reklama

Ciąża po 40

reklama
Azula nic specjalnego, praca w zakladzie gdzie produkuja roznego rodzaju salatki warzywne, ale pensja stala i co tydzien a zmiane moge sobie ustalic w miare moich potrzeb i to jest wazne.
 
Poki co 3/4 tej kasy bedzie szlo na opiekunke, ale sie zaczepie a potem bedzie juz tylk lepiej. Przy takiej wysokosci zarobkow nie zabiora nam dodatku na dziecko wiec to jest bardzo istotne.
 
Hej wieczornie...
Weny też nie mam za bardzo, o dziwo udało mi się wyjść z pracy całkiem normalnie (czyli raptem po 9h:laugh2:), ale padniętam po nocy... Kacper zażądał spania ze mną i tylko ze mną, jak P. kładł się obok, to było zawodzenie, rozkopywanie się wszystkimi odnóżami i ogólny wkurf... więc biedny P. wziął kocyk i poszedł spać na narożnik ;-) Mam nadzieję, że dziś nie będzie powtórki z rozrywki :tak:
Flo - Maks bardzo dzielnie myje okna :-D podeślij go do mnie, bo u mnie też nie za czyste ;-) pytałaś o relacja Kacpra z dziećmi w klubiku - szału nie ma :-) z tego co mówi mama, to inne dzieci, ani mu specjalnie nie przeszkadzają, ani nie są do szczęścia potrzebne. Wyjątkiem jest Felicja - ale ją to wielbi zawsze i wszędzie - ostatnio wyszedł z windy i zamiast iść pod nasze drzwi poszedł do sąsiadki i zaczął się dobijać, Ola otworzyła, Kacper czmychnął do mieszkania i na siłę go musiałam wyciągać przy wtórze dzikich protestów zarówno Kacpra jak i Felicji :-D
misia - mnie też wkurza to patrzenie się ludzi, zawsze mam ochotę się wydrzeć, że to dziecko i musi trochę poplakać:no: ale z drugiej strony, pamiętam z czasów przedkacprowych, że też patrzyłam "z politowaniem" na rodziców, którzy nie potrafią sobie poradzić z dziećmi. A teraz sama sobie nie potrafię czasem poradzić :-D natomiast jak ktoś zwraca Kacprowi uwagę to zawsze z przesłodkim uśmiechem i wkurfem w oczach pytam czy prosiłam o jakąś radę, skoro ją dostaję. Zazwyczaj jest koniec tematu:-D
katrina - fajną mieliście wyprawę, my też wszędzie ciągamy ze sobą psy :-D na szczęście większość naszych znajomych jest psiolubnych, a może inaczej - nie byliby znajomymi, gdyby nie lubili psów :-D
Ollena - i bardzo dobrze, będziesz miała coś "swojego" i w dodatku coś co lubisz i co Ci wychodzi :tak: trzymam kciuki!
anka - gratuluję nowej pracy! :tak:
 
Andzike to wyobraź sobie patrzenie ludzi na "śliwkowe dziecko" i rodziców mających kilka browarków w koszyku w naszym wsiowym GSie (a nie wiem też, czy już się rozniosło po wsi, że nie przyjęliśmy księdza po kolędzie:-p )

Aniu gratki, oby Ci się tam układało jak po masełku w tych sałatkach..a może raczej jak po majoneziku...;-):-)

idę spać, pa pa, kolorowych snów dziewczęta!!
 
Ollena - do tych znajomych zawsze jak mamy zostać na noc, to zabieramy psa. Jak 2,5 roku temu jechaliśmy do Polski, to Nika u nich została. W zasadzie u nikogo więcej nie zostajemy na noc, ale tylko oni mieszkają 40km od nas - reszta znajomych jest tu na miejscu.
Poza tym nie wyobrażam sobie, żeby Nika miała sama zostać na noc w domu!!!!!!
 
Hejka!
Gdzieście som?? Kawy nikt nie serwuje:no::-)

Pomalutku zbieram się do Łańcuta, mam z tej okazji lekki wqrw, ale to najwyżej wieczorkiem się Wam wyżalę, zobaczę co się jeszcze wydarzy;-)
 
reklama
Hej,
Mia juz kaszle tak jak Patryk :-( zalamka poprostu :-( Patryk ma antybiotyk od wczoraj ale poprawy narazie zadnej..jak na zlosc inhalator mi sie zepsul, mam nadzieje ze zsasiedzi nam pozycza :( dr wypisal zwolnienie tylko an wczoraj i nie wiem za bardzo co robic. Wkurza mnie wszystko dzis..

Ania super, ze prace znalazlas, gratuluje i trzymam kciuki!! A na ile do PL? Filip przylatuje do Was na wakacje?

Katrina rozumiem :-) Ale tez widze, ze nasza Pola pies idealny bo normalnie na noc by w domu zostala byleby byla odsikana :-)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry