reklama

Ciąża po 40

Majuska, masz dziwnego kota. Czy to byly swieze lupki? Takie jeszcze mokre?
Ollena, polspiochy to jak spiochy od dolu do pasa - po prostu jakbys odciela gore spioszkow i wciagnela w nie gume.
Anka, no i jeszcze bodziaki - czyli jak pajacyki (tu sie to sleep suit nazywa) ale bez nogawek. I jeszcze rampersy - pajacyk bez stopek.:-)
 
reklama
Gosiu - lo matko, jak nie urok to sraczka. Mam nadzieje ze ta felyketonuria to falszywy alarm. Mowia ze 37 tygodni to juz jest termin, a tyle moze sie jeszcze zdarzyc. Chociaz nie wiem jak moga felyketonurie zwalac na 37 tydzien, przeciez to choroba genetyczna.

Majuska - moje kocury bawia sie skorka od pomaranczy jak najlepsza zabawka. Tez kiedys probowalam uzywac jako odstraszacza, wiec stad wiem.
 
mówią że 37 tydzień to taki graniczny i ze może być różnie:(
a z tym wynikiem to pani z laboratorium powiedziała że jak wcześniak i dostała butelkę ( a dostała na bank w szpitalu bo mi piguły mówiły jak ja brały na usg czy na pobieranie krwi to potem już ściągałam i dawałam im do ręki mówiąc że to moje mają dać) to taki wynik może być podwyższony bo dzieci z małą waga urodzeniową wolniej metabolizują:) żeby tak było

swoją droga nie myślałam że tak zeświruję na punkcie karmienia cyckiem ale tylko to mogę dla niej teraz zrobić
 
Kłaczek no body jeszcze mogą być z krótkim rekawkiem, tych całych rampersów to na oczy nie chcę widzieć :-D
Gosiu nie świruj, macie zdrowe starsze dzieci i nikt nie jest obciążony chorobą genetyczną, posłuchaj Ewy i spokojnie.... sama widzisz że to tylko zwolniony metabolizm a Twoje nerwy nikomu nie są potrzebne szczególnie jak karmisz piersią, bo jeszcze się zblokujesz i będziesz miała kłopoty z karmieniem. Spokojnie kochana....
 
Gosia - pani z laboratorium z sensem chyba mowi, nie jestem specjalista ale to co mowi brzmi bardzo sensownie. Mleko mamy to pewnie najlepsze lekarstwo na ten podwyzszony wynik, bo to najlatwiejszy to strawienia pokarm, wiec karm, karm.

Moja pierwsza tez miala zoltaczke bo sie urodzila w 37 tygodniu, wiec masz racje ze graniczny tydzien. Na szczescie nikt jej butli nie dal, to przynajmniej nie bylo problemow z podejrzeniem felyketonurii. No i moja byla sporo (jak na takiego malucha) od twojej wieksza, az 2800.

Co do ubrania dla malucha - ja na jbardziej lubilam taki pajacyk na suwak, albo na pinezki. Najlawiej bylo to ubrac i zmienic pieluche, i nic sie nie podwijalo, nie zeslizgiwalo itp. A jak bylo zimniej to mozna bylo pod niego zalozyc body. Jak mala zaczela chodzic to kupilam pare takich pajacykow bez stopek, chyba nazywacie to rompersy, bo mamy w domu podlogi drewniane i sie strasznie slizgala.
 
Filip też urodził się w 37 tygodniu przez cc i podawali mu pierwszą dobę butelkę, bilirubina na poziomie 21 :szok: ale potem się wyrównało pod lampami, na szczęście nic innego się nie przyplatało.
Osobiście bardzo lubię spioszki i kaftaniki na pierwsze dwa tygodnie a potem już pajacyki z rozpinanymi nogawkami, bo jak dla mnie są bardzo wygodne do zmiany pieluchy. Body wtedy nie było i jestem trochę przestraszona czy zdadzą egzamin bo mam ich dość dużo, ale to wynika po prostu z moich nawyków z poprzednich dzieci :-D Pewnie się przekonam na własnej skórze czy mi odpowiadają. Rampersy odpadają, nie cierpię ich i jak Malutka zacznie chodzić to kupię paputki z takimi gumowymi kropeczkami na podeszwach żeby się nie slizgała :-D
 
Tez mam nawyk do kaftanikow i na poczatku pol-, potem normalnych spiochow. Bodziaki... Hmm... Rozpinane ok, ale wkladane przez glowe to poki dziecko nie zacznie siedziec mniej wiecej, chyba bez sensu. W ogole nie przepadam za ubrankami przez glowe u malych dzieci, bo dziecko sie wkurza i marudzi. Mam troche bodziakow... Na lato jak dla mnie fajna sprawa, ale u dziecia takiego juz "sztywniejszego i pod warunkiem ze maja zakladki na ramionkach, zwiekszajace otwor na glowe.
A rampersy... I co? Bose stopki? Fajnie wyglada, ale przeciez nozki marzna najszybciej.
 
Kłaczek my jesteśmy stara szkoła i dlatego modne body nas lekko przerażają. Własnie o to chodzi, że one się przez głowę wkładają, nawet jak mają zakładki na ramionach żeby był większy otwór to jak wkładać noworodkowi przez głowę jak dziecko się "leje" przez ręce? Nogami naciągać w górę? Jak już główka jest sztywna to ok, nie ma problemu ale na sam początek wybieram zdecydowanie koszulki, półśpioszki, spioszki i kaftaniki plus pajace. Do rampersów albo musisz ubrać skarpetki albo gołe nogi, skarpetki znowu mogą obciskać kostki... dziecko marznie w stópki i jakoś tego nie widzę...
 
reklama
Wiem, ze stara szkola bo "nowe" mamy nie maja problemu z bodziakami. A mam kilka bodziakow zapinanych jak kaftaniki - moim zdaniem super rozwiazanie. Natomiest co do rampersa to wlasnie o to mi szlo - z golymi stopkami nie bardzo, a skarpetki... Raz ze gniota, dwa ze nie bywa bawelnianych a syntetyk... Ja nawet ubranek welurowych na gole cialko nie lubie, wiec jak mam wkladac cos na nozki, to niech to beda stopki od spiochow!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry