reklama

Ciąża po 40

Anka ja jak tam wchodzę to mam to samo ale ponieważ robiłam amnio i sama szukałam info na ten temat to czuję się trochę w obowiązku:) ale ogólnie to cię rozumiem też ze dwa razy mi sie tam dostało fakt tutaj u nas jest mega mądrze i spokojnie:tak: no same fajne laseczki ech a w realu jak byśmy się spotkały może coś kiedyś zorganizujemy w środku kraju:) albo świata bo Ewa i Kłaczek muszą też być:):-)
Majuska to sie wystraszyłaś co? moja gin wczoraj mówi że koniec ciąży to się liczy -3 i +2 tygodnie przed i po terminie więc ja np pod koniec listopada mogę się tez spodziewać ale skoro Małą taka Mała to lepiej niech sobie tam siedzi:):)

ja też dzisiaj nie spałam od 2 do 5:wściekła/y::wściekła/y: no ale jak przysnęłam to na dobre:-D

dołączam się do kaweczki (drugiej):):)
 
reklama
hej Dziewczęta ;-)
jesteście lepsze od Młodego, który sobie spał od 2 do 9 :-D Teraz wciagnął cyca - 5 minut i ponad 100 bebilonu ... aktualnie konwersuje z karuzelą :-D
z form samogłoskowych rpzeszedł na bardziej złożone :-D
Gosiu u nas jest dlatego spokojniej bo jesteśmy starsze, mamy większy luz i dystans do tego co nas otacza ... nie napinamy się ani też nie musimy nic udawadniać ani sobie ani innym :-)
A spotkanie jak najbardziej ... tylko że to musiałby być weekend nieco przedłużony bo przecież byśmy się nie nagadały :))))))))))))
Pod koniec listopada zamierzamy jechać z m. i młodym na spotkanie ze znajomymi teraz już realnymi choć wszystko zaczęło się od wirtualnej znajomości :-)
 
Udało mi się w końcu załadować zdjęcie, to futrzasty krokodylek:)
Gosiu właśnie o to chodzi, że człowiek czuje się w obowiązku.... doskonale pamietam jak sama byłam przerazona i szukałam informacji wiarygodnych i rzetelnych.
Misia zdjęcia śliczne, tylko teraz które wybrać w konkursie na najładniejsze;-)
Agata witaj z nami i w domu:)
 

Załączniki

  • Zdjęcie0013.jpg
    Zdjęcie0013.jpg
    43,9 KB · Wyświetleń: 73
Witaj Agatko :-)
A TY Anko ... zła kobieto :-D ... musiałam dorzucić swe 3 grosiki na temat ubioru do porodu :-D Jak laska nie handuje tymi kiecami to ja jestem perska księżniczka :-D
A Twój krokodylek jest słodki ... ale mi taki słodki krokodylek a dokładnie krokodylica oderwałby rękawek kurtki wraz z zawartością :-)
Pies Pies jest chodzącą łagodnością - teraz wygląda pięknie ale gdy zaczełismy się nim zajmować ponad 4 lata temu a może to już 5 lat ... był cały pokryty strupami, firma się wyprowadziła z tego terenu i został pies :-( ludzie z firm okolicznych wrzucali mu żarcie przez ogrodzenie, pił wodę z kałuzy itd. ... Nasz vet. jak go zobaczył pierwszy raz chciał sprawę zgłosić do prokuratury ... 5 lat wizyt u vet, leków ... teraz w końcu Pies jest "na stanie" firmy dla której m. pracuje, ma dobre żarcie, zabawki, nową budę i codzienne spacery ... ale przez ponad 3 lata był na naszym "garnuszku".
 
Ostatnia edycja:
Właśnie o to chodzi, że Tabrisek wygląda ślicznie i łagodnie ale spacyfikuje każdego kto mu wlezie w jego obejście. Wierzę więc, że takie coś podobne mogło urwać rekawek:-) Nie wytrzymałam Misia i dorzuciłam coś w kwestii kiecek... to było ponad moje siły bo wrodzona złosliwość dała o sobie znać wraz z rosnącym brzuchem:-)
A tak a'propos spotkania... to muszę Wam powiedzieć że ja swoją chłopinę na internecie poznałam i tak się już z nim męczę kilka ładnych lat zmieniając wirtual na real:-)
 
"Mój" krokodyl miął wówczas 5 miesięcy ... i był jeszcze na etapie słodkiej kulki ... z mleczakami ... Ona cóż rzuca się na wszystko co żywe :-( i to nawet nie na terenie obejścia.
Ja nie mogłam sie powtrzymać choć i tak zważałam na słowa żeby bana nie dostać :-D
A u mnie koty śpią - jedno na parapecie, drugie na torbie - przewijaku ... ja patrzę na górę rzeczy do prasowania i na rzeczy do wysłania ... znajoma ma rodzić za tydzień - dwa... Młody znów przemawia do karuzeli :-D Lubicie prasować ??? Ja każde pieniądze dałabym z pralkę z funkcją prasowania i układania do szafy ...
 
Nienawidzę prasować, ale jeszcze bardziej nienawidzę myć kuchenki! Staram się prasować na bieżąco, bo jak mi potem sterta urośnie to najpierw muszę chlapnąć wielkiego drinka i podejść do żelazka na humorku:-)
Dziś jest u nas ciepło, leciałam w dzikim galopie bo zapomniałam nakarmić drób, który wydzierał się już za siatką :) może pójdę sobie na nasze pole i załaduję chłopinie taczkę drzewa, bo nocą niestety trzeba palić w piecu a węgla jak na lekarstwo i niech zostanie na zimniejsze dni.
 
Hej, hej, dzieńdoberek :)

Witaj z nami Agatko
Misiu, powiem tak - są czynności, których nie lubię bardziej niż prasowania. Chociaż ostatnio polubiłam nawet jak prasowałam te malutkie rzeczy. Fajne zdjęcia, a mały - "wielki" :):) Zwierzaka zazdroszczę a Pies miał szczęście.
A Twój krokodylek Aniu rzeczywiście psi aniołek, nie wygląda...
Majus, moja gin też mówiła, że od 38 do 42 tygodnia to jest norma, więc nawet gdyby to było już, to ok :) A ja to bym chyba nie wytrzymała tyle czekać - a bolesne te skurcze były?

No, a spotkać się to rzeczywiście by było superowo, jestem jak najbardziej za - na środku świata :)

Pozdrawiam i życzę miłego dnia
 
reklama
Majuska, a czym Ty sie przejmujesz? Kurcze, roznie sie ciaze nosi. W pierwszej mialam brzuch jak na... nooo, blizniaki to malo - bebnisko olbrzymie, w d... tez mnie rozsadzilo - syn byl duzy, ale jeden. Za to przy bliznietach dopiero w 7 miesiacu zaczal byc naprawde widoczny, a przeciez one tez nie byly male. Teraz mam beben duzy i jak marudze to Rajmund spokojnie stwierdza ze "inaczej byc nie moze, przeciez on to pompowal.";-) Wczoraj rozwalila mnie moja "dzieciofucha", ktora ze szczeroscia pieciolatki spytala czemu mam taki wielki brzuch. Nie widzialysmy sie kilka tygodni. Powiedzialam jej, ze mam w brzuchu dzidziusia. Wypytala o szczegoly - czy dziewczynka, jak bedzie mial na imie, ile bedzie mial lat jak sie urodzi, czy bedzie wiekszy od niej i... zanim zdazylam zareagowac, przytulila policzek do brzucha i przywitala sie z malym. Opad szczeki w okolice kolan. O, kurcze... Faktycznie macica sobie pograla...
Barbara, nawet jak nie, to przeciez poradzimy! Kurde, "nie ma takiej rury ktorej nie mozna odetkac.";-)
Gosia, latem bedziemy w kraju.:-) Taki jest plan w kazdym badz razie. Bedziemy chcieli wnuka pokazac babciom, poza tym brakuje nam Polski.
O, rany... Anka_d, cudny...:szok: Sliczne bydle! I to jest takie zlosliwe?? Bo wyglada jak kwintesencja anielskosci, z lekka nutka lobuzerii...
Gdziez Wy sie tak wyzywacie, zlosliwe kobiety?;-)
Misia, nienawidze prasowania - jest nuuudne i cholera mnie nad nim bierze. Nie prasuje, nie mam ubran wymagajacych zelazka. Rajmund na szczescie tez nie jest typem "krawatowca".

E, Bazylia to ma jeszcze jakies myslenie w oczach! Nie to co Tysiek - bezmozg przyslowiowy.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry