reklama

Ciąża po 40

U nas sytuacja jest nieco inna... Maciek ma jeszcze dwójkę przyrodniego rodzeństwa z drugiego małżeństwa jego ojca, Robert ma syna z pierwszego związku, mamy Filipa i teraz czekamy na Malutką, pochowaliśmy Mateuszka. W sumie jakby te dzieci policzyć jako rodzeństwo to wychodzi, że jest ich szóstka a już nie liczę dzieci ex żony Roberta bo tam jest jeszcze dwójka oprócz jego syna i piramida rośnie :-D Uzbierałoby się drużynę piłkarską w wieku od 21 lat do Malutkiej :-D
Czasami się mówi że rodzeństwo powinno być wiekowo zblizone, ale wcale nie jestem tego pewna patrząc na nasze dzieci... te starsze przyjmują maluchy z jakąs dojrzałością i czułością, fakt że rozpuszczają okrutnie i pozwalają na niemal wszystko, jednak przypominam sobie jak Filip był traktowany przez dużo starszych kumpli Macka. To była ich maskotka noszona na rekach, opychana słodyczami, wożona do ZOO i na rajdy samochodowe i co gorsze uczyli tego szkraba przeklinać i pokazywali gołe baby:-D Pierwsza dziewczynka w domu może być odbierana inaczej, choć Filip już jęczy że chciał brata bo mógłby go męczyć i wykorzystać jako najmłodszego do wynoszenia smieci i chodzenia na zakupy:)))
 
Ostatnia edycja:
reklama
laktatorka była nieobecna w środę idę:)
fenyloketonuria wykluczona!!!! ufffffffffff

to teraz was wkurzę wszystkie razem:):) ja już ważę 59 i jak Boga kocham nic się nie odchudzam!!jem duuużo bo Regina kazała nie wiem jak mój organizm to robi ale ....lubię to:) dobrze że cycki jak balony:-p
Hanka-Cyganka jak już przylgnęło do Małej śpi smacznie , obiad się robi to i was tu doczytam:)
ja ci Anka już tej Wandzi zazdroszczę:)
czy chęć posiadania jeszcze więcej dzieci kiedyś się wyłączy?
 
Gosia to juz nas wkurzyłaś:-D Marzy mi się 59kg ale to raczej nie będzie osiagalne, poza tym w takim tempie? nie wiem jak to zrobiłas... no i jeszcze jedno: mnie się już chęc posiadania wyłączyła. Chciałabym jak mis zapaść w sen zimowy i obudzić się końcem marca... w sam raz na poród bo przespałabym dolegliwości, niewygodny i panikę ciążową:) A nasza Malutka jak jest grzeczna to nazywana jest Wandzią, jak rozrabia to mówimy z angielska (fonetycznie) Łonda :-D
 
Gosia, ufff... Co prawda prawdo podobienstwo fanyloketonurii bylo minimalne, ale dobrze wiedziec ze jest zadne.
Anka, Londa jest the best!:-D
Zoyka, o czym Ty do mnie rozmawiasz? Wkurzyc chcesz? Zebym ja nosila kilkanascie kg nadwagi to bym pewnie nie stekala - wazylam wczoraj 111kg, czyli tyle co nigdy w zyciu i czuje to na kazdym kroku. Zwlaszcza na tych po schodach.:-D No i stekam - przyznaje bez bicia - stekam, narzekam i marudze bo czuje sie ubezwlasnowolniona przez wlasne cialo. NIGDY nie mialam problemu z zawiazaniem sobie butow a teraz robie to na bezdechu i szybko nim sie udusze.
 
Kłaczek to ja już nie narzekam na wiązanie butów... sapię jak wściekła i wkurzam się na niemoc własnego ciała, które jeszcze miesiac temu (shit!) było mi posłuszne:eek: Nagle buty, wkładanie spodni i wciaganie gaci wymaga dyszenia i odpoczynku później. Może zgrabna nie byłam, ale mieściłam się w normach oglądalności za mną na ulicy:-D teraz to mnie może Robert poogladać z zachwytem w oczach i nikt poza nim :))) A mimo to zazdroszczę Ci że masz tak blisko... zgadzam się na większe uciążliwości i dychawicę tylko żeby był już kwiecień:)))
 
reklama
Zoyka wypchaj się:-D Ja chcę wrócić do swoich 65 kg i to jak najszybciej:))) Zadyszki przystoją paniom w wieku emerytalnym a jutro jadę kupić sobie botki wkładane! bez sznurowadeł! :-D Wtedy wszyscy będą mogli mi nakichać i sama będę się ubierać :))))
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry