reklama

Ciąża po 40

reklama
To już kwestia talentu pielęgniarki Niestety
To jest kwestia tego jak uciskamy żyłę, trzeba uciskac mocno i długo na wyprostowanej ręce ok 5 minut, nie wolno zginąć w łokciu tak jak to powszechnie przyjęte bo wtedy dochodzi do rozlewu krwi na boki i sińce gotowe. To też kwestia naszej krzepliwosci . Bardzo rzadko dochodzi do przebicia żyły przy zwykłym pobieraniu krwi. Przetestujecie to na sobie bo w ciąży pobrania są non stop
 
To jest kwestia tego jak uciskamy żyłę, trzeba uciskac mocno i długo na wyprostowanej ręce ok 5 minut, nie wolno zginąć w łokciu tak jak to powszechnie przyjęte bo wtedy dochodzi do rozlewu krwi na boki i sińce gotowe. To też kwestia naszej krzepliwosci . Bardzo rzadko dochodzi do przebicia żyły przy zwykłym pobieraniu krwi. Przetestujecie to na sobie bo w ciąży pobrania są non stop
Dobrze, ze temat byl poruszony. Jak tylko bedzie okazję to chetnię sprobuje:) dziekuje za rade :)
 
Ja niestety nie dałam rady i mam trochę poczucia winy jakbycos ale będę się kuc przez dwa tygodnie i tak będą sprawdzać .Oby było ok
Ja kupowałam glukozę smakową chyba pomarańczową. Nawet była smaczna [emoji38] choć po chwili trochę mdliło ale się udało. Poszukaj czy taką macie. Jeśli chodzi o glukometr są dwa rodzaje wartości jedne pokazują w mg/dL inne w mmol/L. Na necie są gotowe przeliczniki, możesz sobie to sama spisać na kartce i na razie nie kupować nowego.
 
Ja jak rodzilam 12 lat temu,to nie każdy punkt poboru oferował badanie na glukozę.W dodatku było skierowanie i trzeba było z własną glukoza przyjsc,którą się kupowało za wlasna kasę.Czasy się poleprzyly?
 
reklama

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry