reklama

Ciąża po 40

Bry Niewiasty :-)
No własnie co się dzieje z Iwonką ???? powinna wydać jakiś odgłos już ...
A Młody nas zadziwił, tak mocno że mój m. się godzinę do swej pracy spóźnił :-D
Wczoraj wyskoczyłam na zakupy do galerii, także m. go kąpał, jak wróciłam Mlody spał... obudził się po północy no i po wciągnięciu 120 ml + wiszeniu na cycku tak z pół godziny w sumie ok 2 zasnął :-) coś tam kwękolił ok. 5 ale go przykryłam - miał chłodne policzki, dałam smoka (którego zresztą wypluł) i zasnął - a dokładnie się nie rozbudził no i ... obudziłam go ... po 9 !!!!! Wciągnął kolejne 120 ml, oczywiście cyc obowiązkowo też i po wstępnym sufitowaniu śpi ...
A ja jestem w SZOKU totalnym :-D
 
reklama
Misia no to całkiem przyzwoicie ze strony Młodego:-D:-D..jeszcze nie raz Cię zadziwi pewnie:-D:-D
Ja już po kawce, ale pożeram teraz banana bo mój organizm po prostu oszalał na punkcie słodyczy, myślałam, że te smaki pod koniec ciąży się uspokajają, a ja wiecznie wciągałabym coś słodkiego, no i banana znalazłam;-) na szczęście nie przytyłam jakoś okrutnie rano ważę 13 kg na plusie, a na wieczór dochodzi mi ze 2 , 3 bo wody nazbieram, potem ją wysikuje w nocy ( około pięciu pielgrzymek do kibelka co noc ):no:
Dzisiaj mi wypada termin porodu wg USG połówkowego, no ale nic się nie dzieje, miałam jakis jeden smieszny skurcz na porannym spacerze z psem..więc czekamy :))))
Gosiu uwielbiam Cię za te szczegółowe dopytywania o ZZO:-D:-D nie martw się , dadzą Ci, dadzą!!!:-D:-D ja Ci też wszystko ze szczegółami opiszę ( jak mi dadzą:-D:-D...też się boję, że cosik sie wydarzy niefortunnego w tej kwestii, ale staram się mysleć pozytywnie ;-) )
 
Cześć dziewczyny :)
Ala ostatnio nasza mała daje popalić, prawie nic nie śpi. Misiu, chyba dołączę do Twojeo klubu, poprzedniej nicy spałam 5 godzin (z przerwami) a tej 4 i pół (z dużymi przerwami). A wczoraj w dzień też nie mogę powiedzieć, żeby dziecko spało - niniejszym obalam mit, że noworodek śpi 20 godzin na dobę :)
Gosiu, pozwolę sobie Ci powiedzieć o tym znieczuleniu - jak jest u nas. Mi podawali znieczulenie zanim jeszcze było wiadomo, że będzie cesarka - jak miałam rozwarcie na 3 cm, to jest ważne. Ale nie wiem czy wszędzie mają takie same procedury.
Aniu, ja kilka dni temu pisałam do Iwonki, ale nie odpowiedziała, dzisiaj napiszę, może będzie mniej zajęta.
Majus, musisz płacić za znieczulenie? Wydawało mi się, że teraz już nie powinno się płacić... Nie martw się, będzie plum :) Zobaczysz.
Ewuś, ja też czasem piję kawę a czasem nie i nie zauważyłam, żeby po mojej kawie dziecko było bardziej aktywne, może gdybym hektolitrami spijała, ale jedna filiżanka na moją Karolinkę nie wpływa.
Ja Kłaczku po glukozie luzik, wypiłam bez problemu, choć nie mogę powiedzieć, że smakowało, no i potem też spokojnie, ale nikt mi nie powiedział, że coś się może stać w drodze do domu.

Ja dzisiaj do gin, zobaczymy co tam słychać, mam nadzieję, że dochodzę do siebie, bo czuję się dobrze. No i o tego chirurga wypytam, może kogoś zna. A ja swoją drogą jednego mam już na oku.

Miłego dnia życzę
 
Gosia, nie mieszaj lekow jakby co, a przede wszystkim zobacz czy kot nie kicha przypadkiem. Moje Klaczysko jesienia miewa zupelnie normalne katarki - kicha wowczas jak z armaty i lekko ropieje mu ktores (dowolnie wybrane) oko. Podaje Immunodol dla zwiekszenia odpornosci, oko jedynie oczyszczam i z glowy. Miyuki ma pozostalosci po herpesie (koci katar) i mimo ze byla szczepiona - w kociectwie chyba tylko raz, u mnie doszczepiana - miewa takie nawroty. Katar to ona ma praktycznie non stop w roznym natezeniu, natomiast czesto pojawia sie wydzielina w kacikach oczu, przypominajaca strupki skrzeplej krwi. I na to idzie tylko Oxycort - antybiotyk ze sterydem. A przypadku Miyuki nie mozna szalec z Immunodolem bo uruchamia jej sie plytka eozynofilowa. Coz - koty po przejsciach czesto maja problemy w doroslym zyciu...
Misia, maly zaczyna sie calkiem przyzwoicie zachowywac! No, cos pieknego! Rosnie facet, wyrasta z takich oseskowych fanaberii.
Majuska, tez kursuje w nocy jak tramwaj.:-D Ilez to razy lecac z kropelka klne w myslach, ze o ile prosciej byloby raz a dobrze... Jeszcze Futrzaka cos ostatnio opadlo, biega za mna do lazienki i w kluczowym momencie wskakuje na kolana, mimo tlumaczenia, ze dlugo nie posiedzi bo juz skonczylam...
Barbara, po zebraniu "wywiadu" wiem, ze sporo babek mialo jazdy po glukozie i mialy potem wyniki ok, te ktore jadly zaraz po tescie nie mialy jazd. Czyli moze byc ok. Czekam na wyniki w takim razie, juz spokojniej.
 
Basiu ja dlatego też przeszłam na mieszane karmienie - na początku nie miałam pokarmu - przecież ja na obserwacje do szpitala poszłam a nie na poród :-D a potem jak miałam usiłowanie karmienie piersią to Młody wisiał po kilka godzin - tzn. 10 minut jedzenia, na max 30 minut spania ... po bebilonie - bo teraz to jada - zdecydowanie wydłużył mu się sen ... a tak to odnosiłam wrażenie że młody jest non stop głodny a ja miałam stres, wyglad zombiaka i syf w chałupie - bo m. sprząta dość specyficznie :-D
Nasz Kocur ... niestety ale to chyba jedne z jego chwil ostatnich - jesteśmy w kontakcie telefonicznym z vetem - bo nawet nie ma sensu go zawozić do lecznicy ... obawiam się że już nie wrócilibyśmy z nim :-( guz ma coraz większy, jest coraz chudszy ... ale jak to vet powiedział: na starość nie ma lekarstwa ... a on jest przecież z moim m. ok. 18 lat a nie był jak trafił do niego malutkim kociaczkiem tylko już dorosłym kocurem...
Natomisat bazylii mam ochotę ukręcić ten puchaty, głupiutki łebek ... ona jest słodka TYLKO jak śpi ... i jeszcze przez te łapy i ich sprawność inaczej porusza się jak stado słoni :-D
powiem m. zeby wrzucił jakiś jej fotos i może jeszcze psa Psa ...
 
no to ja jeszcze dzisiaj gin moją przemaglowałam znowu z zoo:-D
no mam świra i już, jak mi nie dadzą do domu wracam:rofl2: ale gin mówi że dadzą:happy::happy::happy: warunek jest taki mam dojechać przed partymi:-p to ona się już ze mnie też śmiała że nie należę do takich! co na same partę przyjadę:-D
Basiu a jak rozwarcie 3 to boli już mocno? Majuska nie śmiej się:szok::)

Morfologia mi poleciała to dopiero teraz mam witaminy łykać ok czekają od 6 miesięcy, nabrały mocy urzędowej to może lepiej zadziałają:)
MałaChybaHania obecnie waży 1650 g w normie ale tej niskiej, ogólnie drobna no ale my też nie wielcy jacyś:) wszystko ok z Małą!!
i mam próby wątrobowe zrobić bo jakąś wysypkę mam....to ok zrobię:)
buziaki
 
Gosia - mialam pare skurczy zanim mi podali. Nastawialam sie na 'wszystko naturalnie i bez znieczulenia', ale jak mnie scisnelo to wiedzialam ze nie wyrobi. Porod mialam wywolywany, a podobno przy wywolywanym skurcze sa gorsze. Albo ja jestem mieczak.

Basiu - noworodek spi 20 h na dobe, tylko ze, jak misia napisala, gora w 30-minutowych dawkach. No i na razie jeszcze moze nie kapowac ze spi sie w nocy a krzyczy w dzien.

misia - pani ekspedientka w sklepie sie zapytala czy bede miec blizniaki, bo mam taki wielki brzuch. Poza tym przytylam 13 kilo, to sie czuje jak slon. I dlatego wlasnie mam nadzieje ze sie mala urodzi ze 2 tygodnie przed terminem, bo jak doczeka do konca to jak nic bedzie miec ponad 4 kilo, to wiadomo ze trudniej rodzic. Moja pierwsza dziewczynka w 37t2d miala 2800 i wyskoczyla po moze pol godzinie pchania, co jak na pierwszy porod chyba jest calkiem dobrze.

Majuska - mi sie przez cala ciaze nie chcialo slodkiego, a teraz wlasnie mi sie zachciewa. Pewnie juz sie nie mozesz doczekac akcji porodowej, ja dopiero 33 tydzien a zaczynam miec dosc.
 
łoj Baby gdzie jesteście:)
ja dzisiaj się znowu nawtykałam:) no bo Mała za Mała:) ja ją teraz"nafutruję"
zjadłam chyba 7 miseczek kapuśniaku:)
a oko kotowe gorzej:) więc jutro do weta jadę
Majuska a ile Twoja mała ważyła ok 33 tyg ? pamiętasz?
Ewa ekspedientki te ze sklepów - najgorsze są:)
 
reklama
Gosiu nie wiem ile ważyła w 33 tygodniu, w 36 lub 37 za to 3400 ( lekka masakra :szok: ) ale Gosiu nie sugeruj się tym , wagę Twoja mała ma w normie, więc nie dobieraj sobie nic do głowy, na listopadówkach dziewczyn już trochę rozpakowanych i różne są wagi urodzeniowe, a dzieciaczki zdrowe;-) Ważne, że Ci ZZO dadzą:-D:-D...przy rozwarciu na 3 palce to juz coś tam chyba boli , ale do wytrzymania, a przede wszystkim każda baba inna i inaczej to odczuwa.

Misia , szkoda Waszego kocurka, tylko właśnie niestety na starośc nie ma lekarstwa i musimy patrzec jak nasze zwierzaki odchodzą...ważne że miał dobry dom i był kochany, po za tym wiesz, że koty maja 7 żyć i on do Was wróci pewnie;-)

Basiu płacę za ZZO, ale to jedyna opcja u nas w mieście żeby je dostać, a płacę niemało bo 800zł. Od tego 2011 roku jest otwarty nowy wypasiony szpital położniczy w Rzeszowie i to właśnie w nim można mieć znieczulenie odpłatnie, w innych nie dawali, słyszałam, że tak drastycznie spadła ilość pacjentek w innych szpitalach na położnictwie, że podobno wprowadzają teraz nieodpłatne ZZO, żeby babeczki przyciągnąć, ale ja i tak już wybrałam ten nowy szpital, chodziłam do gina stamtąd przez całą ciąże i finansowo jestem przygotowane więc płacę:tak:

Ewuś mnie w sobotę wyprowadził z równowagi hasłem o bliźniakach mój znajomy, który mnie w miarę regularnie widywał w ciąży i wiedział jak wyglądam i że będzie jedno dziecko, ale nie podarował sobie tego hasła o wielkim brzuchu i "może jednak" bliźniakach, myślałąm, że ubiję:wściekła/y::wściekła/y:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry