reklama

Ciąża po 40

reklama
Majuska, ja dzis zezarlam pudeleczko wisniowych tic tacow. No, ponioslo mnie. Boszszsz... Jakie to dobre bylo...
Katrina, dobrze kojarzysz - ciut na poludnie od Hull, po drugiej stronie Humber. A spaniem sie nie przejmuj - na poczatku ciazy sie spi, czasem to sie utrzymuje dluzej. Co do dziergania... ja to pasjami kocham robic. Ostatnio mam wlasnie sporo takich dzieciecych *******ek do robienia i to mnie szczegolnie kreci jak to w ciazy. Nawet jak nie dla Karola, to przeciez malutkie.
Alamiqa, ja sie nie denerwuje - ja sie wqrwiam. Nie lek, nie stres, czysty wnerw bo przeciez jak mozna miec taki burdel w temacie?
Jezuniu... Iwoneczka, mialas maly sajgon...:no: Dobrze ze wszystko wraca do normy.
Misia, nie wiem kto jest najstarszy - ja mam 43, w marcu odbije 44 lata. Moje "rekodzielko" to moja ulubiona zabawa. :tak:No, tak... robisz z Mlodego piwosza??:-D Moj tez juz lyka zaliczyl - posrednio. :-D
 
Młody zwodowany. Jeszcze nie jest do końca przestawiony i się nieco darł poza wodą ;-) mam nadzieję że m. dziś wrzuci piekne rozdarte foty Modego w gustownej koszulce ...
Ja 45 2 dni po porodzie ukończyłam :-D
 
Iwoneczko, rzeczywiście okropne rzeczy przeżyłaś, miałaś szczęście spotkać przy tym anestezjologu taką przytomną kobietę. Dobrze, że wróciłaś.
Dziewczyny, co Wy z tym wiekiem, kilka lat w jedną czy w drugą stronę to już w naszych latach nie robi różnicy. ;-):-) Chyba, że formalnie - kto po piwko ma latać - ja już nie będę, bo 40 skończyłam, a zdaje się są młodsze ;) A dla ciężarnych i karmiących może być karmi, jak kto lubi.
A poza tym dzisiaj w TV mówili, że można nawet lampkę wina się napić (tylko zaraz po karmieniu) bo alkohol wietrzeje z pokarmu tak jak z krwi. Ale ja się powstrzymam jednak.
Kłaczku, komplecik prześliczny! A ja się zabieram za torebkę na szydełku (jeszcze jedną) ale jakoś nie mogę zacząć. Nie mówię, że ani kropli czasu nie mam, ale jak już jest ten czas, to na forum wchodzę czy coś czytam.

Ale nam mała dała popalić, nie wiem czy to kolka, może nie, bo 3 godziny to nie trwało, ale coś z brzuszkiem na pewno. A teraz śpi ;)
Oby się nie powtórzyło.

Buziaki dla wszystkich, miłego wieczoru
 
Basiu też nie mogłaś wcześniej o tym winie :-(
Niestety - widzę że Twoja Karolinka ma jak mój Młody :-( nie wiadomo co dokładnie ... bo kolka to nie była i nie jest ... My mamy cały zestaw kropelek i dodajemy do mleka, ale nie zauważyliśmy żeby była jakaś zdecydowana różnica...

zdjęcie z dziesiejszej kąpieli:
https://picasaweb.google.com/118033...id=gNEjPpzOvDmuD3RBXtttYg#5669754254060112386
 
Ostatnia edycja:
Śliczny chłopczyk Misiu :) Ładnie mu w jego koszulce :)
Myśmy dzisiaj dostali wodę koperkową od lekarza, podawać przed karmieniem, może pomoże, a ja piję herbatkę koperkową hipp.

A z tym winem do dopiero co usłyszałam... I od razu piszę przecież :)
 
jest taka herbatka hippa koperkowa ale nam pomogła jak umarłemu kadzidło :-(
Ja piłam koperkową z herbapolu, mietową i też dało to ************** bo inaczej nie powiem ...
Jak mi powiedziała moja znajoma której jeden z synów miał kolke i to ... solidną - rekord to 8 godzin płaczu :-( dziecko ma kolke albo nie ... i żadna dieta (ona jadła np. kromke białego pieczywa z plasterkiem buraka gotowanego) nic nie zmieni...
 
Znaczy ja wiem, że kolka to w zasadzie musi sama przejść, ale mam nadzieję, że u nas to tylko jakieś dolegliwości a nie typowa kolka. No i może ta woda koperkowa przed jedzeniem pomoże, zobaczymy.

Dobranoc dziewczyny, spokojnego jutrzejszego dnia :)
 
reklama
anka - wiem, wiem - to dosłownie druga strona Irl. Mój brat mieszka w Tralee (to juz niedaleko od Cork) - tam faktycznie jest cos w style Ryneczku. W Derry tez jest i to taki nawet całkiem spory z Ratuszem, ale to juz Irlandia Północna, u nas niestety... tu tez wiosną kwitną żonkile (uwielbiam patrzeć na te żółte dywany wzdłuż drogi), tylko u nas jest dużo sroższy klimat niz na południu - pewnie dlatego, że mamy u nas zatokę oceanu i góry (u mojego brata jest cieplej i mniej pada niż tu),

kłaczek - butki śliczne, ale ja juz mam wszystko dla maluszka, mamy cichutka nadzieję, że to też będzie dziewczynka, zresztą Alinka nie chce w ogóle słyszeć, że to może być braciszek. Siostrzyczka i koniec!

Iwoneczka - witaj! cieszę się, że juz wszystko w porządku (lub prawie w porządku), dochodźcie do siebie i nabierajcie sił. U nas taka sytuacja nie miałaby miejsca, bo... sale porodowe są tylko na 1 rodzącą, może być z osobą towarzyszącą, jeśli sobie tego życzy. Nie to, żebym chciała zachwalać, że tu tak cudnie, ale po urodzeniu mojej najstarszej córki miałam bardzo złe wspomnienia z pobytu w szpitalu i ten uraz został na bardzoooooo dłuuugo. A po pobycie tu w szpitalu, nie mam jakichś oporów i strachu przed tym, żeby znowu tam być.

Wszystkie mamy serdecznie pozdrawiam i życzę miłej i spokojnej nocy.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry