Ja też w krzakach bo nic u mnie się nie dzieje. Ostatnio wymyśliłam sobie teorie że się nie udaje bo pewnie mam niedrozne jajowody po cesarkach. Czytałam o tym i jest napisane że może się tak zdarzyć jak się robią zrosty. Bo przecież skoro zawsze zachodziłam szybko a teraz już prawie półtora roku ani razu to coś nie tak, ja wiem ze komórki już nie takie ale tak myślę że chociaż by jakąś jedna biochemiczna się trafiła przez ten czas a tu nic. Więc czekam na kolejną owu a potem na kolejną...... @