Kłaczku moja też tak na mnie wisiała, no po prostu taki typ, do kibla nie szło pójść, pamiętasz jak tu kiedyś pisałam, że "Krzyżaków" obejrzałam podczas jednego karmienia

, a potem pomalutku, pomalutku zaczęło to mieć "ręce i nogi" , nauczyła się, że oprócz cyca są też fajne inne rzeczy, można się porozglądać, kazać nosić na rączkach itp. itd. spokojnie, trzeba dać Karolkowi czas, teraz widocznie potrzebuje być długo wtulony w mamusię, ale zobaczysz, że to się zmieni

)))))
Przyszła nam dzisiaj mata edukacyjne, bo zamawiałam na allegro, dziecko jest zafascynowane

))) Oprócz dziecka również Śruba ( czyli nasza czarna kocica) , jakbyście czasem szukały fajnych zabawek dla kota to można je znaleźć na allegro w dziale : Dla dzieci - zabawki - maty edukacyje . Leży franca na plecach i packuje łapami te wszystkie pozawieszane maskotki

))) W ten oto sposób za jedyne półtorej stówy dogodziłam dwóm istotom

))
Basiu współczuje tych kłopotów z malutką, mam nadzieję, że szybko dojdziecie w czym problem i zaradzicie mu...ja ostatnio tez tak parę razy miałam, że młoda się mi wierci przy cycu, niby chce, ale wypluwa go i tak się bawimy, ale w sumie innych niepokojących rzeczy u niej nie zauważyła, kupy normalne, bąki sobie puszcza, ale bez jakiegoś wysiłku, więc nie wiem o co jej chodzi z tym cyckiem???
A wogóle to jak mój stary z nią siedzi i zaczyna mu kwękać to mnie tak woła: Cycki, chodźcie tu!! No i jak przychodzę to mówi do Paćki: no widzisz, juz cycki przyszły, zaraz będzie wszystko dobrze

