reklama

Ciąża po 40

Kłaczek bóle krzyżowe? to znaczy że Ci się wszystko już rozłazi do porodu:-D W sumie lepiej mieć krzyżowe teraz niż parte i krzyżowe razem w trakcie porodu, połowa bólu mniej... Spokojnie zdążysz przygotować ciało do terminu... Ale sny to masz nie powiem jakie:szok: w życiu nie widziałam chińskiej podróbki w paszczęce:) korzyśc taka, że Ci się prawdziwa jedynka wyprostowała w sennych marach:)))
Zoyka może powinnaś łyknąć magnez? skurcze są objawem jego braku w organiźmie...

Mnie dziś krzyż boli jak szlag, zebrałam się fizycznie do lekkich porządków przedświątecznych ale się nie wygłupiam bo paralityk wdzięczniej się porusza niż ja... dobrze że obiad został z wczoraj i gary mnie ominą:-D Poza tym trafiło mnie rano, bo Robert miał mieć wolną sobotę a szef wczoraj wymyslił że jednak nie... to już kolejny tydzień taki a umowa opiewa na dwie soboty w miesiącu:angry: tymczasem mieliśmy w weekend postawić regał i poupychać książki stojące w kącie na podłodze i Robert miał ustawić szafę ubraniową w przedpokoju bo stoi w kącie rozłożona na czynniki pierwsze a ciuchy wiszą na wieszakach w każdym miejscu w domu. Zła jestem jak nie wiem co:angry:
 
reklama
Pewnie ze we snie! No, bez jaj - na zywca, palcami? To sie da tylko w zaawansowanej paradontozie, a na szczescie nie mam. No i ta naklejka na zebie tez nie miala prawa byc w realu.:-D
Skurcze... I to jest cos czego nie kumam... NIgdy nie mialam takich jazd. Na porod przeciez za wczesnie!
 
Kłaczek to już właściwie 36 tydzień, według mnie i moich pcheł urodzisz za około 14 dni. Wnioskuję po swoich jazdach z Maćkiem które wygladały bardzo podobnie i na cztery dni przed porodem - a to była Wigilia:-D - sparaliżowało mi nogi przez krzyżowe. Czyli tydzień skurczy, spojenie łonowe, krzyż, potem paraliż całą dobę i 4 dni później poród. Wygląda to u Ciebie dość podobnie...
 
Kłaczek ale 38 tydzień to już ciąża donoszona więc nie masz czym się martwić w tej chwili, policz sobie dokładnie:) a poza tym objawy mogą ustać, bo Karolek sie po prostu rozpycha i za kilka dni znowu będzie spokój ze skurczami... Nie martw się
 
No, w sumie racja... 2 tygodnie... kurcze, to jeszcze w tym roku!! Niech sie nie wyglupia, skunks maly, niech sie trzyma planu.:crazy: Wiesz... do tej pory rodzilam albo centralnie w terminie, albo 2 dni przed, czyli pelna kulturka. I wolalabym zeby tak zostalo.
 
Kłaczek ale Maciej urodził się 28 grudnia co miało tę zaletę iż Boże Narodzenie spędziłam w domu i Sylwestra też:-D więc grudzień nie jest taki zły... lepsze to niż 1 stycznia:-D no a poza tym wszystko może się uspokoic na kilka dni... jak jesteś taka terminowa to może skunks Cię posłucha:-D
Zoyka czytaj:P wyobraź sobie teraz mojego męża, który nosił do toalety 90 kg zywej wagi nie ruszającej nogami :-D Wtedy w ogóle były fajne święta... rok '90 lekkie pustki w sklepach, ja bez nóg i z zapaleniem płuc, mąż na pogotowiu z bólem zęba do wyrwania natychmiast, babunia po ataku serca w łózku a matka z grypą :))) Jest co teraz wspominać ze śmiechem :-D
 
Bywaja smieszne...:-D Magnezik to warto brac tak czy tak - w codziennej diecie zwykle jest go malo.
A ja dzis zupke biurowa ugotuje i mam w nosie caly swiat.
Anka, ja terminowa, a Rajmund to juz do minuty punktualny - no przeciez niech sie maly nie wylamuje z rodziny, co?
 
Ostatnia edycja:
Czym jest te parę kilo w te czy w tamte do noszenia dla naszych ukochanych mężczyzn? :-D
Kłaczek jabłko pada niedaleko od jabłoni... ale czasami może zabładzić w zagonach :-D
 
reklama
witajcie

Kłaczku - może i drobiażdżek, ale do mojej poprzedniej wagi i wymiarów to już jestem kawał baby (zwłaszcza, że w kolejce za wzrostem to tez daleko stałam). Ale nie narzekam - póki waga pokazuje 71-72kg... nie jest tak źle.

ania - ale mój mąż waży 72 w porywach do 74kg.... to jak ja będę ważyła dużżżo więcej niż on, to już te parę kilo ma znaczenie.
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry