reklama

Ciąża po 40

Kurcze, Karol tak sie przy skurczach zachowuje... Zaraz po skurczu zaczyna wierzgac, smiejemy sie ze z zemsty za ingerencje w jego przestrzen zyciowa. Wiesz co? Nie zaszkodzi na pewno jakis magnez i Nospa. W razie czego mozna wziac nawet 3x dziennie Nospe i 2 dawki magnezu. Wiecej magnezu nie bo moze Cie przeczyscic. W kazdym badz razie Nospe, Asmag i Duphaston podaja przy podtrzymaniach - dwa pierwsze dzialaja rozkurczowo...
Aha! I poloz sie w miare plasko - uniesienie nie wiecej niz 40stopni, chodzi o odciazenie macicy. I nie ruszaj brzucha - nie dotykaj, nie masuj, nie glaskaj - wiem ze w ciazy brzuszek "prosi sie" o takie pieszczotki, ale one pobudzaja macice do skurczow.
To tyle co wiem ze mozna jesli to skurcze...
 
reklama
Moja znowu dopiero co zasnęła..a ja padam..
Aniu oby to ze strony układu pokarmowego dolegliwości, chociaż "szpilka w ujście pochwy" to tak dziwnie, nie wygląda to na typowy skurcz chyba:no::no:, TY leż i się wyluzuj, a ja trzymam kciuki&&&&
Kłaczku i Ty też juz skurcze miewasz?? musisz chyba tempo znacznie zwolnić i dużo leżakować, jeszcze odrobinkę..
No i ciekawa jestem jak tam nasza Ewcia...
A misi niet, nie wspomne nawet o almice i alex:no:
 
A za mną nikt nie tęskni???
Cześć babeczki, rzeczywiście, dziewczyny wcięło... Ja ma kontakt do Iwonki, napiszę jej maila, żeby zajrzała na forum.
Poczytałam Was, a teraz tylko spać iść pasuje, bo późno. Mała w zasadzie jest ostatnio grzeczna, chociaż dzisiaj pojechaliśmy do mojego chrzestnego z wizytą, to strasznie się jej tam nie podobało, ale może dlatego, że obce miejsce, hałas (impreza) no i gorąco. Posiedzieliśmy półtorej godzinki i do domu. No i w domu spokój oczywiście :)
Majuska, a moja odwrotne robi - w nocy śpi a w dzień... różnie ;) Ale ostatnio mało płacze i coraz częściej zasypia sama!!! No, ze smoczkiem ;)

Buziaki dziewczyny i miłej niedzieli

Edit:
Aniu, mam nadzieję, że wszystko będzie w porządku, kłucie to raczej nie skurcze, ale bądź ostrożna i słuchaj Kłaczka
Trzymam kciuki za Ewcię oczywiście, bo zdaje się, że niedługo dołączy do mam rozpakowanych :)
 
Ostatnia edycja:
No i doopa...właśnie się znowu obudziła...jestem wykończona....nie wiem co się dzieje, może to skok rozwojowy w okolicach 5 tygodnia, ale sama nie wiem, bo w dzień raczej grzeczna była, wieczorem po kapieli się zaczyna ..czuwa i jest niespokojna, cyc jej nie potrafi uspić, jak się ją położy to natychmiast oczy otwiera i od nowa cała jazda, chwile cicho, a potem juz popłakuje , albo nawet ostro się wydziera, nie wiem co mam robić:no::no:..musze iść niestety
 
Wstałam na nocne sikanie jak zwykle i wszystko jak ręką odjął.... Zero bólu, skurczy, szpilek... Nie mam pojęcia co to było:baffled: Nie doczytałam Cię już Kłaczek bo się położyłam, ale zrobiłam dokładnie co mówiłaś: nospa i płaska poduszka, pewnie intuicyjnie:) Dziś spokojnie podejdę do dnia i będę sobie leżeć. Może to moje jelita dały mi wczoraj popalić i po prostu skurczami wypychały z siebie złogi z kilku dni.
Brzuch miałam wzdęty cały czas, bo cała ciąza to walka z zaparciami, gazami i bólami żołądka i wczoraj lekko się mi poluźniło. Oby:-D
 
U mnie ciagle nic niestety. Bardzo bym chciala jutro, bo to urodziny mojej siostry, ktora urodzila sie w urodziny mojego taty, wiec byloby fajnie. Ale chyba sie nie zapowiada.

anka_d - ja mialam braxton-hicks od 20 tygodnia albo i wczesniej, ale nie czulam tego jako klucia nigdzie. Po prostu jakby ci ktos macice sciskal, i brzuch sie robil twardy. Moze rzeczywiscie jakies jelitowe dolegliwosci, ale dobrze ze juz przeszlo.

Kolezanka mi dzisiaj polecila szklanke wina w czasie porodu na rozluznienie :-D. Tylko sie zastanawiam czy nie bedzie problemu jak zechce pozniej znieczulenie?
 
Cześć Dziewczyny
Ewa nigdy nie jest tak jakbyśmy chciały i pewnie nie dasz rady do jutra... chociaż dobrze by było jakbys wyskoczyła z dwupaku bo to już pora ku temu najwyższa:-D
Mrozik niedzielny na dworze, ale taki leciutki... miło i słonecznie jest
 
Ufff, no to dobrze, że się kłucia uspokoiły Aniu..
Ewuś nie mów hop, dzidzi zachce wychodzić to nawet jeszcze dzisiaj zdąży :)
U nas tez śliczna pogoda, trzeba będzie porządnie gówniarza przewietrzyć bo niedobra jest:rofl2: Miłej niedzieli!!
 
Witam z rana:-)
Aniu, to świetnie, że się uspokoiło. A na wzdęcia i te inne problemy może spróbuj (ja wypróbowałam i koleżanka i mój P - może już o tym kiedyś pisałam) -spróbuj wypić łyżkę oleju lnianego rano - na czczo. Duża szansa, że pomoże.
Ewuś, będzie dobrze - w każdym razie coś się dzieje, czop, rozwarcie - już niedługo :) A ja urodziłam wnuczkę na imieniny mojemu tacie ;) W Michała :)
Majus, może to skok, ja nie wiem, ale moja takie marudzenia miała około tygodnia - w okolicach drugiego skoku, może coś w tym jest. Ale czasem też tak się budzi z płaczem, nie wiadomo dlaczego, może brzuszek pobolewa... A bobas jak niewyspany to też marudzi, szkoda, że one nie potrafią mówić ;)

Miłęj niedzieli wszystkim :)
 
reklama
Majuska, mam. Ale to typowe, nieregularne, wiec nie ma stracha. No i faktycznie zwykle popoludniami sie aktywuja, jak sobie polaze, poruszam sie wiecej... Nie traktuje ich powaznie poki co.
Anka, dobrze ze ucichlo...
Ewa, tez sie spotkalam z teoria ze troche winka nie zaszkodzi.:tak:
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry