Powiem Wam szczerze że temat drugiego dziecka wogole nie chodził mi po głowie, syna mam z pierwszego małżeństwa z obecnym partnerem jesteśmy 11 lat i wiadomo jak to na początku euforia, poznawanie się nikt nie myśli o dziecku później Była przeprowadzka, zmiana pracy urządzanie się zawsze coś i dobrze wiedząc że mój będzie fajnym tatą, obserwując jego z dziećmi znajomych czy w rodzinie tematu nie podejmowałam, a on mimo że bardo bardzo chciał dzidziusia nie naciskał, jest to trochę poświęcenie z mojej strony decyzja o dziecku i pewnie wiele z Was też miała pewnie obawy dylematy ale myślę że warto, widząc reakcje mojej drugiej nie koniecznie lepszej połowy wiem że nie będę tej decyzji żałowała. Trzymam kciuki za wszystkie staraczki i dziewczyny oczekujące dzidziusia. Czytając Was mijają obawy