Iwoneczko, rzeczywiście okropne rzeczy przeżyłaś, miałaś szczęście spotkać przy tym anestezjologu taką przytomną kobietę. Dobrze, że wróciłaś.
Dziewczyny, co Wy z tym wiekiem, kilka lat w jedną czy w drugą stronę to już w naszych latach nie robi różnicy. ;-):-) Chyba, że formalnie - kto po piwko ma latać - ja już nie będę, bo 40 skończyłam, a zdaje się są młodsze

A dla ciężarnych i karmiących może być karmi, jak kto lubi.
A poza tym dzisiaj w TV mówili, że można nawet lampkę wina się napić (tylko zaraz po karmieniu) bo alkohol wietrzeje z pokarmu tak jak z krwi. Ale ja się powstrzymam jednak.
Kłaczku, komplecik prześliczny! A ja się zabieram za torebkę na szydełku (jeszcze jedną) ale jakoś nie mogę zacząć. Nie mówię, że ani kropli czasu nie mam, ale jak już jest ten czas, to na forum wchodzę czy coś czytam.
Ale nam mała dała popalić, nie wiem czy to kolka, może nie, bo 3 godziny to nie trwało, ale coś z brzuszkiem na pewno. A teraz śpi

Oby się nie powtórzyło.
Buziaki dla wszystkich, miłego wieczoru