reklama

Ciąża po 40

Ależ spacerujcie sobie, spacerujcie na zdrówko :))) Ja tylko tak piszę bo u nas to zalecenia są, że pierwszy spacer w okresie jesienno zimowym to tak dopiero po 2 tygodniach i to po wcześniejszym werandowaniu, ale jak u Was kilkanaście stopni to "włala" :-D Wiem jak sie czujesz, bo ja 2 dni po porodzie poszłam się wywietrzyć na spacer z pieskiem i też po kilku krokach poczułam, że pomimo nieobecności wielkiego ciążącego bębna, kondycja jeszcze jest do doopy, mało tego do tej pory jak śmigam z wózkiem wyładowanym zakupami, lekko pod górkę to nie czuję się fajnie i wogóle po takim np. 2 godzinnym spacerowaniu krzyże i kolana mnie bolą, to chyba jeszcze pociążowe przesilenia:no:....już organizm tak szybko się niestety nie regeneruje jak kiedyś...SKS:-D
 
reklama
Myszka! Toz wybieranie wozka to byl caly cyrk! Ja decydowalam co do komfortu prowadzenia pojazdu, kombinacji z gondola typu gleboki-spacerowka i mialam glos w sprawie wygladu i koloru. Rajmund sprawdzal wszelkie zaczepy, zatrzaski, kola, rurki - przeglad techniczny po prostu.
Majuska, ja mam plan powoli sie zbierac do formy. Co do spaceru to wyszlam z zalozenia ze trzeba wykorzystac pogode jaka jest teraz i przyzwyczaic malego do swiezego powietrza poki jest w miare ladnie.
 
ja sie swietnie przy tym bawilam, w sumie w pierszej ciazy nie miala wsparcia tatuska (moj ex ograniczal sie do dawania kasy i na tym koniec obowiazkow, no nie jeszcze marudzenie w domu bylo jego specjalnoscia)
Teraz mam nowego partnera, starszego ode mnie o 13 lat i dopiero teraz poznalam jak mezczyzna potrafi okazywac uczucia na kazdym kroku i przy kazdej okazji.
 
Majuska - tu (znaczy się na Wyspach, bo u nas też) nie znają przeciwwskazań do tego, żeby pierwszy spacer odbył się nawet tego samego dnia, kiedy wyszło sie z dzieckiem ze szpitala.
Ja co prawda rodziłam w połowie kwietnia i było ciepło, a tydzień później to wręcz gorąco się zrobiło, teraz też pewnie będzie ciepło, bo mam termin na 1 czerwca. A faktem jest, że teraz jest całkiem fajnie na dworze, to warto to wykorzystać.
 
Tatus nagral dziecia: Karol pierwszy dzień w domu. - YouTube

Dziec w nocy wybral nam jajka na calego - glod. Skonczylo sie nocnym rajdem tatusia do Tesco po mleczko dla malego bo ja juz nie mialam czym karmic po prostu. Mlodzian dopchnal ledwie 10ml i... poszedl spac. Obudzil sie po 3h, wrabal 60ml i poszedl spac na 2h. Kurcze, on byl glodny. Ma cos takiego, ze przysypia na cycku, albo przestaje ssac porzadnie a tylko sobie glamie - wisi tak przez godzine, a jak mu sie cyca zabiera to wrzask. I szukanie od nowa. Alkaida mi sie szykuje.
 
Zoyka, chcesz sie posmiac? Ja tez tak "swiezego" malucha jeszcze nie mialam. W PL dostawalo sie na sale dziecko po kilku godzinach, zawiniete w "tobolek", z opcja przewijania go samodzielnie, owszem, ale nosilo sie dosc ciasno spowite, wiec nieco usztywnione. Tutaj dostalam najpierw golasa na brzuch, potem zapakowane luzno w kocyk, ubrane w spioszki malenstwo i luzik. Nie zrobisz mu krzywdy - takie malenkie wcale nie rozlatuje sie w rekach, calkiem ladnie sie trzyma kupy i wystarczy odrobina ostroznosci. Odrobina.
 
reklama
Klaczku boskie malenstwo a powiedz tatusiowi, ze on ta glowa nie daje popalic, on dopiero moze dac popalic ;)))) Ja od razu mowilam, ze on na pierwszym zdjeciu tak madrze patrzyl, ze szok:)
Z tym cyckiem mnie przerazasz, ale ja pewnie znowu karmic nie bede wiec nie bede sie stresiowac na zapas;)

A Wy z ta kokardka przestancie, zyjemy w XXI wieku, jak widze mamuski z kokarkdami przy wozkach to padam ze smiechu, jak mozna byc na ogol wierzacym i wierzyc w takie zabobony? glupota az boli...urok!
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry