reklama

Ciąża po 40

reklama
Ja myślę karmić cycem cały czas, więc wg najnowszych trendów zacznę coś wprowadzać do diety dopiero w 6tym miesiącu, ale też ogólnie słoiczki uważam za rozwiązanie awaryjne, starszym w domu gotowałam, porozdrabniać tylko odpowiednio trzeba, no i wystrzegać sie przypraw, oczywiście jak najmniej soli no i również cukru!!!!
Moja młoda dziś szaleje...nie wiem co jej jest, nawet na spacerze , co nigdy jej się nie zdarza marudziła w wózku, teraz chwilowo tatuś ją nosi, żebym odsapnęła, do skoku rozwojowego mi to nie pasuje, chyba, że przechodzi go wcześniej:no: Smoka wypluwa notorycznie, nie będzie ssać i koniec, mam nadzieję, że to chwilowe..
 
majuska cyc najwazniejszy pod słoncem tez bym tak robiła jak bym karmiła piersia jednak ja od poczatku na bebiko jestem a mała je juz prawie wszystko tylko pycholek otwiera jak widzi ze my jemy trzeba i jej wsunac cos do niego , a od cukru i soli i tak nie uchronimy naszych dzieci , teraz w co sie nie spojrzy to same konserwanty nawet wyczytałam w jedzeniu dla dzieci , wiec nie jest to takie kolorowe jak pisza
Albo ze dziecko moze pic krowie mleko dopiero od roku , no to juz wogóle jest dla mnie nie do pojecia , przeciez kiedys dzieci tylko na takim mleku było chowane
 
Marzenko świat się zmienia, właśnie dlatego, że tyle wszędzie tej chemi, to dzieci reaguja takimi alergiami. Przypomnij sobie jak byłaś mała, czy był w sklepach jogurt?? Bo ja pierwszy swój jogurt zjadłam jak miałam chyba z 15 lat, w takich kwadratowych pojemniczkach był, pamiętam, I to był chyba prawdziwy jogurt z rozbełtanymi owocami...a teraz są takie cuda, pełno w tym barwników, sztucznych dodatków. U mnie w domu rodzinnym to było mleko, śmietana i kefir w butelkach szklanych:-D:-D, bida wtedy w sklepach była, ale nawet chleb chyba był zdrowszy niż teraz z tymi różnymi dodatkami.
Ja soli i cukru na pewno będę unikać jak sie tylko da, do picia małej chcę jak najdłużej dawać po prostu zwykłą wodę
 
cześć Dziewczęta :-)
Kłaczku filmik mnie rozbawił i rozczulił ... ale nic nie piszesz jak tak futrzaki Twoje :-)
Marzenko daje Młodemu słoiczki, zresztą taki miałam plan, że będzie na początku jedzenie słoiczkowe, nie mam dostępu do pewnych warzyw i owoców a poza tym więcej kasy wydam na przygotowanie mu dania niż zapłacę za ten słoiczek ... Jada kleik ryżowy ale lepiej tolerował kaszkę kukurydzianą ... a sinlac robię mu na soku jabłkowym albo gruszkowym.
w jakiejś książce wyczytałam aby zrobić więcej tych wszelakich musów i zamrażać - jak zmienimy lodówkę - bo to też nas czeka oprócz zakupu pralki :-( - to może będzie szuflada dla młodego :-)
Staram sie mu dawać dania jednorodne ale cieżko oprócz deserków - jabłko, gruszka coś znaleźć innego niż marchewka, której Młody zwyczajnie nie lubi ... jutro przejadę się do wypasionego warzywniaka i kupie dynię ... i może marchewkę wprowadzę podstępem :-D
Jak już dojdziemy do etapu - mięsa, kluseczek to słoiczki awaryjnie i w podróży.
 
Misia ja warzywa mam od mamy z działki pewne nic nie pryskane i owoce tak samo , wiec sama gotuje wszystko , i nie moge powiedziec ale ona je wszystko i wsio jej smakuje , jedynie czego nie chce to jabłek ale to ma chyba po rodzicach bo my tez nie lubimy jabłek , nawet na swieta cmoktała swojska szynke wujek przywiózł bez zadnych ulepszaczy no chciała to połknac tak jej smakowało
 
Gosia, nie wiem czemu mialabym sie obrazic, ale co do tego "slodki", to powoli zmieniam zdanie.
Boszsz... Alkaida mi rosnie!! Pojechalismy do Tesco, wszystko cacy, wszystko super. Mlody jak ten aniolek. Wracamy, wkladam go do fotelika a on nagle placz jakby co go bolalo - nagle, straszny krzyk, moment siny... Wydarlam z fotelika, myslalm ze moze mu nozki podgielam czy cos... Niii... Wzielam lebka na rece, a on lepetyna w bok i... szuka cycka. Efekt? Wracalismy do domu karmiac, z auta do domu przeskakiwalam z cyckiem w pyszczu latorosli. Mlodzian powisial swoje, dobil sie flacha i teraz konwersuje z sufitem. Rajmund (!) wylookal 3 pack pajacykow, to poki co beda. W tej chwili mlody rezyduje w polspiochach i kaftaniku, ale to nie jest dobre rozwiazanie. Ech... Bylo wierzyc w to "BIG baby"...
Misia, kociarnia po prostu sie tego czegos dziwnego boi. Owszem, obwachac tak, ale jak sie to rusza albo dzwieki wydaje, to lepiej byc w bezpiecznej odleglosci. No, dzis mi sie Klaczek na kolana wpakowal, jak "zabowalam" malego, ale to wybitnie byla scena zazdrosci, bo probowal usiasc na Mlodszym, a on tak robi z innymi kotami, jesli je mam na kolanach, a on chce na kolana wlasnie.
 
Marzenko, ja też mam zamiar sama gotować młodzieży ;) Chociaż słoiczki awaryjnie na pewno są dobrym rozwiązaniem.
Majusia, pamiętam ten jogurt :)
Gosiu, Twoja młodzież jest młodsza od naszej młodzieży, musisz troszkę poczekać na przespane noce.
A u mnie dzisiaj horror, Majuska, jak u Ciebie, halny czy co? moja dzisiaj od 5.45 do 17.15 spała łącznie dwie godziny:szok: w trzech ratach. A od 17.15 śpi do teraz. No nie budziłam na kąpiel, bo marudna była, pewnie z niewyspania, i bałam się, że nie będzie chciała zasnąć. No i teraz się boję, że jej się jutro rozreguluje:szok:

A w nocy, to ja przewijam, jak się obudzi a jak nie, to śpi w tej samej pieluszce, od pewnego czasu nie ma zwyczaju robić kupi w nocy, więc spoko.

Myszko, jesteś bardzo dzielna, na pewno Wam się uda.
 
reklama
Myszko próbowałam - otrzepuje go ale nie ma odruchu wymiotnego ale tylko po gerberze :-D
Ziemniak z marchewką ... bez komentarza ... wiem że lubi gruszkę, jabłko i dynie i to w tej kolejności.
Basiu Młody kolejną noc bryka od 24 do 4 czasem 5 ... gada, piszczy, "śpiewa" ... nie zacytuje co mówie bo dostanę bana :-D odsypia w dzień ja niestety jakoś nie mogę ...
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry