reklama

Ciąża po 40

Teściowa wczoraj przyszła i upiekła pączki.


Lekarz oglądnął i osłuchał dzieciaki - Alina dostała cos na wyleczenie kataru. Kuba na szczęście gardło ma czyste i oskrzela też - i git!!!
 
Ostatnia edycja:
reklama
Zoyka - najpierw wyjechał mojego męża szwagier (mąż siostry), potem do Niego dojechała siostra mojego męża z trzema córkami (tutaj postarali się o jeszcze jedna córkę - teraz ma 8 lat), potem do nich doleciał mojego męża kuzyn, a w następstwie ściągnął swoją dziewczynę (treraz już żonę z którą ma 2 dzieci i mieszkają koło nas), a dopiero potem dołączył do nich mój mąż (wtedy mój partner - bo chłopak do faceta ok. 40-stki tak głupio brzmi). Ponieważ teściowa ma tylko ich dwoje, a oni oboje mieszkają w Irl, to co roku tak w listopadzie lub grudniu przylatuje tu i przez kilka miesięcy "zimuje" w Irlandii, z tym, że przez ten czas mieszka u swojej córki, do nas tylko przychodzi z wizytą (nie wizytacją - jak mój tato). A wczoraj przyszła do nas (ma do nas jakieś 1500 - 2000 m), żeby synusiowi upiec mamuni pączusie to i my skorzystaliśmy. Z 40 pączków może 10 zostało.

Z mojej strony w Irlandii mieszka tylko brat ze swoją rodziną, ale oni mieszkają na południu Irlandii. Tak raz w roku jedziemy do nich na kilka dni. Oni ostatni raz byli u nas na naszym ślubie.
 
Hej misia ciesze się z Tobą z powodu piątku ;-)
Dziewczyny zdrowia dla wszystkich chorowitków u nas mały katarek .
Katrina fajnie tak rodzinnie masz to mniej się może tęskni wtedy ?
Zoyka fajnie,ze cosik sprzedajesz ja nie mam nerwów by wystawiać :crazy: dziś od 12 do 17 z przerwą na małe am byłam z mała na dworze
Niestety ludzie w PL nie szanują innych ludzi .Te psie kupy,plucie po chodnikach,rzucanie petów gdzie popadnie ,dłubanie słonecznika i rzucanie skorup pod siebie,niezasłanianie się podczas kaszlu no i ostatnia moda na bojkot szczepienia dzieci :wściekła/y:
 
no ja też się cieszę że już piątek :-D i to wolny weekend :-D SZAŁ normalnie :-D
u nas na trawniczku też sa psie kupy i mnie to wkurza do bólu!!! 4 psy a ***** na gównie :-(
 
SZAŁ..
Mia miala goraczke co 10-12h a dzis juz co 6...jestem zalamana, caly czas jeczala i wisiala mi na rekach. Mam nadzieje, ze uda nam sie jutro dotrzec do dr...
 
Ollena - koniecznie do dr idź, bo ewidentnie coś się dzieje.
Katrina zazdroszczę pączków - takich bym zjadła ale nie miałam siły smażyć. A Pan Kuba tak zajada że mniam :-D
 
Mam dola jak stad do Kentucky..
Mars do prawie rana w pracy, calymi dniami sama. Jeszcze myslalam, ze to gowno jej przejdzie a tu sie zanosi na gorzej :-( Mam nadzieje, ze jutro uda sie dostac do przychodni...
 
Azula Mia zlapala od Patryka, chorujemy wszyscy zawsze o tej porze roku.. Rok temu bylo to samo:( W PL nie chorowali, pozniej bardzo dlugo nie, az do teraz. Pozniej znowu bedzie pewnie spokoj wiosna, lato (oby!!).
W ogole to ja sie dziwie, ze je jako jedynej mnie nie rozlozylo (tfu tfu!!)... Chociaz dokladnie miesiac temu ode mnie sie zaczelo ale to byl tylko katar i bol gardla..
 
reklama
Ojej ale miałam dzień...pisałam tu już do was w południe, ale prąd nam wywaliło i zżarło posta. A potem się zaczął sajgon, po krótce ( bo nie mam nawet głowy opisywać wszystkiego ) to jedziemy na antybiotyku, własnie się zaczynało zapalenie oskrzeli, a jeszcze jeździli ze starym konrolować głowę i wogóel był total cyrk...jedyny plus dzisiejszego dnia to taki, że 20 gr opuściło Paćki przewód pokarmowy:-) Nie wiem jaka noc nas czeka, bo Paćka strasznie płytko i szybko oddycha:no:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry