• 🌿 Kochane/i życzymy Wam spokojnych, dobrych Świąt Wielkanocnych. Takich bez presji, bez „muszę”, bez porównywania się. Niech to będzie czas choć odrobiny odpoczynku. Życzymy Wam ciepła, bliskości i takich małych momentów, w których można na chwilę odetchnąć i pomyśleć: „jest okej”. I trochę więcej łagodności dla siebie, bo naprawdę robicie bardzo dużo ❤️ 🐣 Ściskamy Was świątecznie zespół babyboom.pl
reklama

Ciąża po 40

Gdzie jest misia ?U nas na razie -10 .Myślę o lecie :-Djak jest fajnie i nawet +30 mnie nie zraża .Za to wczoraj wyszłam z Amelką do bankomatu i po bułki to już w drodze powrotnej strasznie z zimna płakała ,a to dosłownie 50 metrów.Chyba me dziecko odziedziczyło po mnie zimo wstręt:tak:A naprawdę pyszne gołąbki to jadłam raz dawno temu z kaszą gryczaną były .I zdecydowanie wolę je z sosem pieczarkowym miałam jedno targowisko gdzie w barze serwowali bardzo smaczne obiady między innymi gołąbki też(i naprawdę smacznie i co ważne niedrogo).Czasem kupowałam nawet na wynos do domku.No ale od 3 lat już mnie tam nie było.Znajoma doniosła,że bar zlikwidowany .Na innym targu tez czasem brałam ale już tak dobre nie były i kazałam je sobie tłuszczykiem z cebulką polewać bo ten sos pomidorowy z gołąbkami mi nie leży:no:
 
reklama
Hełoł :-)
Azula śnieg mnie przysypał, mróz zamroził :-D
Aniu STO LAT :-) i manny z nieba :-)
Dziecię buszuje, w ramach eksperymentu kulinarnego robię takie ciacho:
Drożdżówka sypana - Ewa Gotuje
zobaczymy co z tego wyjdzie - jak coś godnego uwagi to wrzucę na kulinarny.
Majuska ten bananowiec t chyba najlepsza wersja - pozostałe wychodzą "zakalcowate" ten mi nigdy nie wyszedł.
Ostatnio zamiast ciasta robię batoniki musli. Na kulinarnym jest przepis.
Kubula się oparzył :-( Non stop mówiliśmy mu że nie wolno, nie dotykaj itd. ... ale to było silniejsze od niego i dotknął paluszkiem gorącego rusztu. Zajęło mu to kilka sekund :baffled: Gdyby nie bąbel na cały palec wskazujący to by się nawet nie wydało. Jak weszłam do kuchni to Kubul sobie stał i oświetlał sufit swoją lampką. Dopiero jak zauważyliśmy to pękł i było: auu, auć i wymuszanie naklejania plastra !! Po oparzeniu nie został ślad ale cały czas jest kolorowy plasterek - wczoraj był na czole :baffled:
Poza tym mój mały syneczek ma pierwszą dziewczynę :szok: Nic tylko Aja i Aja ... Wczoraj wieczorem mówi do nas: Aja tam :-D Niestety ale będzie miał złamane serce bo do przedszkola mam nadzieję że uda nam się dostać blisko domu i jego przyszłej szkoły. Czyli bez Ali.
Pierogi tez kupuję bo mój m. jada z mięsem i ruskie ewentualnie (czasem zje ze szpinakiem) a ja znów jadam szpinakowe i uwielbiam z białym serem i kaszą gryczaną. Jak mi zostaje jakieś mięso to wolę zrobić krokiety, kartacze.
Wchodzę rano do pokoju bestii i siakoś zimno. Okazało się że kaloryfer zakręcony :-D Nic dziwnego, że przewędrował do nas :-D
 
Golabki robie bardzo szybko, bo kapuste do mikrofalowki (wyciety korzen) na 20 min, wyjmuje, nadziewam i do gara lub na blaszke. Najlepiej do szybkowara ale jeszcze nie dorobilam.
Pierogi zostaly bo szkoda mi wywalic, ale nie wiem co z nimi zrobie.

Gardlo mnie boli. Wieje i leje tak ze okna wybija..

misia biedny Kubus! ale masz Silol w domu do popsikaia zaraz po oparzeniu? bez tego ani rusz..
 
Ostatnia edycja:
Hejka

Jak nie urok, to... przemarsz wojsk radzieckich (wersja light). Alergia poszla precz, ale od wczoraj wieczorem ja I Kuba zalapalismy sie na wirusa od Ali. Mam ochote jak Majuska zaszyc sie w kat I zapasc w sen zimowy.
Kubula grasuje od 7-mej to pewnie padnie po 11-nastej, to ja z nim sie pojde polozyc.

Co do golabkow - robie z kapusty wloskiej I jest szybciej, a mi bardziej smakuje. Pierogow nie robie (dla siebie czasami kupie, a reszta nie chce ich jesc).
 
Misiu - dokładnie tak jak piszesz. Poszukam delikatnego środka. I pranie też tylko w ciepłe dni, bo potem to suszenie...

Ja na oparzenia mam Panthenol, on jest dobry też na poparzenia słoneczne, dlatego zawsze go mam.
 
misia zimna woda tylko koi bol, Silol jest obowiazkowy przy dzieciach, choc przy starszych ciagle sie parzacych tez.. Mojemu bratu dawno temu uratowal dlon, bo zlapal za srube prosto z ogniska, trzymal reke w kubku dopoki ciotka nie przebiegla calej wsi w poszukiwaniu ratunku.
Psikasz, lagodzi bol i nie doprowadza do babli i ran. Moja mama ma tendencje do ciagle pazenia sie zelazkiem albo innymi kuchenkami. Sama przywiozlam z PL i nie raz uratowal mi zycie (nawet przy kapieli w cieplej wodzie opazenie nie bolalo).

katrina jaki objawy wirusa?
Mia jak wstanie o 7 to juz nie chce wcale spac w dzien:(
Panthenol to chyba w kremie?
 
Ostatnia edycja:
Posłuchałam sobie najnowszej płyty Daft Punka i troszkę uleczyło moją skołataną duszę:sorry2:
Stary mnie wq...a:-p
Paćka zakatarzona, chyba nigdy nie będzie odpowiedniej chwili żeby ją zaszczepić ostatnią dawką pneumokoków:no:

Nie robię bananowca, pierdzielę, w moim dzisiejszym nastroju gdyby nie wyszedł, to bym się chyba popłakała:sorry2:

Co sądzicie o przewietrzeniu bachora pomimo iz jest zakatarzony, jest bezwietrznie i jakies -8, świeci słońce...Póki co wywaliłam na taras całą pościel i maskotki bo wczoraj mnie FB zainspirował ubijaniem roztoczy:-D
 
reklama
Majuska - wietrzyć :-D Bachor przewietrzony = bachor spokojniejszy = szczęśliwszy rodzic zwłaszcza macierz :-D
Katrina - panthenol też mam ale nie było sensu skoro bąbel był na 3/4 palca. Odkaziłam tylko jakimś psikaczem bo pękło mu.
I tak go podziwiam że nawet nie pisnął - no ale taka bestia jest - jak wie że coś źle zrobił i mimo naszych ostrzeżeń to uczynił to zachowuje się jak mały twardziel :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry