Anka,
chalka drozdzowa
4 szklanki maki
50g drozdzy swiezych lub 6 lyzeczek suszonych
2 jajka
6 lyzek cukru
szklanke mleka
4 lyzki masla (mniej wiecej)
troszke soli (lyzeczke?)
jajko do posmarowania ciasta
na kruszonke
2lyzki masla
1/5 lyzki cukru
1/4szkl. maki (mniej wiecej, zalezy ile sie wciagnie)
pol szkl.
mleka, lyzka cukru,
lyzka maki i drozdze - mieszasz porzadnie i odstawiasz w ciepelko zeby sobie popracowaly. w tym czasie ubijasz jajka z pozostalym cukrem na puszysto, pozostale mleko podgrzewasz i topisz w nim maslo. do jajek z cukrem przesiewam make, dodaje wyrosniety rozczyn, ostudzone mleko z maslem i wyrabiam (mikser i haki = 5 minut) gladkie ciasto. Zostawiam je zeby sobie wyroslo, potem wywalam z miski, wygniatam, dziele na pol, z kazdej polowy robie dlugi walek. te walki lacze (zakladajac) w polowie i potem juz jak warkocz z 4, konce pod spod, na blache i niech rosnie. w tym czasie ucieram cukier i maslo, dodaje do tego make az sie porobia grudki. mikserem. plecionke smaruje rozbitym jajkiem, posypuje kruszonka i czekam - jak sie podwoi, do piekarnika na 25 minut i 180st. bez termoobiegu.
Mam wnerwa. Wczesniejszego scanu nie bedzie, od GP poslali nas do poloznej, ta twierdzi ze to lezy w gestii GP, w ogole potraktowala temat jakbym miala fanaberie, a tlumaczenie jej (z powolaniem sie na ekonomie) ze lepiej by bylo jednak ten scan zrobic... Rownie dobrze moglabym gadac ze sciana. Appointment mi wyznaczyla na 23.12, powiedzialam, ze nie ma sprawy, o ile jeszcze bede w ciazy.