kłaczek
Fanka BB :)
Majuska, zwykly talerzyk deserowy, taki jakis fajans, dosc gruby, tylko spadl centralnie krawedzia na palec. Pionowo lecial.
Zoyka, ok - sine jest, ale juz po poludniu nie przeszkadzalo w niczym. Wieczorem dziecko wychlalo 2 kubasy soku, po czym skakalo po lozku i wrzeszczalo "bulgot ziuchu!" - poniekad w brzuchu mu bulgotalo jak w buklaku. Bardzo go to bawilo. Nie zakladalam mu butow, ale mysle ze nie bedzie problemu bo palec nie jest opuchniety, tylko zasiniony u nasady paznokcia.
Spedzilam wczoraj pol dnia na pikowaniu rozsad - pomidorki, papryka, lubczyk. W tym roku bedziemy mieli wlasne pomidory, a lubczyku brakuje mi w kuchni okrutnie. Na plon trzeba bedzie poczekac az sie rozrosnie, czyli pewnie za rok, ale grunt ze rosnie.
Zoyka, ok - sine jest, ale juz po poludniu nie przeszkadzalo w niczym. Wieczorem dziecko wychlalo 2 kubasy soku, po czym skakalo po lozku i wrzeszczalo "bulgot ziuchu!" - poniekad w brzuchu mu bulgotalo jak w buklaku. Bardzo go to bawilo. Nie zakladalam mu butow, ale mysle ze nie bedzie problemu bo palec nie jest opuchniety, tylko zasiniony u nasady paznokcia.
Spedzilam wczoraj pol dnia na pikowaniu rozsad - pomidorki, papryka, lubczyk. W tym roku bedziemy mieli wlasne pomidory, a lubczyku brakuje mi w kuchni okrutnie. Na plon trzeba bedzie poczekac az sie rozrosnie, czyli pewnie za rok, ale grunt ze rosnie.
Zebow ma dwadziescia sztuk wiec to nie to. Ostatnie trzy piatki wyszly jak bylysmy w Polsce i nawet nie wiem kiedy.
ale z drugiej strony bycie z innymi dziećmi tez da takie doświadczenia jak foch kolegi lub gryz koleżanki 




czekam na dzialanie panadolu...