reklama

Ciąża po 40

Basiu to racja z tą życzliwością - rzadko się zdarza:( mnie parę razy też ktoś ustąpił miejsca:) ale generalnie to znieczulica a ja jak widziałam babeczkę w ciąży to zawsze wpuszczałam przed siebie ale to nie wraca raczej brrr może pod inną postacią:):) wróci kiedyś - trzeba w to wierzyć:-)
Misia a ty to faktycznie musiałaś dziarsko w ciąży wyglądać:):-D ale niestety myślę że to ci wkoło udawali że nie widzą:(
 
reklama
Gosiu tak dziarsko wyglądałam, że jak powiedziałam w pracy że jestem w ciązy i że od sierpnia mnie nie będzie to laski myślały że od sierpnia 2012 :-D i z dużym wyprzedzeniem informuje pracodawce :-D a ja byłam w 30 - 31 tygodniu. Dopiero jak się obnażyłam :zawstydzona/y: to uwierzyły :-D
 
To przy Tobie Misiu po prostu ludzie nie mieli okazji okazać życzliwości z okazji Twojego stanu;-). Ale za to teraz doświadczasz czasem - tak jak opisujesz.
A z tymi butelkami to aparatka jesteś, co tu dużo mówić - całe stado ich masz :)
Niestety Gosiu kobiety w ciąży są traktowane jako intruzi - np w autobusie czy kolejce i ludzie uważają, że to sposób na wymuszenie siedzącego miejsca czy pierwszeństwa w kolejce. Przykre to.
 
Dwa-trzy lata temu jechałam autobusem - lipiec, żar z nieba, wsiadła dziewczyna - 9 miesiąc jak nic, a Panowie w okolicach lat 16-18 siedzieli sobie ... byłam mało delikatna, ale momentalne zrobiło się kilka miejsc wolnych.
Wiecie co mnie chyba razi jeszcze bardziej - takim kolesiom brak kultury, wyobraźni itp. ... ale bardzo często kobiety zachowują się tak samo - odwracają głowę, udają, że nie widzą itd. ... chodziłam na badania i pomijam, że akurat mój brzuchol nie był imponujący i nie rzucał się w oczy ale nawet dziewczyny w baaaardzo widocznej ciąży stały karnie w kolejce, nikt nawet nie zaproponował, żeby usiadły, że je przepuści w kolejce. Przede mnie jakiś babon kiedyś nawet chciał się wcisnąć bo ona tu stała.
Basiu ja niestety tak mam :-( muszę półkę uporządkować bo się już nie mieszczą :-D
A życzliwość - w znajomej masarni, takiej co mi panie mięso odkładają, mówią co dobre a czego mam nie brać :-)
 
Ja w ogóle mam wrażenie, że dobre wychowanie to tylko starsze pokolenie niestety... Bo nawet w naszym wieku wiele osób (płci obojga) prezentuje takie zachowania, że szczęka opada. Kiedyś, kiedy jeszcze nie byłam w ciąży, w autobusie skierowałam się do zwolnionego właśnie miejsca a za mną rzucił się gość mniej więcej w moim wieku lub może kilka lat starszy. Usiadłam a on nade mną wymamrotał (ale dość wyraźnie) "Ja tutaj chciałem usiąść" Na to ja wstałam i z lekkim przekąsem powiedziałam do niego: bardzo proszę. A on... usiadł. Oczywiście bez słowa. No i co?
A kiedy chodziłam do liceum i jako pierwsza kłaniałam się wszystkim sąsiadom - pewien około siedemdziesięcioletni staruszek zawsze pierwszy z uśmiechem mi się kłaniał.
 
Cześc przy kawce,
wczorajszy wyjazd zamiast miłej wycieczki na Śląsk zamienił się w lekki horror. W drodze powrotnej na A4 strzelił pasek od alternatora i stanęliśmy na srodku autostrady. Popsuty samochód, przyczepa a na przyczepie 200kg pieca. Dobrze, że to moje chłopisko to mechanik, wyszperał stary pasek od BMW za długi o jakieś 3 cm i założył. Oczywiście akumulator nie ładował dobrze i jechaliśmy z żółwią prędkością. 140 km do domu zajęło nam 3 godziny, koszmarek drobny. Nasz golfik powoli odłączał sobie wszystkie funkcje życiowe żeby tylko jechać do przodu i po kolei znikały nam wskaźniki temperatury, paliwa, obrotomierz i światła drogowe. Dojechaliśmy na postojowych do domu i sądzę, że jakieś 40 km więcej a świateł też by się pozbył. Mądre autko:) Normalnie działał sobie sam jak jakiś respirator byleby tylko choć trochę prądu dla silnika uratować:tak: Teraz mąż kolega poleciał po nowy pasek i dziś będzie dzień pod znakiem grzebania w samochodzie.

