reklama

Ciąża po 40

Oj coś czułam, coś czułam..nie było Basieńki od rana na kawuni :))))) Basiu trzymamy mocno!!! Mam nadzieję, że czujesz tam te dobre fluidy, które Ci posyłamy!!!! Waruję w takim razie przy kompie i czekam na dobre wieści, Basieńko trzymaj się!!!
 
reklama
Dzień dobry!
I ja trzymam kciuki za Basię i Karolinkę. Może już po?
Marzenko, biedne jesteście, ale musicie wierzyć, że juz tylko lepiej będzie.
A ja przed chwilą dostałam pocztą wypis ze szpitala i lepiej, żeby nie przyszedł. Diagnoza jest poważna, zespół Westa. Opóźnienie w rozwoju ruchowym to najmniejsze zło. Rokowania są nie najlepsze. Dziś neurolog pewno nas jeszcze dobije:-(. Cóż, lekarze czasem się mylą...
Alexandra, nikt nie mówi nam jak długo potrwa rehabilitacja, ale chyba w grę wchodzą lata, a nie miesiące.
 
alamiqa wiesz, że lekarz powie zawsze wszystko do końca nawet to "najgorsze" i to co dobija....tylko, że to nie zawsze musi się tak stać, Ty jesteś tak dzielną kobietą, że poradzisz sobie, medycyna wciąż idzie do przodu, myśl tylko o tym, że będzie coraz lepiej, tych złych myśli nie dopuszczaj wogóle do głosu, ściskam Cię mocno!!!!
 
Oops... Barbara walcz!
Alamiqa, lekarze tez sie czasem myla. Moj syn mial 5 lat, kiedy powiedzieli za za rok to on bedzie na wozku, ze w tym tempie to moze pelnoletnosci nie dozyc. I lekarz opowiedzial mi jak bedzie przebiegala choroba, w jaki sposob mlody umrze - powiedzial tez ze wszelkie rehabilitacje moga co najwyzej spowolnic postep choroby, ale jej nie zatrzymaja. Kurde, zrobil co mogl (wiem, mowil co wiedzial) zeby odebrac jakakolwiek nadzieje. Rok po diagnozie, to on tanczyl w dzieciecej grupie zespolu folklorystycznego, dzis ma 19 lat i jest samodzielnym facetem a ostatnie EMG wykazalo zupelne wycofanie sie czynnika neurogennego. Lekarz robil to badanie i oczy przecieral. Pozostal czynnik pierwotnie miesniowy, ale... Syn jest dorosly i samodzielny - jezdzi na rowerze i choc sportow uprawial raczej nie bedzie (chyba ze szachy), to radzi sobie jak kazdy z nas. Lekarzom czasem sie wydaje ze wiedza.

Bylismy u poloznej. Cisnienie sie popisalo - 114/66. A kurcze, pod publiczke! Bo jak zjezdza gorne ponizej 100 to jakos sie nie pochwali.
laugh.gif
Za to wszystko mamy w idealnej normie, dno macicy na 26cm - chyba tez ok. Podsluch serduszka pozytywny, pani stwierdzila ze tak bije zdrowe serduszko. Czyli w zasadzie poza testem paskowym moczu, zrobilismy wszystko to, co od czasu do czasu robie w domu, ale teraz mamy to w papierach!
 
Almiqa, kochana, musisz wierzyc, ze będzie dobrze. Nie ma innej opcji. Oczywiście, ze czeka Was długa i zmudna droga, ale mojemu Frankowi tez nie dawali szans! Nie pozwolili mi zostawiac dla niego pokarmu, bo i tak nie przezyje a jak przezyje to bedzie rośliną, więc "po co sie będzie pani męczyć". Lekarze ***** wiedza. Tzn - sorry - wiedzą dużo. Czasem za dużo. patrzą w książki zbyt często, za to za rzadko na pacjenta. Ich opinie i wyroki często odbieraja matkom siłę i wolę walki a tak nie wolno! Nie wolno odbierac nadziei..
Tobie nie wolno tracic nadziei, bo jesli nie Ty, to kto uwierzy w małą?
Trzymaj się i nie poddawaj..
Dobrze ustawione leki i dobra rehabilitacja to podstawa.. Napisz do Fundacji Przyjaciółki, oni dosfinansowują turnusy w Neuronie. Zobaczysz ile tam sie nauczysz, zobaczysz jakie cuda tam terapeuci robią z dziećmi..
Jeśli bedziesz chciała, zawsze możesz do mnie napisac, pomoge Ci z chęcią w tej drodze formalno-papierkowej, bo poczatkowo cholernie trudno to wszystko objąć.
Odezwij się po lekarzu.
 
witajcie kochane bylismy z córka u lekarza ginekologa na usg wyszło ze jest tam kruszynka , jestem przeszczesliwa , córka dostala reklamówke leków antybiotyki tez bo za bardzo jest zainfekowana i lezenie , lezenie , lezenie teraz spi bidulka moja kochana
 
Basiu - trzymam kciuki i jestem bardzo wzruszona. Kurcze, jak to szybko minęło! Trzymaj się kochana. Buziaczki

Alamiqa - mam nadzieję, że będzie dobrze jak u Kłaczkowego syna.

Ja też mam z moim problemy. Zawsze pod górkę. Ale trzeba walczyć.
 
cisza dziewczyny:) tzn żadnych wieści od Basi mam tylko nadzieję że jej tam nie pozwolą się męczyć za długo...............

Alamiqa a ten zespół to genetyczna choroba czy jak?? bo jak czytałam to różne są rokowania, a Ty musisz być dobrej myśli lekarze się mylą a już na pewno nie wiedzą jak i co będzie za parę lat tylko tak pieprzą i za mądralińskich robią:) mam nadzieje że żadna z nas doktorka tu nie jest:):)
Marzenko dobra z ciebie mama:) dobrze że córa ma ciebie:)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry