reklama

Ciąża po 40

Dziewczyny, dzieki za propozycje podeslania mi kotow. Tylko sie zastanawiam czemu tak chetnie mi je chcecie podeslac, moze to jakies konie trojanskie...

Gosia - bedzie lepiej, pamietaj ze pierwsze trzy tygodnie to pieklo. Moja mala zuzywala ok 12 pieluch dziennie, dzieci karmione piersia czesciej te kleksy robia.

anka_d - baw sie dobrze na polowkowym, daj znac jak poszlo.
 
reklama
Ewo wybacz ... ale Ani pies pożre mego Mruczka :-(
Gosiu nie pamiętam ile Młody robił kupiszonów ale wiem że było tego duuuuuuuuuuuuuuużo ... karmiony co 3-4 godziny i co 3-4 godziny nowy pampers ... czyli jakieś ślady niemoczowe były :-D więc też ok 8 i więcej pampków było ...
Aniu koniecznie jutro proszę słożyć sprawozdanie pt. USG 1/2 :-)
 
Misia na pewno moje piesio pożre Mruczka, ale Ewa szuka myszołapka więc Tabrisek nadaje się idealnie:-D jako że pożera wszystko co się rusza i lata :)))))
Zdam relację, myślę że wróce do domu około 22.00 jak zawsze o nieludzkiej porze :)))
 
Misia, to masz jazde... Ale uspokoil sie maly?
Anka_d, ja mam dzis polozna - pewnie jak zwykle nic nie wniesie ciekawego, ale trza zaliczyc. Ot, siku w kubek, cisnienie krwi, wysokosc dna macicy, gadu gadu, ple ple ple... No, ale w podwozie to mi tu jeszcze z okazji ciazy nikt nie lookal - pod tym wzgledem to oni sie nie przemeczaja, ostatnio... a, lekarka sprawdzala podczas poronienia co i jak, czyli w styczniu. Ciekawe co robia jak sie szyjka skraca... czy w ogole cos...
Ewa, ja tez moge ew. podzielic sie kotami - zespol zgrany, zgodny, myszy pewnie nie polapia, ale za to jak ladnie wygladaja!:-D
 
Cześć Dziewczynki:-D
Kłaczek własnie nie znoszę jak mi lekarz grzebie... grzebał mi ostatnie dwa razy i uważam że to stanowczo wystarczy. Dzisiaj po prostu nie wiem co wymyśli i jakie ona ma metody prowadzenia ciąży. Na razie jestem bardzo zadowolna z tej lekarki i nie sądzę bym zmieniała cokolwiek. Wyniki mam idealne bo musiałam teraz zrobić, przyczepić się nie ma do czego a obiecała mi dokładne badanie USG więc pewnie posiedzimy w gabinecie. W sumie to masz fajnie, że połozna przychodzi a Ty nie musisz się fatygowac do przychodni i odstawać dzikich kolejek godzinami....
Misia mnie moje bydlę nie rusza, nie ręczę za każdego innego drapacza brzucha bo rzeczywiście w wersji hardcore może to się skończyć kikutkiem albo brakiem dooopska:-D Tabrisek dzisiaj zmarzł w nocy i wlazł do łóżka, kiedyś naprawdę zmienię łoże na jeszcze większe, bo trzy sztuki śpiące to jednak za ciasno, piesio ma uroczy zwyczaj spania po skosie. Co z tego, że w nogach skoro moje nogi spadają na dywanik:)))
A tak w ogóle to zapowiada się fajny ciepły dzień a to juz grudzień:)))) Smacznej kawy!:-D
 
reklama
Anka_d, polozna nie przychodzi do domu - ja sie z wizyta udaje. Z tym ze polozne sa w wielu punktach miasta i zawsze wyznacza sie kobitom ten zepol, ktory ma najblizej. Ja mam 10 minut na butkach do Child Centre. Po prostu tutaj nie ma tak, ze ciaze prowadzi lekarz - jesli wszystko jest ok, robi to polozna. W moim przypadku pojawily sie konsultacje lekarskie, ze wzgl. na wiek, poronienia i.. facik. (Wreszcie sie do czegos przydal. ;-)) Ale lekarz tez w podwozie nie zaglada, z reszta tu te sprawy sa traktowane szalenie ostroznie - przed zwyklym, palpacyjnym zbadaniem brzucha, lekarz sie pytal, a potem jeszcze upewnial czy moze. No pomijam fakt, ze pytal Rajmunda i Mlodego ale tlumaczy go fakt, ze on sam ciemnawy, a nazwisko w karcie widzial obce. Lekarka w szpitalu, zanim mi sie do gaci dobrala, tez skladala sie w kawalki, ze ona powinna zbadac, ze zdaje sobie sprawe ze to bedzie nieprzyjemne, ale jest konieczne itd. itd. Nie ma swojskiego i autorytatywnego "Prosze sie rozebrac." O haselkach typu "co sie wierci" zapomnij - pielegniarka za raczke trzyma (po co?:eek:) a wystarczylo ze syknelam (sorry, odruch jak mi gazikiem zajechala - nie zeby bolalo, ale przytarlo niemilo) to juz "ojej, przepraszam, juz koncze", od nowa skladanie sie w 5. Inny swiat.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry