reklama

Ciąża po 40

Dzięki kochane, na prawdę wyczerpujące elaboraty, już wszystko wiem :)))):tak:
Kupiłam pampersy - pieluchy i chusteczki, mam też kosmetyki z Hipp - płyn do kapieli i jakiś krem, Sudokrem i Linomag maść do pupci, do pępka na razie nic, ten Octanisept polecała położna, ale dopiero w momencie jak sie coś nie goi, więc na razie nie kupowałam bo nie jest tani, najwyżej starego poślę do apteki..reszta wyjdzie w praniu zobaczymy, faktycznie z tą kapielą to jeszcze nie wiem, bo i Basia ma rację z delikatnością skóry, a z drugiej strony dzieciak może to lubieć i fajny rytuał wieczorny jest ...zobaczymy ;) Ja swoje wcześniejsze dzieciaki kąpałam od razu, codziennie, też używałam czasem nadmanganianu , zwłaszcza przy Karolu który urodził się w upalne lato i non stop miał potówki. Kosmetyki miałam Johnsona i nic im nie było, też nie używałam wogóle pudru, prasowałam długo Karolowi, Kasi jako drugiej znacznie krócej ;) Zupki tez sama robiłam, najlepsza była buraczkowa i motorek robiony ustami przez dzieci :)))))))))

Edit: No jesteś Alex, właśnie o Tobie dziś myślałam, gdzie się podziewasz....widzę, że sporo dobrych wieści, ale choróbskom to sie nie dajcie!!! Zdrowieć mi tu szybko!!!
 
reklama
...co do pielegnacji dzieci to ulepszam sobie wszystko co moge:-D...wszystkie moje dzieci wychowane na pampersach,nawilzonych chusteczkach,do pielegnacji uzywam serii penaten,moje dzieciaki zawsze byly od gory do dolu "wykremowane",zima obowiazkowo kremik na buziulke,kapiel co 2 dni,spanie w pidzamie,kolderka,waleczek...bez podusi (wyjatek olo poducha simonatal ze wzgl.na asymetrie),pranie ciuszkow w"doroslym"proszku + plyn do plukania,wyprasowane,jestem zwolenniczka chodzikow i wszystkich "pomocnikow",mleko z butli,soczki,sloiczki...odgrzewam w mikrofali,daje probowac kielbasek,ogorkow i innych smakowitosci,uwielbiam nowosci,ktore testuje na dzieciach:biggrin2:;-)...i moja starszyzna tez mi na ludzi wyrosla:-D:-D:-D:-D.fakt jest,ze przy kazdym dziecku zalecano mi inna pielegnacje...oskara mialam kapac codziennie,pare lat pozniej jak sie urodzila kim-co 2 dni a w tym roku polozna mi powiedziala,ze raz na tydzien starczy:szok:...co kraj to obyczaj...ile ludzi tyle opinii..:tak::tak::tak:
 
Jak widać Alex jeszcze się rozpakowałam, i młoda ma na to 4 dni, bo nie bardzo chciałabym ją urodzić 1 listopada, ten dzień jest zbyt smutny:-( no chyba, że potem wylezie :)))
Odnośnie jeszcze tej pilęgnacji to bardzo bym chciała, żeby mała tolerowała proszek Vizir bo u mnie non stop tyle prania jest i jeszcze dzielenie tego na 2 inne proszki to bym chyba osiwiała...na razie wyprałam jej rzeczy w Dzidziusiu, później pomalutku przetestuję Vizira ( ja osobiście właśnie mam uczulenie na inne proszki, tylko Vizir toleruję;-), jakoś tak mi sie porobiło ze 3 lata temu, no i moja ukochana alergia na nikiel - od guzików w dżinsach wiecznie spaprany pępek:wściekła/y: )
 
Synoptyk ze mnie taki jak z koziej dupy trąba nie obrażając kozy. Miało być ciepło i słonecznie a jest brzydko i zimno. Problemy mi wylazły z każdej budy i szczekają na mnie, z tej złości posiekałam olbrzymie wiadro marchewki i wsadziłam do zamrażarki. Jak mnie bieda przyciśnie będzie zupa marchwiowa, gulasz z marchwi i surowka z marchewki. W nosie mam, zdrowa jest więc niech rodzina wcina:baffled:

Majuśka rozpakuj się wreszcie, nim mi neta odetną i przed 1 listopada, będzie od razu jakoś weselej na świecie:-D
 
Alexandra - zdrowiej nam :-)
Młody nie śpi na poduszce, jest przykryty kocykiem bawełnianym, gdzieś wyczytałam, że dopiero około pierwszego roku życia dziecko powinno dośtać regularną pościel - poduszka + kołderka.
Po materac włożyłam złozony ręcznik, żeby miał nieco wyżej głowę gdy śpi.
Hippa używali w szpitalu mam wrażenie że podrażniał mu nieco skórę :-( Majuska musisz sama przetestować.
Ja piorę w bobasie i jak się skończy przejdziemy na jelenia :-) Na razie mu prasuję ubranka ... baaardzo dokładnie po lewej stronie.
aaa no i żadnych zasypek, pudrów, talków ...
 
Ostatnia edycja:
Majuska dzisiaj na jodze dowiedziałam się że przy porodzie zamykamy się zaciskając mięśnie od pasa w dół.....
to może ty spięta za bardzo:):-p
a ponadto instruktorka powiedziała też że kobiety które rodziły wcale się nie spieszą z porodem bo wiedzą ile to kosztuje wysiłku i im się zwyczajnie "nie chce" a przez to poród jak już jest to jest szybki bo szyjka jest już częściowo rozwarta:) także u ciebie to się chyba sprawdza:-D
ja tam laseczki poduszeczkę kupuję taką cieniutką...no sama bez też bym nie spała:)
ponadto wszystko wyprałam w normalnych prochach tylko 2x płukałam...musi grać:)
i bephanten maść na wszystko:-) taki mam" plyn" zobaczymy co życie przyniesie:szok:
 
Dziewczyny, dzieki za kocie rady, ale chyba sie obedzie bez lekarza. Kotka pije i sika, tyle przynajmniej wiem na pewno, na jedzeniu jeszcze jej nie przylapalam. Dzisiaj juz nie rzyga i jest troche mniej osowiala, wiec chyba zdrowieje.

Co do kapieli, to slyszalam ze codziennie sie kapac to nie jest zdrowo dla nikogo, bo to wysusza skore. Chociaz ja swoja mala tez kapie codziennie, jako rytual przed spaniem.
 
no właśnie ... w szpitalu kąpali codziennie pod kranem :baffled: woda miała różną temperaturę ... co widać było po stanie zasinienia skóry u mlodego. Pediatry mi mówi że co dwa dni a nawet trzy, widziałam w necie że nawet raz w tygodniu kapać a z drugiej strony ... tak jak piszesz Ewo - fajny rytuał, a dzieci muszą mieć stałe rytuały ... poza tym Młody lubi wodę, lubi być kąpany...
To zupełnie tak jak ze spaniem: pan od RTG mówi: tylko na brzuchu w żadnym wypadku na boku... pediatra: tylko na boku lub plecach, na brzuchu dopiero gdy zacznie się przewracać sam ... ech
Anko ;-) wiemy już do kogo sie po marchewkę zgłaszać :-D
Ewa fajnie, że z kotem jest OK. Obserwuj go, ale musi być dobrze.
A mnie się NIC nie chce ...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Misia mam jeszcze dwa wiadra pietruszki i brak miejsca w zamrażarce:baffled: Selery wykończylam bo słabo obrodziły w tym roku i jakieś kurduple mi porosły, za to natki selerowej mrożonej mam dwa pudełka. Jakiś obłęd... w kozę się zamienię:) Tabi uwielbia surową marchewkę więc mu zostawiłam kilka niemrożonych żeby sobie chrupał, kradnie mi jabłka z koszyczka a na jabłka to ja mam teraz apetyt więc wolę żeby żarł marchew:)
Dzieci uwielbiają kąpiel, po co więc zabierać im te chwile radości? Noworodki i tak kąpie się na sucho a potem dopiero wsadza do wanienki, to ta chwila nie wysuszy skóry. Potem oliwka i maluch aż pachnie:)
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry