reklama

Ciąża po 40

Marzenko mój gin do swej 39-letniej pacjentki (mając mnie w pamięci :baffled: ) rzekł na jej pytanie ile ma czasu na zapłodnienie ...: nie musi się pani tak spieszyć ... ma pani jeszcze minimum 5 lat :-D ...
Młody będzie jedynakiem, ma 2 ciotecznych braci i to MUSI mu wystarczyć.

Ewa podeślę Ci mojego Kocura ... robi masaż idealny... jest lekki i wygrzewał Młodego całą ciąże ... a potem moje nery ... smieję się że Kocur wiedział że jestem w ciązy przede mną układając mi się na brzuchu ... i mrucząc okrutnie, zresztą Młody zawsze jest spokojniejszy jak słyszy mruczando...
 
Ostatnia edycja:
reklama
Ewa, oczywiscie ze tak - tu nie bedzie na co czekac i jesli teraz wszystko pojdzie jak powinno, to bedziemy uruchamiac produkcje jak tylko moce przerobowe beda wystarczajace. To jest jeden z powodow dla ktorych chce uniknac CC z reszta - nie mam czasu na odczekiwanie.
Katrina, wszystko super, wszystko cacy, wiem - nie zaludniajmy Ziemi sami, zostawmy cos Chinczykom, ale... moje najmlodsze dzieci maja w tej chwili prawie 20 lat, wiec jako rodzenstwo to one sa malo "rowiesnicze". Stad pomysl wydaje sie niezly, zeby Karolek mial brata lub siostre i to szybciutko. Co do ilosci dziatwy... No, jak sobie policze moje dzieci i eksa dzieci (te dalsze), to Chinczykom juz niewiele zostalo.:-D
 
Witam:)
Gosia przyjechaliśmy na dwa autka, ale nie zapłącilismy za ten... bo było ciemno i powiedziałam że musze go sobie za dnia pooglądać, fakt że jest komfort jazdy... combi olbrzymie. Układ jest taki, że jak mi sie nie spodoba to w sobotę wraca do własciciela:))
Wrzuciłabyś jakieś zdjęcie Hani na forum... i jak Ci idzie karmienie? chyba tego obawiam się najbardziej.
My z Robertem mamy wspólnie licząc trzech chłopaków i teraz czwarty maluch w drodze, zdecydowanie wystarczy a wiem z doświadczenia, że róznica około 10 lat nie jest zła więc żadnej produkcji więcej:-D
Ewa mogę Ci wysłać w paczce mojego Tabriska, doskonale łapie myszy, tłucze i przynosi pod nogi jak kot:))) Sprawdza się idealnie w łapaniu much, komarów, os i trzmieli - nie rusza motyli i szerszeni... Poza tym łapie ptaki więc gdybyś potrzebowała myszołapki to służę :-D
 
nie zaludniajmy Ziemi sami, zostawmy cos Chinczykom
:-D:-D:-D ja się tego będe jednak trzymać, jestem wyrodną matka i nie dorabiam Patryni rodzeństwa, będzie musiała się zadowolić tym starszym i licznymi futrzakami :)))
Dzisiaj trzeci dzień bez tatusia..wczoraj po południu dała mi do wiwatu, nie wiem czego.....dzięki Bogu w nocy spała tylko o 3 jedna pobudka, ale już musze gnać , bo mnie wzywa......
 
Ania cycki mam jak kamienie od nocy - nawał..... mała budziła się co godzinę i mi upuszczała + 7 smółek
jestem teraz automatem do zmieniania pieluch i podawania piersi!!! bolą mega kiedy mi się unormuje bo oszaleję z bólu!! a nie ściągnę sama bo ból a teraz śpi a w cyckach już jest następna produkcja:no::no:
raja że karmienie to najgorsze igły mam i prądy a szczególnie w prawej paracetamol łykam co 4h bo mi tak laktatorka doradziła, wyglądam jak pipa ostatnia w kucyku z dużym brzuchem jeszcze cała rozmemłana:sorry::sorry:

ryczeć mi się chce:sad::sad:
 
Gosia musisz ściagnąc bo się dorobisz zapalenia piersi i ropni! Wiem, że to strasznie boli, ale nie ściagaj odciagaczem, połóż sobie pieluszkę pod piers i bardzo delikatnie masuj. Mleko będzie wypływać. To nie są żarty kobieto!!
 
Gosia, przejdzie, ale... Na poczatku ssanie piersi powoduje obkurczanie sie macicy i to boli. Poza tym im pelniejsze (twarde) tym bardziej bola - sprobuj jednak odciagac jak mala nie sciaga bo jak sie zrobia zastoje to dopiero mozna zeswirowac z rozkoszy. Wygladem sie poki co nie przejmuj, przeciez to jeszcze polog...
 
Gosia dasz radę, mi już prawie cały brzuchol zniknął ( niestety skóra do doopy jest) ale w pierwszych dniach też było tragicznie:-( Nie p[rzejmuj się wyglądem, byle do wiosny, będziemy wyfiokowane bujać się z wózeczkami ;) dawaj też jak najczęściej małej cyca, niestety wiem, że to boli , też mnie bolało i zresztą nadal boli, te igiełki podczas przysysania sa straszne:cool: Ja nawału nie miałam, bo moja ciągła jak smok i wręcz nawet podałam 2 razy butle bo nie nastarczałam z mlekiem, ale już sie unormowało, i u Ciebie będzie dobrze!!! Trzymam kciuki!!!
 
reklama
Gosiu brzuch zejdzie, to dopiero czwarty dzien:) Spokojnie i posłuchaj Majuśki... ogarniesz się za chwilkę i przestaniesz ryczeć bo brzuchol wisi a włosy nieuczesane:)
Mogę Ci tylko powiedzieć, że mi po urodzeniu Mateusza zapomnieli podać pastylki na zatrzymanie laktacji i miałam ten sam problem. Żeby nie zalać sobie ciuchów kładłam pieluchę i wolno masowałam każdą pierś póki z oczu nie lały się łzy, wieczorami pomagał mi Robert a zapewniam Cię że nie był delikatny :-D tłumacząc mi, że musi bo inaczej wyląduję w szpitalu z nacinaniem ropieni; cycki miałam czerwone, twarde i zapuchnięte, tabletki dostałam 5 dni po porodzie:( nim zaczęły działać mineło kilka dni więc cierpliwie masowałam, Robert masował... mleko leciało i po każdym takim zabiegu piersi były bardziej miękkie. Zresztą to wiesz... to dla Ciebie nie jest pierwszyzna :-D Poradzisz sobie, nawał minie za dwa dni i powoli się unormuje karmienie a mleka będzie tyle ile Hania będzie zjadać:)))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry