dziewczyny a ja w PL doświadczyłam naprawdę all inclusive

opieka fantastyczna i nawet za bardzo

zarówno dziecka jak i"mojego krocza" jak raz miałam 37.6 to dwa razy jeszcze pielęgniarka wracała z zapytaniem jak się czuję
jak mała miała pobierana krew na żółtaczkę to też do domu po mnie dzwonili dochtory i łóżko tez w szpitalu na mnie czekało jak powiedziałam pediatrze że mi na karmieniu zależy

i zzo tez dostałam w pokoju z łazieneczką do porodu rodzinnego

cóż więcej jeszcze mogłam chcieć? tylko żeby mała jeszcze tydzień w brzuszku siedziała



może nie wszędzie tak jest ale w gdańsku tak:-)
byłam dzisiaj na spacerku aż 2 godziny (pierwszy raz) w domu sprawdziłam jak mała to zniosła i nawet nóżki miała ciepłe

aaaa i Regina wczoraj była.....
więc zasada nr 1 wojsko w domu trzeba zarządzić

kąpiel o 19, karmienie na żądanie, przed pójściem spać (ja osobiście ok 23) zmienić pieluchę i nakarmić dzieciaka - cytat

i tylko spokój może nas uratować - to znowu jej słowa fajna babka
i niczym się nie przejmować tylko jeść i karmić, jeść i karmić a jak kryzys to dzwonić do niej

a nawet jak dasz butelkę sztucznego to nie tragedia wrócić znowu do piersi i jeść i karmić
ciachnęła mała w piętkę jeszcze raz na tę fenyloketonurię i wyniki mam w poniedziałek