heloł wieczornie :-)
Flo - dzięki! gdzieś mi się tłukła ta nazwa po głowie, ale chyba sama bym sobie nie poradziła. Przekażę aikowo, zobaczymy czy Goldeniuszowi pomoże
misia - domyślam się, że po dzisiejszym dniu z Kubulą jesteś bardziej zmęczona niż po tygodniu ciężkiej orki w fabryce?
anka_d - no cóż, nie robi na mnie ten Armagedon żadnego wrażenia :-) jak nie zapomnę to zrobię w któryś weekend zdjęcie wanny - Kacper znosi tam wszystkie rzeczy, dziś rano P. wyławiał z niej kluczyki do swojego samochodu
Kacper pobił dziś sam siebie... Nie spał u mamy przez cały dzień

myślałam, że padnie od razu po wpięciu w fotelik, ale nic z tego. W domu też szalał, aż padł o 20 uśpiony przez P. - ale nie poddał się bez walki, walczył z całych sił!

Mam nadzieję, że spokojnie prześpi całą noc, bo ostatnio słabo mu to wychodzi
Rozmawialiśmy dziś z P. czysto teoretycznie (podkreślam!

) o imieniu dla córeczki. Powiedziałam mu swoją opcję, która oczywiście mu się nie spodobała

, po czym przypomniało mu się, że jak byłam z Kacprem w ciąży to chciałam Tosię

owszem, chciałam, ale teraz wokół zaroiło się Toś i trochę mi przeszło. P. się na chwilę zamyślił, bo czym z pełną powagą pyta "a Tosia to od czego zdrobnienie? Tośława?" poszczałam się



nadmieniam, że moja ukochana babcia to właśnie Tosia vel Antonina
