reklama

Ciąża po 40

Gosia - no to wcale nie bylo zle, fajnie ze juz dochodzisz do siebie i z karmieniem nie ma wiekszych problemow. Wybaczam Ci wepchanie sie bez kolejki.

Stefania - ja juz sie nie staram, bo zaraz bede miala drugie, a pierwsze urodzilam w wieku 41 lat. Wiec jak najbardziej mozliwe, powodzenia.

U mnie znowu glucha cisza, czyli dzeciak sie nie spieszy. Lekarz mowi ze jak w przyszlym tygodniu dalej bede w ciazy to trzeba sie zastanowic nad indukcja. Nie bardzo mi sie to usmiecha, ale wiem ze zaraz beda mie straszyc starzejacym sie lozyskiem i innymi okropienstwami i wiem ze wymiekne. Chociaz nie uwazam ze sam wiek powinien byc wskazaniem do indukcji, wszystko inne, cisnienie, cukier, ktg mam cacy.

I jescze ciekawostka - mam dwa koty a myszy mi zezarly samochod. Poprzegryzaly jakies kable. Chyba bede systemem zmianowym zamykac po jednym kocie w garazu na noc.
 
reklama
Kłaczku sliczne nalepeczka :-D już przytwierdzona :-D a u nas takich nie ma ... zazdroszczę Ci...
Ewa praca zmianowa 12 na 12 ?? uważaj na związki zawodowe bo nie wiem czy to legalne. Może chcesz jakiegoś kota z centralnej Polski ... i dyzury się rozpisze ??
Mojej znajomej też myszy zjadły jakieś kable ... płyn hamulcowy wyciekł, dobrze że jej mąż prowadził i nie wpadł w panik. Ale ona ma 2 psy.
 
Misia tak ostatnio gadałam z moim o dzieciach bo on by chciał jeszcze jedno a ja do niego gadam ze juz za stara jestem na małe dzieci , ale w koncu jak widze ze ty masz 45 lat i urodziłas to widocznie mozna sobie jeszcze pozwolic na jednego maluszka , musze nad tym powaznie pomyslec hehe za 2 lata
 
Marzena, Karolek tez jest pierworodnym swego ojca. Ja mam dzieci z poprzedniego malzenstwa, potem dlugo dlugo nic i... No i Rajmundowi chyba sie spodobala prokreacja, a pomysl zeby Karol nie byl jedynakiem nie jest taki glupi. Na moje dzieciaki w kwestii stada rowiesniczego to raczej nie bedzie mozna liczyc.
Ide spac - jutro 9h z Amelka, jak nie zwariuje to sie zglosze. Dobrej nocy wszystkim.
 
Marzena, klaczek - tez mialam taki dylemat zeby zapewnic rodzenstwo pierworodnej, bo sobie pomyslalam ze jak ma miec takich starych piernikow za rodzicow to moze lepiej jak ma w kims wsparcie. Mam jedna rade, dzialac nie czekac, nie ma dwa lata, trzeba teraz rach ciach. To do Marzenki, bo klaczek na razie ciagle pierwszy punkt programu ma do zaliczenia.

misia no zmianowa, jeszcze sie zastanawiam czy uda mi sie wytresowac ktoregos zeby mi po plecach chodzil, bo jak raz maja odpowiednia wage i ucisk kocich lapek w odpowiednim miejscu to swietny masaz.
 
reklama
witajcie

No ja na szczęście mam swoją córkę z poprzedniego małżeństwa, mój obecny mąż ma dwójkę z poprzedniego związku, więc teraz wspólne (już drugie) i KONIEC!!! Zamykamy warsztat!

I tak wspólnymi siłami będziemy mieć 5!!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry