hej
ja szybko, bo pranie wieszam a w międzyczasie latam sprawdzać czy młode śpi - zasnął w samochodzie, zostawiłam, przyrzuciłam kocem i biegam co chwilę zaglądać.
Kłaczku - gratuluję i zazdroszczę! Jak tego dokonałaś?
Fuj, wieje, leje, zimno i szaro...
Andzike - na chorobowe idź. ale nie choruj... te choróbska teraz takie obrzydłe... Chyba mnie nigdy w życiu tak nie przeczołgało jak teraz, z góry na dół - katar, kaszel, gardło, pęcherz, żołądek, szkoda gadać!
Sandałki... no cóż, trzeba się będzie porozglądać. Liczę na Misię i Beppi, ale to do zajęć wodno piaskowo ogrodowych. A poza tym będą potrzebne drugie, wyjściowe, jakieś skórzane. Ale ja poczekam do ostatniej chwili, bo a nuż łapa jeszcze urośnie.
Anko - trzymaj się , pij herbatkę i zdrowiej.