Anko ! Wszystkiego co najlepsze i najpiękniejsze!
Pierogi to objaw obłędu, gołąbki - ciężkiej depresji z myślami samobójczymi 
Dla mnie rzecz absolutnie niewykonalna. Zresztą tylko jedne gołąbki mi smakują, w wykonaniu kuzynki Adama, z grzybami robi i są przepyszne, ale ja bym wolała ulepić pierogi dla pułku wojska niż się użerać z kapustą.
Ciasto na pierogi robię wedle przepisu mojej babci - mąka + wrzątek. Niezawodne jest.
Andzike - tak myślałam, że on nie ma oczu. Tylko te okulary... co za perfidia, wyżreć gałki oczne spod szkieł
Scena z dziś. Jesteśmy w sklepie ( duży hipermarket) ja coś tam gmeram na półce, nagle Adam pyta: a my mieliśmy kupić orzechy włoskie?
- no mieliśmy - odpowiadam i w tym momencie mój wzrok pada na nasz koszyk, w którym spoczywa dwukilowa torba orzechów włoskich w skorupach

- ale nie takie, ja potrzebuję 30 deko takich łuskanych...
- no tak też mi się zdawało, ale może zmieniłaś zdanie
- przecież ja tego nie wsadziłam do koszyka
-no wiem, Maksio wsadził.
Że moje dziecko zgarnia co popadnie a im większe tym lepiej i wrzuca do kosza na zakupy, to ja jestem w stanie zrozumieć. Ale czemu mój mąż podejrzewa, że ono to robi w uzgodnieniu ze mną?