reklama

Ciąża po 40

Ile razy wchodzę na wątek o amniopunkcji zawsze się denerwuję i zaczynam być złosliwa. Chyba muszę sobie wykasować tę część ekranu żeby mnie nie kusiło łażenie po innych tematach i zostanę sobie tylko tutaj z Wami dziewczynki. Gosia dzieki:blink:
Chłopina wróciła z pracy po drugim dniu i jest bardzo zadowolona, oby tak dalej to na spokojnie zacznę sobie planować zakupy w grudniu dla maluszka żeby to rozłożyć w czasie i przestrzeni:))) A ja w ciągu dnia oszalałam i wyprodukowałam jakąś straszną ilość sałatki jarzynowej. Będziemy ją teraz jeść przez trzy dni do wszystkiego:)))
 
reklama
Mmmmmm... Aniu, sałatka jarzynowa, ale bym zjadła... Ale pewnie nie powinnam zbyt wiele, bo tam cebulka jest, a ja mogłabym 3 razy dziennie...
Misiu, przykro mi z powodu kota, pamiętam jak nasz Miluś odchodził, taki był chory. Nawet mój tata płakał po nim, tak to już jest, że przywiązujemy się do zwierzaków i kochamy je te głuptaki. A co do karmienia to zastanawiam się, czy na noc nie odciągać sobie i w nocy z butli nie karmić swoim pokarmem. Będzie szybciej no i będę wiedziała, że się najada i pośpi dłużej. Bo jak zje beleco to pośpi godzinkę czy krócej i w brzuszku burczy zaraz.
Gosiu, mnie bolało dość mocno, ale ja dostałam oxy, bo poród nie postępował, a po oxy podobno są mocniejsze skurcze.
Ewuś, wczoraj nasza mała w dzień to wszystkiego z 6 godzin spała a w nocy też nie nadrobiła, i ona skubana jakoś wie kiedy noc, wtedy jednak zazwyczaj więcej śpi. Ostatnio tylko taki popis dała, zobaczymy jak będzie dzisiaj.
Kłaczku spokojnie, będzie ok. W końcu ta cukrzyca nie dotyka co drugiej. Trzymam kciuki za Ciebie.
Majuś, ja zapytałam czy płacisz, bo jakoś mi się wydawało że teraz są we wszystkich szpitalach takie standardy, że znieczulenie za darmo jest. Ale pewnie mi się tylko wydawało.

U mnie ok, wszystko się goi jak na psie ;) A pani doktor obiecała popytać o chirurga i do końca tygodnia się odezwie.
Dziewczyny, wyleciało mi z głowy i nie pisałam do Iwonki. Na razie napisze maila a jutro sms i jak będę coś wiedziała - napiszę.

Kolorowych snów, do jutra
 
Hełoł Mój Młody w 30 tygodniu ważył 1400 - to akurat zapamietałam a potem był coraz większy :-D Nie wiem gdzie mam ksiązeczkę ciążową i jakieś wydruki - chodzenie do znajomych lekarzy ma swe plusy ujemnie również ;-D Niestety Ewo masz rację taki mału człek nie wie co jest nocą a co dniem, spać - faza snu głębokiego jest baaaardzo krótka - płacze że jeść albo mokro i tak na okrągło ...
a co Cię Aniu irytuje na wątku o amio ??
 
Ostatnia edycja:
Iwonka maila mi napisała - w poniedziałek dziewczyny dopiero wróciły do domu, bo przez cukrzycę Iwonki Rózia miała problemy z cukrem, ale już jest ok. Jest małym smokiem mlekopijem, ale to chyba nasze wszystkie dzieciaczki, nie?
Były też jakieś komplikacje przy znieczuleniu, znieczulenie poszło do góry, ale oczywiście skończyło się dobrze.

No, teraz to już dobranoc
 
Nie mogę zasnąć, to już kolejna taka noc a potem odsypiam w dzień i robi się błędne koło. Pewnie przez to latanie co chwilę do łazienki. Tabris zaczął mi szaleć w domu nie tak dawno i myslałam, że jakis złodziej wlazł nam na podwórko i wypuściłam go z domu a to był piesek sąsiadów, którzy mieszkają 4 domy dalej. Ponieważ Tabi nienawidzi wszystkiego innego co ma cztery łapy skotłował biedną psinę koszmarnie, na szczęście posłuchał mojego rozkazu i nie doszło do rozlewu krwi. Ostatnim razem gdy inny pies wleciał nam na podwórko to skutki tego były dość tragiczne i pies do dziś chodzi lekko przetrącony:( zupełnie nie rozumiem ludzi, którzy puszczają swoich pupili luzem i potem są pretensje gdy wejdzie komuś na posesję. Mój pies nigdy nie opuścił miejsca zamieszkania poza płot, bo wiem że jest zdolny rozszarpać połowę inwentarza wiejskiego począwszy od kur a skończywszy na psach.
Basiu możesz nie dawać cebulki do sałatki, ja bardzo często zapominam dodać jakiegoś składnika i najczęściej jest to cebula albo jabłko. Smakuje tak samo dobrze:)) Pozdrów Iwonkę od nas wszystkich i niech zaglądnie jak najszybciej, gdy tylko ogarnie się w domu :tak:
Misia już wiesz co mnie irytuje:)))
 
oj wiem, wiem :-( aż sama musiałam dorzucić swe 3 grosze ... a mnie na cc irytacje wezbrała :-D aż wypowiedź skasowałam :-D jest rozporządzenie ministra zdrowia nt. opieki okołoporodowej. Weszło w życie w kwietniu tego roku więc zamiast zastanawiać się co i dlaczego lepiej przeczytać rozporządzenie i wiedzieć czego mogę się domagać, co mi się należy, tam jest wszystko opisane, łacznie ze wskazaniami do CC.
A że nieznajomość prawa i praw naszych szkodzi przekonałam się kiedy byliśmy z mlodym u kardiologa: pani w rejestracji - bo musiałam kartę założyć mu przecież - spojrzała na kartkę i mówi że ona mnie nie zarejstruje bo dr nie podała nazwiska młodego, mówię kobiecie łagodnie że wizyta jest uzgodniona z Panią Doktor - pani w rejestracji zmierzyła mnie jak komornik szafę i znów swoje, a ja swoje: łagodnym tonem: że wizyta jest uzgodniona...
Pani z łaski założyła kartę i mówi do mnie :-D książeczkę zdrowia, ja na to że ma przecież... ona: Pani książeczkę ubezpieczeniową... ja: nie mam. to druk że jest pani ubezpieczona... więc się pani pytam ale po co ???? skoro konstytucja oraz NFZ gwarantuje memu dizecku opiekę zdrowotną bez względu na me ubezpieczenie czy też jego brak...
Pani chyba sobie mnie zapamiętała ale gdybym nie wiedziała to rzekłabym przepraszam i wyszła z przychodni ???
Ty spać nie możesz, ja czekam aż Młodemu się syrenka włączy ;-)
Wprawił nas dziś w osłupienie zarówno ilością snu jak i spożytego jadła :-D
 
Ostatnia edycja:
Dzień dobry z kawą, bohatersko spałam od 1 do 6. Całe pięć godzin jak matka karmiąca:-) Teraz kiwam się na krzesełku z kubkiem w ręce i czekam aż się woda do wanny naleje. Jeszcze mogę do niej wleźć więc korzystam, chłopina ma już zapowiedziane, że do końca grudnia życzę sobie prysznic w domu, bo nie będzie mnie wnosił do wanienki. Łazienka jest w takim stanie, że gdybym chciała to mogłabym sobie wannę w ziemię wkopać albo saunę zbudować więc mam w nosie fanaberie chłopa i zyczę sobie kabinę prysznicową z jakuzzi:-D
Dziś bigos na obiad! Cudownie przemrożony i przez to dwa razy smaczniejszy a ja nie muszę gotować tylko rozmrozić jedzonko i już :)))
 
Ja dziś od 4.30 nie śpię, moja macica sobie ze mnie zakpiła i zrobiła sobie trening przedporodowy, regularne, odczuwalne skurcze co równiutkie 10 minut i tak do godziny 7 ( prawie juz starego zrywałam z wyra ) po czym od 7 jest spokój:no:..no i powiedzcie mi o co u chodzi:no: ( aaa.. i jeszcze mnie na kibelku przeczyściło, więc myslałam, że się zaczyna:wściekła/y: )

Misia zdjęcia boskie, już widzę moją Śrube leżącą na małej, ona już teraz sama nie wie gdzie ma leżeć, więc się będzie dopiero działo jak łóżeczko i wózek jeszcze będzie:no: Młody ma boskie ujęcia, fajne miny robi , no i te jego buty moro:-):-):-)

Iwonko wracaj szybko do formy i dawaj znać co u Was, pozdrawiamy!!!

Super Basiu, że wszystko u Ciebie dobrze sie goi, wiesz co, ja bym nie dawała małej butelki w nocy, jednak jechałabym na cycku, ale oczywiście zrobisz jak uważasz, Ty znasz swoją niunię najlepiej:-)
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry