reklama

Ciąża po 40

reklama
U nas od poniedziałku sypie gradem co chwilę - to wcale nie jest miłę uczucie jak wiatr sypnie takimi kulkami w twarz. brrrr
Juz niech to się skończy, nienawidzę takiego zimna.
 
Dzień dobry:)
U nas od wczoraj też wichura i pada deszcz. Jest okropnie na dworze a dziś nie lepiej...
Zapraszam na ciepłą kawę bo nosa z domu się nie wyściubi....
 
Katrina, ja w ogole zimy nie znosze, nawet w tej wersji "cudowne, biale Swieta". No dobra - na Swieta moze byc snieg i mrozik, a zaraz po Nowym Roku prosze wiosne. Wyjacy wiatr nie robi na mnie wrazenia o ile nie musze wyjsc z domu - ja wychowana w pasie wiatrow ryterskch (mylonych z halnym w tej akurat lokalizacji), wiec pizdziatko to nie nowina, ale tu wieje od M. Polnocnego takim lodowatym wiatrem ze wsciec sie mozna.
Anka, wlasnie zrobilam kawke i powaznie dumam czy na ja pewno musze dzis wychodzic z domu...:confused:

Nazbieralo mi sie... 16 grudnia polozna, 20 szpital i najpierw scan i lekarz, a po poludniu pogawedka z anestezjologiem. Nastepny pewnie bedzie "straszyl".;-) W ogole pisemko ze "zapraszaja na spotkanie bo uznali ze moge wymagac wiecej troski w okolicach porodu" juz zaczyna wygladac fajnie. dziecko specjalnej troski jestem.:-D A oni maja stracha ze im sie rozsypie podczas porodu?
 
Witajcie kochane

U nas nic nowego mała spi jak aniołek mama tez sie wysypia , na spacerek nie pójdziemy bo zimno i pada cały czas , tylko w domu siedziec w ciepełku
kłaczku jak czytam co tam oni z toba wyrabiaja to w szoku jestem , gdzie ty wogóle teraz urzedujesz tzn w jakim panstwie ???
 
W UK, Marzenko. Z tym straszeniem to ja sie smieje... Po prostu tu maja obowiazek poinformowac o wszelkich mozliwych komplikacjach jakie moga sie zdarzyc, wiec np. przy okazji podania tabletek prowokujacych poronienie (chodzilo o pozbycie sie resztek tkanek po poronieniu wlasciwym), musialam podpisac zgode na... usuniecie macicy. Bo moze dojsc do krwotoku i beda musieli wykonac czyszczenie w narkozie, a moze przy tym dojsc do uszkodzenia macicy i wtedy beda ja musieli "zacerowac z zewnatrz", albo moze dojsc do koniecznosci usuniecia calosci. Przeciez przy okazji ciazy zostalam poinformowana ze mozemy miec hipo- lub hipertrofie plodu, nadcisnienie, gestoze, anemie, cukrzyce, krwotok przy porodzie i pieron wie co tam jeszcze. Bo oni musza. A czy wyprawiaja? Wiesz... W PL latalabym do lekarza pewnie co miesiac lub nawet czesciej, tu na poczatku widywalam polozna mniej wiecej co 2 miechy, scany rutynowe 2, teraz polozna sie troche zagescila, ale nadal nie jest to dreczenie pacjentki za pomoca nadopiekunczosci. No, ja mam bonus w postaci wizyt u lekarza w szpitalu - do tej pory 2 wizyty i 1 dodatkowy scan, wiem ze na pewno bedzie jeszcze 1 scan i 1 wizyta, moze wiecej, ale tego jeszcze nie wiem. A anestezjolog? A to wcale nie jest glupie - biora pod uwage ze moga miec problem, wiec uzgadniaja z pacjentka opcje, informuja o mozliwosciach, zalatwiaja zawczasu papierkologie, a nie lataja jak poparzeni w trakcie akcji i kaza podpisywac cos, czego pacjentka nawet nie jest w stanie przeczytac. Jesli chodzi o przeplyw informacji lekarz-pacjent, to tu jest doskonaly, na kazde pytanie odpowiadaja. No, sa zdziwieni, kiedy chce sie wiedziec cos typowo "fachowego", ale moze nie przywykli.
 
No w sumie to dobrze ze tak o wszystkim informuja , ja co prawda tez to wszystko przeszłam ale latałam do lekarza na poczatku co miesiac a potem to nawet i co 2 dni jak źle wygladałam . a to UK to ja dalej nie wiem jakos nie ogarniam tych skrutów
 
UK = Unitet Kingdom. Scislej mieszkam niemal na wschodnim wybrzezu Anglii, w poblizu ujscia Trentu.
Widzisz... Tu maja duzo rzeczy inaczej, moze wnerwiac fakt, ze w pierwszym trymestrze praktycznie ich ciaza nie obchodzi, ale z tego co widze pozniej juz traktuja sprawe bardzo serio. Czy w Polsce ktokolwiek zapodalby mi Clexane profilkatycznie? A tu okreslono grupe ryzyka, wezwano do szpitala, wydano recepte i kazano brac. A! Zeby nie bylo - w ciazy wszystkie leki mam darmowe, wiec nie ja za to place, a Clexane jest lekiem na tyle drogim, ze lekarz pierwszego kontaktu nie mial prawa mi wypisac recepty na kontynuacje. Inna sprawa, ze w kwestiach organizacyjnych miewaja straszny bajzel.
 
no te leki darmo to juz duzy plus u nas za wszystko trzeba płacic i to słono , ja tez brałam leki i na nadcisnienie i na opuchlizne bo puchłam cała tzn na obrzeki i za wszystko słono płaciłam
 
reklama
Leki sa tu drogie. Kobita w ciazy i rok po urodzeniu dziecka ma tu leki i dentyste za free. Darmowe leki maja rowniez dzieci ale nie jestem pewna jak dlugo... No, na pewno kilka lat. Oczywiscie leki przepisane przez lekarza - za wlasne widzimisie nalezy placic.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry