Czesc dziewczyny,
ja tez w weekend rzadko uzywam komputera, bo sie caly tydzien tyle w ekran napatrze ze mam dosyc. No i teraz mam z 5 stron zaleglosci ktore przejrzalam tylko po lebkach.
Anka - z tym samochodem to pech, i dobrze ze nic sie wam nie stalo, ale wybaczysz chyba ze sie usmialam z tego paska. Moze maz powinien zawsze miec przy sobie jakis zapasowy, ma do nich pecha.
Basiu - masz racje, wiele z tych rzeczy co to "musisz" miec sa zupelnie zbedne. Na dodatek kazde dziecko jest inne. Np. znajomi mi radzili kupic taka hustawke dla niemowlaka, ze ich dziecko to godzinami w tej hustawce moglo siedziec. A moja po 5 minutach wlaczala syrene i tyle. Tak samo bylo z takim siodelkiem-lezanka co wibruje. Na szczescie u nas nie ma problemu ze zwracaniem rzeczy, to przynajmniej nie wywalilismy pieniedzy na darmo.
alamiqa - jak moja mala miala katar, to ja jej odsysalam nosek i potem czula sie lepiej. Najpierw jej wlewalam do noska troche wody z sola, zeby rozpuscic troche ta flegme, a potem gruszka odsysalam.
Agata - moja mala tez caly czas byla w jednorazowych pieluchach, nigdy nie miala zadnych odparzen.
Co do uczenia nocnika - mi sie wydaje ze dzieci w jednorazowkach dluzej robia w pieluche bo przede wszystkim rodzicom jest wygodniej. Ja powiem szczerze, ze poniewaz nie musze prac i prasowac pieluch, to wcale mi sie nie spieszylo z tym nocnikiem. A jak gdzies sie wyjdzie, to wole zmienic pieluche niz brac dziecko to watpliwej czystosc publicznej toalety. Niedawno musialam mala zabrac do toj-toja, w 30-stopniowym upale. Nie bylo czym oddychac w tym plastikowym pudle, w tym momencie to zalowalam ze nie posiusiala sobie w pieluche.
Moja mala obudzila sie dzisiaj rano z placzem. I za kim plakala? Nie za mama ani nawet za tata, tylko za kotem. Moj jeden kocur zwykle z nia spi, ale rano sobie gdzies poszedl.