Basiu a jakie Twoja Mała ma kupiszony ?? U nas było to samo albo podobnie, Młody sie preżył i napinał, widać było że chce jeść ale zjadał 20-50 i od nowa... Butla czy mój pokarm było tak samo ... ja zero mleka i innej krowiny, zero serów ... krople wszelkie, termofor na brzuszek ... miała minąć w po 3 mieisącach a było jeszcze gorzej... no i odstawiłam cyca w ogóle, zmieniłam mleko i po 2-3 dniach zauważyłam poprawę, zielone kupiszony ze śluzem minęły, on zaczął jeść, jedzenie nie przypomina koszmaru ... tzn. koszmar to ono przypomina

bo on taki jadek jak ojciec i matka razem wzięci
Basiu nietolrenacja laktozy wcale taka rzadka nie jest, ale łątwiej wszystko zgonić na kolkę, refluks i takie tam... jak mi powiedziała znajoma pediatra - moje mleko też może być bogate w laktozę i stąd te napinki i jazdy po moim pokarmie... a nietolerancja laktozy a alergia na białko mleka krowiego to dwie różne historie ...
W tym tygodniu mam zrobić mu badania - bo w końcu inna pani dr stwierdziła że czas najwyższy a nie na ślepo go "leczyć" i zobaczymy czy to laktoza... jak na razie wciaga mus z gruszek, sinlac na soczku gruszkowym ... na widok łyżki otwiera dzioba ... szkoda że mleka tak chętnie nie wciaga jak tego musu gruszkowego ...
Majuska - zazdorszczę Ci - ja nie wiem czy mamy choć jedno zdjecie usmiechniętego Mlodego ... widzi aparat, telefon od razu poza i po usmiechu
Kłaczek - znajoma mnie opierniczała za takie przystawania Młodego - cyc jest od jedzenia - żadnego spania, 10-15 minut z JEDNEJ piersi tylko i odstawiamy ... bo widzę że Karol ma tendencje jak Młody ... cyc - zabawka wielozadaniowa ... urządzenie wielofunkcyjne ...