Oglądałam niedawno program w TV o zdrowym pieluchowaniu dzieci i pokazywali pieluszki jednorazowe z jakiegoś kokosa i innych materiałów. Wkłada się pieluszkę w specjalnie zapinane majteczki i działają jak pampersy, ale są zdrowsze. Osobiście jestem zwolennikiem tetry a pampers na noc czy na jakiś dłuższy wyjazd, bo jest wygodny. Widziałam parę lat temu córeczkę mojej koleżanki z zapaleniem dróg rodnych, bo się zaparzała w pampersie a mała miała wtedy może 7 miesięcy. Zmroziło mnie to z lekka. Myśmy już postanowili, że nasz Maluch będzie miał tetrę na codzień i okazjonalnie pampersy. Fakt, że trzeba prać i prasować ale warto dla zdrowia dziecka. Przy chłopakach gotowałam i prasowałam pieluchy do 3 miesiąca a potem już składałam w kostkę bez prasowania.
 
Dzień dobry!
Korzystam z chwili, że moja Łobuzinka leży w łóżeczku, żeby coś skrobnąć. Niunia zorganizowała nam noc pełną wrażeń. Budziła się co dwie-trzy godziny i wygłaszała manifesty bardzo gromkim głosem. Po nakarmieniu dalej nie chciała spać, biedny Emek musiał Ją nosić do oporu. Teraz się słodko śmieje, a my wyglądamy jak zombi. Pewno Mała odeśpi w dzień, w końcu trzeba mieć siłę na nocne rozrabianie. Dzieciaki nam się zmieniają, szkoda, że nie zawsze tak, jakbyśmy chcieli.
Basiu, miło, że są jeszcze takie kulturalne okazy w społeczeństwie. Niestety smutne, że nas to dziwi.
Udanej soboty:-)
 
witam sobotnio...kaffffka sie stukam...

basiu - ach dzisiejsze czasy...gdzie sie podziala tamta kultura...sama zaobserwowalam gdy poruszalam sie komunikacja miejska,szybciej ustapilam miejsca osobie starszej niz to zrobi ktos mlodszy,a mowienie "dzien dobry" przez mlodsze pokolenie to wymiera...:-(

alamiqa - moj rozrabiaka chyba skonczyl z wystepami...spokojne...teraz troche pyskuje...i gryzie swojego zajaca...

anka_d -cale szczescie,ze sie wam nic nie stalo!!!

klaczku - w sprawie intersu odezwe sie na pw

misiu - to prawda,kazda butelka maswoje plusy i minusy,my jestesmy zwolennikami nuk

agata - bosh,kiedy ostatni raz jadlam kremowke...ale narobilas mi smaka:-)

zjola - jeszcze troszke:o)

gosiu,majuska - jak brzuszek?

a co sie dzieje z marzenka???

my dzisiaj smigamy do holandii,bo babie sie zachcialo mobilheimu ( domek holenderski ),mam nadzieje,ze cos fajnego uda sie kupic

Recreatiepark Camping Hengeland

lece do pyskacza...
 
...zasnal...

dzisiaj skonczylem 7 m-cy...buziaki dla cioteczek

001.jpg
 
reklama
Cześć dziewczyny :)
Aniu, ale macie mądre autko rzeczywiście, nie odłączył silnika tylko wszystko co uznał (słusznie zresztą) za chwilowo zbędne :) Należy mu się chwila relaksu np. mycie z woskowaniem ;)
Ja też mam zamiar używać tetry, z tym, że raczej na zmianę z jednorazówkami bo nie mam warunków na suszenie wielkiej ilością pieluszek. Chociaż one szybciutko schną w sumie. Zobaczymy. Jeszcze wypatrzyłam takie wkładki jednorazowe do tetry, że nie trzeba się martwić co z zawartością zrobić tylko zwijasz i wyrzucasz a pieluszkę do prania. Wypróbuję i sprawdzę co to warte. Nie zarzekam się, bo może po jakimś czasie zarzucę tetrę bo np. nie nadążę ale mam takie postanowienie :)
Alamiqa, ale z drugiej strony dobrze, że w ogóle się czasem spotyka takich miłych ludzi. Ciekawe czy nasza dziewczynka też bedzie tak dokazywać w nocy? Ha, święta naiwności - pewnie, że będzie, bo dlaczego nie? ;)
Alex, to prawda z tym dzień dobry - jeszcze na wsiach chyba lepiej dzieci są wychowane, może to tradycja czy coś, ale kilka razy wyjeżdżaliśmy z P właśnie do małych wiosek w góry i obce dzieci nam dzień dobry mówiły. A u nas - czasem dzieci od sąsiadów się nie kłaniają. Spróbujmy nasze dzieci dobrze wychować :)

Edit:
A, i ja z kawką się właśnie dołączyłam, miłego dnia :)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry