Myszka, dokladnie - elastyczne. Jak widzialam pierwszy raz, jak polozna kapie dziecko pod kranem, to mi oczy wylazly. To bylo jak urodzilam bliznieta - w PL i dawno temu. Jej to malenstwo latalo w rekach jak kawalek schabu - polozyla na rece pleckami go gory, buzia w dlon, zamoczyla, namydlila przekladajac sobie z reki do reki, oplukala podobnie i gotowe. Szok!
Ollena, pojecia nie mam jak u malego z rozumkiem, poki co to pokazuje co umie i jest caly slodki. Strasznie mi sie podoba jak sobie patrzy... Lezy, rozglada sie, marszczy, widac ze probuje skoncentrowac na czyms wzrok i nawet czasem mu sie udaje. No i te minki - pewnie czysto przypadkowe, ale czasem fajnie grajace z sytuacja. Typu wisi na cycu, mina jak wqrwiony lew, podnosi wzrok, patrzy mi w oczy, koncentruje spojrzenie i takie zdziwienie w oczach jakby mowiel: "A ty to kurde kto?"

I najpiekniejsza rzecz na swiecie - zabkowanie. Czyli mniej wiecej to co jest na filmiku - mala zabka wtulona w ramie do odbicia.
Kokardka? A se moze byc kazda, byle nie rozowa!
