reklama

Ciąża po 40

Dzięki Majuska, no dzisiaj o 4 jadła butlę, bo piersi nie chciała, ale martwię się, bo przecież nie na odciągam tyle, żebym swoim mlekiem z butli karmiła. Z tą paszką mnie pocieszyłaś, a z rana polecę do apteki i zobaczymy.
Witaj Aniu, próba mikrofonu powiodła się :)

Spadam do wyrka, bo dziecko już śpi.
 
reklama
oj to ja do kawusi się dołączam:):)

dzisiaj wyspana jestem bo mała spała od 6 do 7.30 a zauważyłam ze ta drzemka w tym czasie najlepiej mi robi:)

Basiu jak ząbki "idą" to normalnie jak choroba u dzidziusia a czasami naprawdę nie jest wesoło:) także spoko może nie jeść ja moim dawałam takie zimne zamrożone gryzaki z lodówki chyba też trochę ból łagodziły

idę chałupę ogarniać bo mała w leżaczku przysnęła
 
Gosiu, ten gryzak próbuję, ale mała jeszcze nie za każdym razem trafia z nim do buzi i trzymać porządnie też jeszcze nie potrafi. Do gryzaczka musi troszkę się doedukować, mam nadzieję, że żel pomoże. Rano z cycka zjadła, bez zmrużenia oczka, nie wiem o co chodzi:baffled:
Wyjątkowo witam przy kawce :):):)
 
Witam średnio poranne ale przy kawie:-D Pospałam dłużej, bo błąkałam się po domu do czwartej rano i potem w końcu zasnęłam. Maleńka kopała jak opętana bawiąc się chyba w berka w brzuchu, ciekawe tylko co goniła :)) w końcu zmęczona zasnęła a ja razem z nią. Obudziła mnie o 9 radosnym wierzganiem i skończyła się drzemka... Dzięki harcom, które uprawia w ciągu ostatnich dwóch tygodni dostała ksywkę: żmijka :-D
Zoyka masz rację z biegiem czasu... niedawno zazdrośnie spogladałam na każde 28 tygodni na suwaczku a dziś zerkam na Twoje 34 i też już bym chciała.... :)))
No i nie pada śnieg! nawet na plusie jest więc topnieje troszkę to co wczoraj naleciało:)
 
My już z apteki wróciłyśmy. Mała obudziła się przy wyjmowaniu z wózka, bo pani sprzątająca walnęła szczotkami, ale potem nam drzwi przytrzymała i jakoś nie mogę się na nią wkurzać. Teraz bobas leży w łóżeczku a mama ma nadzieję, że jeszcze zaśnie. Bobas niewyspany jest niezadowolony...
Aniu, już niedługo, zobaczysz jak zleci. A potem leci jeszcze szybciej ;) mi się wierzyć nie chce, że to już trzy i pół miesiąca i taka laska - ponad 10 cm większa niż przy porodzie :)
Nie zasnęła...
 
Zoyka, fajnie , że masz takie nastawienie do porodu po szkole rodzenia, o to chodzi:-) To wszystko tak fajnie wygląda właśnie na szkole rodzenia i po porodzie jak się o tym opowiada bo w trakcie wcale nie jest tak wesoło :-D:-D:-D, no ale to tylko "chwilka" przecież :)))))) Przy tym trzecim porodzie to ja miałam kryzys 7 cm juz przy 4, wiedziałam, że lewatywa i golenie nie jest obowiązkowe, ale od razu do położnej mówiłam, żeby goliła i robiła lewatywę, bo wiedziałam, że to pomaga i czyściej jest przy parciu;-) Ciepły prysznic, a właściwie leżenie w ciepłej wodzie w wannie przetestowałam sama na sobie ( przy drugim porodzie ) i faktycznie polecam, tak do 5 cm właściwie bóli nie czuć
 
sie opisałam jak głupia i zamiast zapisać to chciałam dopisać zdanie jedno i po wiadomości ...
My juz po wizycie u kardiologa :-) Szmer niewinny i termin na echo serca żeby zakończyć proces leczenia kardiologicznego :-)
Młody w aucie zasnął a teraz gada z zabawkami... dziś na spacer nie idziemy wystarczyło woetrzenie ssaka poranne - jutro będzie kilka rund :-) a w piątek USG głowy, brzucha i szczepienie ...
1/2 mówi że Młody jest chcudy sam z siebie drugie 1/2 że COŚ musi mieć, COŚ musi BYĆ że on taki chudy ...
Basiu dajemy Młodemu czopka i żel z lodówki, lepsza od gryzaczka jest obudowa smoka do gryzienia... kocyk i łapki ... że o stopach nie wspomnę :-)
Zoyka ja miałam cc oraz zarówno golenie jak i lewatywę ... zresztą pierwsze pytanie na izbie: ogolona ? pokaże :baffled: masakra jakaś ... ale szpital ma całe ściany obwiesozne certyfikatami z akcji WSZELKICH !!!! co by było jakby nie miął ??? strach się bać ....
 
Ostatnia edycja:
No to ja Ci misiu serdecznie współczuję, u mnie to była taka pełna kultura i klasa, że właśnie sama wołałam o te " czynności", bo miałam wrażenie, że boją się zapytać, no a jak już do tego doszło to była nadzwyczajna delikatność..zresztą wogóle cały pobyt w szpitalu wspominam bardzo pozytywnie, oprócz momentu jak ZZO przestało działać :)))))))))))

To USG głowy i brzucha to Wam zalecili??
 
Muszę Wam powiedzieć, że moja młodzież coraz bardziej samodzielna - można coś zrobić jak sobie leży. I chce siadać już - a z rozpędu z jakim się podnosi można wnioskować, że chętnie by również wstała i poszła gdzieś:-D
O lewatywę sama prosiłam, nie wiem jak z goleniem, bo już przyszłam "gotowa" i przy badaniu widzieli.
Ale generalnie ja też dobrze a nawet bardzo dobrze wspominam do porodu, samo cc i zaraz potem, a na tej ogólnej sali już z dzieciakiem "dzięki" pielęgniarkom od dzieci niestety wspomnienia nie sa już dobre.
Zoyka, no sądząc z Twojego suwaczka bobas jest już coraz bliżej Twojego cycusia ;) I nie myśl o tych okropnych rzeczach, bo będzie dobrze.
To prawda Misiu - pieluszka i kocyk znacznie są lepsze a w wypadku mojej młodzieży - również dlatego, że łatwiej do dzióba trafić. Ale mokre plamy są i na kocyku i na pieluszce, co podejdzie. Zel kupiłam na te ząbki i zobaczymy.
 
reklama
Anka Zoyka ja wam powiadam: lepiej dzidzia w brzuszku niż piszcząca cały dzień:)
ja to mam syndrom niewyspania wiecznego cokolwiek to oznacza:) śpijcie ile wlezie a Ty Anka nie łaź do 4 w nocy jeszcze się nałazisz:-D
Zoyka ja też sobie wkręcałam na koniec takie rzeczy ale wszystko będzie dobrze zobaczysz:)
i zaraz Wy tu będziecie o niewyspaniu i kupach pisać:)
Misia a co ty z tym usg głowy??
Kłaczku jak ci tam idzie?

u nas standard: cycek, pampers , butla
jutro lecimy na pierwsze szczepienie...brrr zastanawiam się ile mam kaski tam zabrać:crazy:
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry