reklama

Ciąża po 40

reklama
Cześć!
Ewa mała nieziemska:))) gratuluję urodzonej aktorki:)
Misia wiek księżniczek pewnie nigdy się nie kończy, każda z nas jest księżną w swoim małym królestwie:))) ale lepsza księżniczka niż rycerz wyma****ący mieczem i latający z dzikim okrzykiem: ataaaaaaaaakkkk!!!!
Majuśka powinnaś dostać klapsa, rozumiem że spacerki są wskazane, ale nie w takim tłoku i nie tak długo... a co było jakbyś wysiadła na cmentarzu? Oszczędzaj siły na poród bo to już naprawdę niedługo.
Katrina koduj suwaczek w BBCode to wejdzie, unikaj HTML, opcje masz na dole gdy już zatwierdzasz suwaczek.
Zapraszam na kawę:)
 
siadam do kawki:)

Katrina to ty jak ja wiekowa:-) bo ja też mam 39:-D w lutym 40 mi stuknie ale rodzę jako 39 latka- ech mam nadzieję:)
ja z suwakiem to ci nie pomogę bo sama nie wiem jak mi wlazł:) taka techniczna jestem ale widzę że anka ci tu już podpowiedziała a Kłaczek jak się dorwie to cały instruktaż krok po kroku ci tu wymaluje:-D:tak:

dziewczyny tak mi się nie chce okropnie jechać do tego szpitala....jak wstałam dzisiaj w nocy na siku to tak sobie pomyślałam jak miałabym w to zimno jechać i z pod kołderki ciepłej wyłazić....leń mnie znowu ogarnął okropny jak tak dalej pójdzie to naprawdę będę do wiosny w dwupaku biegać....

buziaki
 
Cześć dziewczyny :)
Ja jem śniadanie przy akompaniamencie suszarki, a jak zjem to suszarkę zmienię na radiowe szumy ;)
Gosia, no wiesz, Ty niesamowita jesteś... I niemartw się, pewnie spod tej kołderki wylecisz jak z procy i o żadnym zimnie nie będziesz myśleć :)
Ewuś, Twój bąbel to rzeczywiście urodzona aktorka. I śliczna :) A wygląda tak, jakby za chwilę miała rzucić urok, zresztą pewnie rzuciła na nas wszystkie ;)
Kłaczku, wiesz co? Jak wczoraj miałam chwilkę, to Twoje słowa, żebym dłubała, zakołatały mi w głowie i poszukałam włóczki. No i zaczynam torebkę - będzie na prezent. Nie wiem, kiedy skończę, ale jak skończę to na pewno się pochwalę ;)

U nas mgła, ale ma być ładnie, liczę na ładny spacer.

Pozdrawiam, miłego dnia życzę, a ja na razie wrzucę sobie pranie :)
 
A ja miałam znowu w nocy dwugodzinną serię skurczów + sraczka:wściekła/y:...jestem już tak podminowana tym wszystkim, że mam dość, czuję, że buzuję....chyba sie po południu do gina wybiorę, niech mi pozagląda tu i ówdzie:baffled:, może jakieś KTG..młoda sie rusza co prawda, ale mi nerwy wysiadają:no:
 
Witajcie Babeczki!
u mnie dziś Dzień Słuzby Zdrowia. Emek skoro świt pojechał zbadać krew. Potem ja zaliczyłam usg nerek. Lekarka stwierdziła, że mam lewą nerkę podwójną. Już się ucieszyłam, że sprzedam i będzie na prezenty świąteczne. Niestety, przyjrzała się dokładniej i jest tylko jedna lewa, ale w kształcie rogalika.
Teraz zbieramy się z Małą na kontrolę do Zabrza, a jak zdążymy to po południu jeszcze rehabilitacja.
Ewa, piękna, magiczna Córcia.
Basia, podziwiam. Ja od pół roku jestem na etapie szukania szydełek. A u Ciebie od razu decyzja wprowadzana w czyn.
Majuska, nadal tzrymam kciuki&&&
Wszystkim Wam życzę dobrego dnia.
 
Misia, to Ty spoko czlowiek jestes bo ja bym spytala czy w procesie karmelizacji, procent cukru w cukrze spada i staje sie on wlasciwym produktem dla diabetykow.:tak:Bez jaj, ale wiekszosc ludzi nie czyta skladow na metkach - jak mozna chleb z dodatkiem cukru zalecac cukrzykom? To juz podchodzi pod zagrozenie zycia.
Gosia, czy ja wiem czy ja wymagajaca od siebie jestem? Nie wiem, ale na pewno mam przyswojone pewne normy (nie zachowan, raczej jakosci) i wkurza mnie, kiedy ktos na wrone mowi kanarek. Nie snobuje sie, nie mam wyjechanych aspiracji, moze byc byle jak, ale nazywajmy rzeczy po imieniu - jesli pichce prosta kuchnie, nie podszywam swoich wynalazkow pod wyszukane dania, moje chinskie trampki nie udaja markowych. Jak to moj Rajmund mawia, "dupa smierdzi dupa i nic tego nie zmieni".;-)
A jak kupuje w sklepie cos na czym podano konkretna nazwe, to oczekuje ze to cos bedzie odpowiadalo standardom tej nazwie przypisanym.
Nie bedzie instruktazu.:-p

Majuska, czys Ty zwariowala? Na cmentarz? Tak, owszem, ale rano lub poznym wieczorem, a nie w tloku, gdzie mozna przypadkiem z lokcia w brzuch zaliczyc, potknac sie w tlumie... Nie... Szykuj sie na rozladunek, a nie szwendaj po zatloczonych miejscach.:-) Wiesz... Masz w sumie czas, to nie musi byc juz, ale moze. Faktycznie moze warto isc do gina, ale skoro skurcze i sraka, to tak jakby juz zaraz...

Barbara, fajnie ze dlubiesz. Skoro masz czas, mozesz sie w to bawic i w ten sposob robic cos dla siebie, miec chwile wylacznie na wlasne przyjemnosci. Czysty relaks przeciez. Mam nadzieje ze i mnie sie uda po urodzeniu Karolka znalezc czas na dlubanko...

Ja po samotnej nocy... Rajmund na nocnej zmianie. No, nie bardzo samotnej bo przeciez Karolek - tatusia synek - robil co mogl zebym sie samotnie nie czula. Lobuz daje popalic czasem w dziwnych porach, a to co wyczynial dzis nad ranem to juz w ogole byly cuda. Brzuch mi na wszystkie strony chodzil, o spaniu nie bylo mowy.:-D Coraz mocniej podejrzewam, ze maly po tatusiu wiercipieta.
 
Na cmentarzach byliśmy juz późnym popołudniem, nie było tak tłoczno, a ja sobie lazłam jak żółwik, najgorsze jest to, że z roku na rok przychodzi mi odwiedzać coraz więcej grobów:no::no: Kłaczku ja też zwracam uwagę na zawartośc "cukru w cukrze";),.... oczywiście w chlebie i innych produktach..nie teraz w ciąży oczywiście ( bo teraz nadrobiłam spożycie słodkości za całe życie chyba:-D ), ale wcześniej i strasznie mi brakuje własnie takich normalnych chlebów bez tch wszystkich ulepszaczo-zabarwiaczy, zresztą wogóle innych produktów bez cukru też, jest tego mały wybór,a jak się już w skład zaczniesz zagłębiać to i tak coś nie tak wypatrzysz :)..małoo ludzi wie, że to od "węgli" się głównie tyje..... A niedawno jeszcze oglądałam program na TVN style o miodzie...tam to cuda można znaleźć, strach kupować miód w sklepie po prostu:szok:, tylko u zaprzyjaźnionego pszczelarza ;)
 
hełoł ...
Młody śpi ... pralka pierze ... właśnie dzwoniła ma urocza dentystka :-D się gUpia spytałam keidy jej mały zaczął przesypiać noce ... wcale mi do śmiechu nie jest po jej odpowiedzi ...
A Młody cóż ... pobudka ok 1:30 a potem sen od 2 do 9 ... cyc, butla i znów śpi. A pogoda dziś taka, że nie wiem czy na spacer wyjdziemy ... ja najchętniej zaległabym z łóżku z kocykiem, książka i grzańcem.
Majuska ... wyczytałam gdzieś że organizm sraczką to się przed porodem oczyszcza, ale ja się nie znam zarobiona jestem ...
Wizyty na grobach nawet nie skomentuje, bo klaps to za mało.
Basiu my przetrenowaliśmy:espumisan, colinox i delicol i szczerze nie wiem czy podziałało :-( raczej widzę poprawę związanoą z dorastaniem i dojrzewaniem przewodu niż z kropelkami ...
podziwiam Cię - chociaż szczerze mówiąc mam ochotę coś podziergać tylko musiałabym sobie przypomnieć bo naprawdę nie robiłam NIC od lat. Nie wiem czy pamiętam jak się zwykły łańcuszek robi :-(
Kłaczku zwyczajnie mi się nie chciało ... chleb kupił mój m. żeby mo dobrze zrobić jak miałam cukrzycę ... ja już go nie kupowałam :-) i masz rację: niestety ale ludzie w większości nie czytają etykiet, dat gwarancji - kiedyś tak się przejechałam na serze - pani mi podała z lady chłodniczej (bo nie był to samoobsługowy), zapakowała do siateczki ... w domu m. zaczął kroić serek i mówi: wiesz on ma jakiś dziwny wygląd... no to ja bach do kosza po opakowanie a tu "lekko" przeterminowany ... tylko kilka dni ... następnego dnia poszłam do sklepu z serkiem ... Jak opowiadałam laskom z pracy to stwierdziły że im by się nie chciało - mnie też się nie chciało, wolałam stracić te kilka złotych niż wyjść wcześniej do pracy no bo jeszcze sklep ale ... zrobiłam to dla zasady. Bo w sklepach na to liczą że NAM się nie chce !!!
poza tym Kłaczku w pani dietetyk od diabetologa mnie przestrzegała przed produktami dla diabetyków - cukry baaaaardzo szybują w górę po nich, wiec taki cukier w chlebie to małe miki.
Anko Ty ;-) sądzę że atakowana będzie Bazylia ... Młody może mieć też inne upodobania ... mam nadzieję jednak że nie będzie chciał zostać księżniczką :-D zwłaszcza że w różu mu nie do twarzy ...
echhhh w ubiegłym tygodniu nie działało mi C ... wcześniej ENTER a teraz spacja szwankuje ... no i poprawiam literów bo po kilkakrotnej stracie całych postów wolę napisać zadąń kilka i potem edytować i dopisywać niż pisać od nowa ;-)
 
Ostatnia edycja:
reklama
Majuska, ja tez czytam sklady... Tu, w UK, nawet glupie soki sa slodsze niz w Polsce. Jakas masakra pod tym wzgledem. O ile w Polsce jogurt owocowy moze miec 60kcal/100g, o tyle tu nie ma ponizej 100. Doslownie wszystko jest bardziej tluste i slodsze. Smietanka 18%? No nie... Smietanka to 48-56%. W Lidlu jest linia produktow niskotluszczowych, ta Linea co w Polsce i to sie nadaje. Dzieciom zaleca sie soki slodzone... aspartamem!:no: Ze zabkow nie psuja. O ile w Polsce tez rozcienczalam sobie napoje ("soki") woda, to dolewalam najwyzej 1/4 - tu pol na pol bo inaczej to za slodkie jest. Chleb albo bielusienka wata (tostowy) albo teoretycznie razowy, ale tez wata, z mieciutka skoreczka, o konsystencji identycznej jak ow tostowy. Slodycze typu babeczki z kremem, sa potwornie mdle - wygladaja slicznie, ale smakuja okropnie. Wkurza cokolwiek ograniczenie produktow niskokalorycznych - odtluszczonych, bez cukru itd.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry