zabrali to latałabym po kafejkach ;) Do szpitala to wiem, wiem, nie ma co się spieszyć bo to się i człowiek napatrzy i to czekanie w szpitalu zupełnie inne niż w domu
Zjola, wiem :) Dziękuję :-) A Twój suwaczek leci do przodu, głowa go góry :)

Mnie też już głowa nie boli, czuję się ok, poza tym co zwykle żadnych nadprogramowych dolegliwości :)

Dziewczyny, to niezłe płuca mają Wasze pociechy :) To teraz trzeba rozwijać talenty, jeszcze w szkole mogliby uczyć, ale na dzień dzisiejszy to nie wiem czy to dobry pomysł, więc lepiej talenty wokalne w nich rozwijać.
 
No wiesz Basiu..bałam się, że jak zaczniesz latać po całym mieście to Cię bóle złapią i wrócisz już "rozpakowana":-D:-D...fajnie, że Ci przeszły te dolegliwości!!

Zjolu spoko, spoko...magiczny listopad nadciąga;-):-)

Mój kocur się wczoraj lał pod blokiem z jakims burasem i dzisiaj rano jakis taki osowiały siedzi..podchodzę, zaglądam, a tam w uchu jakieś rany, ropa się zrobiła, no i byliśmy u weta, dostał zastrzyki jeszcze jakies tabletki do domu i wróciłam lżejsza o stówę...maczo sie kurna znalazł:wściekła/y: Ledwo przyszedł do domu to już warował pod balkonem, żeby go wypuścić:no:
 
Ostatnia edycja:
Oj, podklady takie pod tylek to dobro nieocenione - zostaly mi po kociej podrozy (mialam przygotowany zapas na wypadek koniecznosci zmiany wysciolki w transporterach) 3 paczki i trzymam jak skarb. Natomiast za majtami itp. srodkami bezpieczenstwa musze sie tu rozejrzec dopiero, ale cos widzialam na stoisku dzieciecym miedzy pieluszkami jednorazowymi a wkladkami laktacyjnymi i to moze byc to!
 
Kłaczku, Ty to masz czasu a czasu :-)
Misiu, a ile tych majtek miałaś? Bo ja sobie kupiłam 4 pary - do szpitala. Wystarczy?
Majuś, wszędzie tata mnie podwoził pod sam próg, tak, że nie zmęczyłam się zbytnio, ale kilka spraw załatwiłam.

I coś Wam opowiem. Byłam dowód rejestracyjny odebrać w Urzędzie Miasta. Przede mną trzy osoby, więc usiadłam i grzecznie czekam. Po kilku minutach nadeszła moja kolejka, podeszłam do okienka a tam takie boksy, gdzie stoi się przed okienkiem. Pani rzut oka na mnie i mówi - może pani usiądzie na poczekalni a ja do pani podejdę. No miło mi się zrobiło ale podziękowałam, że nie trzeba, bo to dwie minutki dosłownie. A w sumie rzadko się spotykałam z takią uprzejmością. Kiedyś mnie jeszcze taka młoda dziewczyna, baaaardzo młoda, przepuściła w kolejce do toalety, facet w masarni i drugi w sklepie a poza tym to niestety... Na szczęście jakoś nie jestem specjalnie obolała czy zmęczona, ale to ja - a gdyby na moim miejscu była jakaś inna babka bardziej umęczona - to też by nikogo nie obeszło...
 
reklama
Basiu ja miałam tyle co TY i kiedy zmieniałam te "gacie" od razu je prałam "brudne" - one moment wysychają a moim zdaniem nie ma sensu kupować ich w większej ilości. Na sali laski miały po 2 pary i też było ok.
Wiecie, że mnie do końca ciązy NIKT nie przepuścił w kolejce :-( Może wkładałam złe stroje ??
Ale za to ostatnio weszłam z Młodym do swej ulubionej masarni - 6 schodków - wózek przed sklepem, ale w z innych mi wędliny nie smakują :-( No i panie zarządziły, że mnie obsługują i koniec :-D Ale powiedziały to takim tonem: że Pani z maleństwem proszę - że nikt nawet okiem nie mrugnął :-D choć jedna pani miała minę taką ... Następnym razem mam wejśc i one pomogą mi wózek wnieść - ale na szczęście sklep jest czynny od 7 więc przed pracą m. zdążę :-)

Kłaczku ja właśnie te podkłądy od kota ściągnęłam :-D bo znów nasz ze strachu leje.
Ale powiem Wam, że naprawdę się sprawdziły bo tak gołą dupą leżeć na jakimś NN prześcieradle :no:
I muszę się przyznać do szaleństwa ... mam już butelkę AVENT, LOVI, NUK, Dr Brown's, Chicco, Mam, Tommee Tippee ... i muszę powiedzieć, że każda ma plusy dodatnie i plusy ujemne...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry