reklama

Ciąża po 40

Zmienialam tej malej zmiji pampersa, wiła sie, zarykiwala smiechem, uciekala. Kiedy zdarlam jej z tylka pampka po prostu ze smiechu sie posikala.... centralnie na moje spodnie:szok: no chyba ja dzisiaj udusze, bo cierpliwosci mi nie staje wyjatkowo... Od rana zastanawiam sie czy podac ja w formie uduszonego puddingu czy moze haggis bylby bardziej na czasie:eek:
 
reklama
Pogoda wilgotna le mimo to wybraliśmy się na starówkę połazić naszymi ulubionymi ścieżkami nad rzeką.

Pustki, mało ludzi mimo 9 stopni ciepła. Jednak przez mżawkę było jakby nieprzyjemnie.

J też mnie dzisiaj ciągnął na pizzę, kebaba albo do Mc donalda. Stanowczo odmówiłam bo miałam kupiona sałatę i pierś. Za to jutro jestem gotowa na propozycje zjedzenia na mieście. Julka z ojcem zasnęli po pysznym obiadu a ja zrobiłam sobie właśnie kawę,

Misia dlaczego przepisy tylko dla Andzike i Flo ? :P

Zobacz załącznik 602481Zobacz załącznik 602482 Julka na spacerku . Ona bez tego psa się nie rusza. Spi z nim i cała noc go trzyma, na spacer tez bez niego nie pójdzie.
 
Ostatnio edytowane przez moderatora:
Zoyka to przerąbane z tym psem :crazy:tym bardziej ,że biały :-D.Chyba często odwiedza pralkę;-)U nas jest "miśko" Wielki Kubuś ale na spacer katergorycznie sprzeciwiłam się go brać w tym momencie "miśko" jest śpiący i ląduje w łóżeczku ale chyba muszę go wybębnić w pralni bo ostatnio ostro z Amisia wcinał obiady:eek:Co do buntu ,wysokiego C itp itd wszystko przed nami :sorry::szok:.
 
u nas czas pisków właśnie mija albo już minął. Pojawiają się sporadycznie. Ostatnio były kilka dni temu jak była Julki chrzestna i Julka wyraźnie prezentowała swoje umiejętności. Od pisku mieliśmy przechodzące przez ciało prądy.
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry