reklama

Ciąża po 40

Zoyka na temat szczepionek tez mam swoje zdanie i moja dostaje szczepionki darmowe nie płace kasy za nie po raz ze sa drogie i mnie na nie nie stac po drugie dlaczego one sa gorsze od tych płatnych , moja dostaje 3 zastrzyki jeden w raczke i 2 w nózki i nic nie płacze tak jak by nie było nic jej robionego ,
Duzo czytałam na temat tych płatnych szczepionek i niepłatnych i mam swoje zdanie , po za tym kiedys nie było czegos takiego ze płacic za szczypionki i jakos my zyjemy i nawet ja osobiscie na zadna chorobe nie chorowałam zakazna na która nas szczepili
Basiu przy zabkowaniu pomaga zelik u nas jestesmy na etapie zabkowania jest brak apetytu , marud paskudny ale zelik to zbawienie ,
poleciła bym ci jeszcze CAMILIA to lek homeopatyczny bardzo dobry przy zabkowaniu mi to poleciła moja lekarka jest bomba
 
reklama
Zoyka mój chłop wie co to celulit, ale generalnie też podobno mu sie podobam, gorzej z tym jak patrze do lustra i widzę swoją "rozmemłaną" mordę to az mnie flakami wywraca, jeszcze nie tak dawno byłam piękna i młoda:sorry2:
Odnośnie tych szczepionek to wszystko ( całą tabelkę ) na pewno dostaniesz w szpitalu i Ci wyjaśnią, pozostanie podjąć decyzję czy wyskakujesz z kasy, czy nie, myśmy oczywiście brali opcję płatną, pewnie i Wy tak zrobicie....na razie się tym ni e kłopocz, tylko spokojnie sobie chodź w ciąży;) Braxtony to niebolesne skurcze macicy, więc jak Ci twardnieje w okolicach pępka , a tam już zapewne sięga macica to to chyba to.

Dziewczyny mi na zgagę to pomogło jedynie Rennie, nie usuwało jej do końca ale znacznie łagodziło, tak, że mogłam zasnąć i nie wyrywało mnie to cholerstwo ze snu, a mordowałam się długo z tym , zanim sięgnęłam po Rennie. Mocno reklamowany Gaviscon niestety nie radził sobie.

Muszę sobie pokwękać...mam jakąś deprechę dziś, tak strasznie nic mi się nie chce, łażę, snuję się, wszystko widzę w czarnych kolorach, czuję się jak maszynka do przewijania i wyciągania cyca, wyglądam strasznie i czuję się strasznie, na myśl o tym, że mam wrócić do pracy robi mi się słabo, ale z kolei siedzenie w domu wiem, że też mnie wykończy ...i bądź tu mądry człowieku....najchętniej to bym się chyba delikatnie znieczuliła jakimś trunkiem i przeszłoby...no ale karmiem:crazy:
 
Zoyka braxtony to są właśnie takie napinające, jesteś ich niewątpliwą właścicielką. :) Poza tym ja też zabieram suszarkę do szpitala bo sobie nie wyobrażam biegania z mokrymi kłakami po oddziale a schną mi dość długo.Majuśka idź do fryzjera i strzel sobie delikatny make up w domu, poczujesz się lepiej od razu, łyczek winka nie znieczuli ale może poprawi kondyncje? nie będzie odczuwalny podczas karmienia....
 
Zoyka ja mam natręctwo wiec przed szczepieniami gadała z kilkoma pediatrami :-) czytałam strony różne itd. ...
Każdy lek może przynieść powikłanie, skutki niepożadane itd. ... weź ulotkę z obojętnie jakiego leku i masz wypisane skutki uboczne - bo jest obowiazek umieszczania tego typu informacji. Na etapie badań klinicznych kazdy taki skutek jest zgłaszany do ośrodka i na tej podstawie są tworzone te wszystkie ulotki przecież. Swego czasu było głośno i szczepionkach i autyzmie ... Moim zdaniem większe szkody przynosi sadzanie dziecka przed telewizorem niż szczepienia ... ale to moje prywatne zdanie.
A opcje płatną wybraliśmy również dlatego bo Mlody jest chudy i za bardzo gdzie tych szczepień robić się nie da no i zwyczajnie mieliśmy na to kasę ... ale i tak uważam, że nie powino tak być aby od kasy zależało jakie Twoje dziecko dostaje szczepionki !!!!
Natomiast powiązań apteka - lekarz - firma farmaceutyczna komentowac nie będę bo nie chce w najlepszym wypadku poprzestać tylko na banie :-)
Młody zaczał ząbkowac intensywniej ... my mamy Pansoral, żel na ząbkowanie ale są jeszcze czopki homeopatyczne na receptę, która to receptę zamierzam dostać jutro. Jak wykupie to wam napisze jak sie to nazywa.
Zoyka i nie czytaj takich stronek - "Choroba dziecka ma związek z wrodzonym brakiem odporności. Jako niemowlak został standardowo zaszczepiony przeciwko gruźlicy i szczepionka – zamiast uodpornić – zaatakował jego organizm." na pewne rzeczy nie mamy wpływu, on miał brak odporności ... :-( a tego nikt nie wiedział...
 
Ostatnia edycja:
Cześć czterdziestki :)
Majuska, wiesz, ja też czasem się tak czuję, to pewnie normalne. Mama mi mówi, że cuduję a P, że na zmarszczki to prędzej mi pomoże modlitwa niż krem ;) Ale prawda jest taka, że na złe dni pomaga wygadanie się. A druga prawda, że na niewyspanie nie pomoże najlepszy krem:-D I z tego niewyspania oczy nam mgłą zachodzą i czasem w lustrze widzimy to czego nie ma - jakieś zmarszczki wielkie jak wąwozy czy kłaki potargane. Przynajmniej ja tak mam.
Ale może kąpiel, ktoś malucha przypilnuje a Ty Majus, jak ta królowa - w cała w pachnącej pianie. :)
Zoyka, to pewnie nie tylko szczepionki mamy od tych przedstawicieli farmaceutycznych. Cokolwiek mi lekarz przepisuje - mam wątpliwość czy to dobry lek, czy lekarz miał za niego dobre wakacje. A z facetami masz rację -jak im się zmarszczki palcem nie pokaże to nie zauważą. Ja zazwyczaj mu nie pokazuję ;) ale czasem mnie najdzie takie użalanie nad sobą - to mogę liczyć tylko na ironię i żarty - ja mu się podobam i kropka. I te modlitwy na zmarszczki.
Dzięki Marzenko, jak żel nie da rady to kupię Camilię - aptekarka też mi ją pokazywała.

Miłego poranka przy kawce :)
 
Cześć Dziewczyny :-D
Witam przy pierwszej kawie nieomal o poranku:) Nocne błąkanie zaskutkowało spaniem do 8.15 i nawet nie słyszałam kiedy chłopina wyjechała do pracy rano. Siedział teraz kilka dni w domu i znowu się przyzwyczaiłam do jego obecności więc dziś będzie ciężko wytrzymać cały dzień w samotności. Muszę dobrze zaplanować zajęcia abym nie podłapała jakiegoś dołka, no i z psem sobie pogadam:-D
Jestem zwolennikiem podstawowych szczepień bez udziwnień i cudów jak pneumokoki czy rotawirusy. Pakiet podstawowy, który aplikowałam swoim chłopakom spisuje się doskonale a nie jestem pewna czy szczepienia nie obniżają odporności dziecka na choroby mogące się jeszcze pojawić w naszej cywilizacji. Oczywiście temat do przemyslenia gdy dostanę wykaz szczepionek od pediatry i zobaczymy co się na tej liście zmieniło w ciagu ostatnich 12 lat... Na razie optuję za bezpłatnym, ale tylko krowa nie zmienia poglądów:)))
Czytałam na wątku dolegliwości kwietniówek i sama jestem zaskoczona, że tak dobrze znoszę niedogodności. Poza zgagą, napinaniem brzucha i ogólnym brakiem gracji mogłabym porwać na zdobywanie się Mont Blanc nawet dzisiaj:) W poniedziałek lekko padłam, bo w końcu Robert połozył w łazience kafelki i mnie przypadło w udziale fugowanie spoin, ale podyszałam na fotelu dwie godzinki i już szukałam sobie nowego zajęcia:-D
 
Dzięki dziewczynki kochane za wsparcie, mam nadzieję, że dziś będzie lepszy dzień...........;-) Uświadomiłam sobie, że te dni, tak w okolicach 20 stycznia są oficjalne uznawane za najbardziej depresyjne w całym roku i pewnie mi się też to udzieliło:confused2: Dzisiaj moja kochana dzidzia chyba wyczuła, żeby matki nie wkurzać i spała od 21 do 5.30, potem po szybkim cycu jeszce do 8, no i teraz znowu śpi w foteliku przy kołysankach które jej puszczam z kompa :) Dobre dzidzi:tak:

A odnośnie szczepionek to pewnie ile nas tu jest tyle opini, ja myślę, że przez prawie dwadzieścia lat ( od momentu kiedy szczepiłam starsze dzieci normalnie ) ogólnie zmieniły sie warunki, tzn. namnożyło i namutowało sie sporo nowych odmian wirusów no i wypada się chociaż trochę do tego dostosować, a w związku z tym, że pewnie moja dzidzia pójdzie do żłobka to jednak wolę chuchać na zimne i szczepię na wszystko. Moich znajomych 2-letni synek właśnie trafiłl ostatnio do szpitala w związku z notorycznym zapaleniem uszu i przy okazji zaliczył tam rota właśnie:no: A mam nadzieję, że moje codzienne spacery po mroziku też Paćkę trochę uodpornią, bo jednak najbardziej martwię się o to, żeby malutka nie chorowała, może sobie marudzić i dokazywać, byle zdrowiutka była:happy:
Ja myślałm, że to nasza kłaczkowa jest największym hardkorem, ale widzę , że Ania dzielnie chce zdobyć "palmę pierwszeństwa"....fuguje płytki w 29 tygodniu:no::-)...leżeć miałaś, kobieto, leżeć i odpoczywać!!!!! No ale gratuluję opłytkowanej łązienki!!!! :-)

Basiu ja na razie ( jakimś cudem ) nie mam zmarszczek, moją zmorą jest cera naczynkowa, no i teraz w zimie są dla niej złe czasy, mam wrażenie, że mocno się jej stan pogorszył ( dużo spaceruje po mrozie z młodą ) właśnie zrobiłam zakupy w aptece internetowej bo muszę stosować specjalne specyfiki do niej, no i nawet specjalnie się nie maluję ( tusz i błyszczyk co najwyżej ), ale fryzjer i dobra perfuma to jest to co lubię :))))
U nas tymczasem w najbliższą sobotę moja córa robi huczny bal z okazji swojej "18tki". Wspólnie z koleżanką, wynajęły sobie remizę pod Rzeszowem i mpreza na 60 osób się szykuje....po prostu kosmos:szok::-)...no ale chcą to niech mają, przedwczoraj już byłyśmy na sporych zakupach napojowo - czipsowych w Biedronce ( kasjer się pytał, co to się dzieje, czy wojna będzie?:-D ) no i jeszcze pozostaje zrobienie jakiegoś żarcia, ja mam zrobić wiadro sałatki jarzynowej, tak więc jutrzejszy wieczór spędzę na krojeniu, będą jeszcze mieć bigos, drugą sałatkę i ciasta, oraz tort ( na szczęscie to kto inny robi ) dodatkowo wynajęły sobie jakiegoś DJ-a , żeby grał i świecił no i balety mają być do rana. Kreacja też już przygotowana :)))) Trochę im zazdroszczę, fajne to były czasy............
A z kolei dziś z rana dobił mnie mój kotek:wściekła/y: Zostawiam wózek pod drzwiami na klatce i w wózku zostawiłm rękawiczki, a mój kotek wylazł sobie na spacer balkonem i potem ktoś go wpuścił do klatki, ale do mieszkania już nie, no i sikać mu się chciało, nie miał gdzie więc zlał mi się do gondoli w te rękawiczki, no i teraz piorę i szoruję cały wózek...dzisiaj na spacer niestety nie pójdziemy:wściekła/y::wściekła/y:
 
po pierwszej dawce rota rozmawiałam z pediatrą znajomą i ona stwierdziła, że pneumo jak najbardziej natomsiat co do rota to jednak nie ma przkonania - bo z jej obserwacji szpitalnych wynika że szczepienie na rota w rpzypadku zarażenia sie skraca rota o dzień albo i nie ... także sensu nie ma większego. Ponieważ młody był juz po pierwszej dawce więc dostał drugą ... jutro czeka nas kolejne szczepienie ale już nie wiem na co i czy za kasę czy bzyyyy ...
wiem że na 100% nie szczepiłabym dziecka na raka szyiki macicy - za krótko na rynku jest ta szczepionka i o jej skuteczności bądź nie mozna mówić w przypadku naszych wnuków a nie dzieci ... min. jedno pokolenie, a ona jest na rynku kilka lat.
no i zabił mnie wątek ... alkohol w cukierku ... ciąża naprawdę czasem w mózg uwiera ...

Ja płytek nie fugowałam ale sobie pomykałam po 15 km dziennie z kijami po kaszubach :-D zgagi nie miałam, nci mnie jeszcze nie uciskało ... i nic nie ząbkowało nocą :-D
 
Ostatnia edycja:
Misia też uprawiała hardcore:-D co prawda teraz to tylko narty zostają na te 15 km... a tak poza tym to właśnie od kilku dni "chodzą" za mną wiśnie w likierze i czekoladzie, problem zgagi nie pozwala mi na szaleństwo i konsumpcję, bo te wiśnie jednak mają w sobie kwas i może być potem kiepsko:sorry:
Czy ktoś może mi wytłumaczyć ideę majtek-pieluch z wkładami? Usiłowałam to zrozumieć i poza zabójczą ceną 30 zł za majtki nic nie zakumałam. do tego kupuje się te kokosowe wkłady i wymienia jak tetrę? i można potem taki wkład prać i znowu zakładać? Majtki są chyba wielorazowe, do tego dochodzi jakieś coś między majtki a wkład, to też się pierze i wymienia? Miałam ochotę udusić producentów, bo na ich stronach poza wychwalaniem ekologicznego wpływu kokosowych gatek na maluszka nie ma instrukcji obsługi z pełnym wyjasnieniem pomysłu... Jak to się ma cenowo do pampersów i tetry?
 
reklama
zajrzałam na wiśnie w czekoladzie pływające oczywiście w likierze i dochodzę do wniosku że za NASZYCH czasów to był jeszcze jakiś poziom obciachu ... a tera ;-) to zapomnijta :-D
Aniu przeglądałam stronki o tych wielorazowych pieluchach i wniosek wyciągnełąm jeden: zwyczajnie nie stać mnie na to :-D i mam za mały lokal mieszkalny :-D się to pierze, sie to szuszy. Majtki - otulaki sie kupuje a w to wkładasz coś do pierzesz i suszysz, bądź ekologiczne jednorazowe wkłady (drogie jak ***** sama się wygwiazdkuje a co) Młody jedzie na pampersach oraz róznych innych firmach w zależności do satnu finansów :-D
Kojarzę, że Basia zamierzała używać może ona sie podzieli wiedzą użytkowniczki bo to sa moje przemyślenia ...
wielką propagatorką ekopieluch jest Reni Jusis ... może znajdziesz jej jakieś wypowiedzi.

http://dziendobry.tvn.pl/video/reni-jusis-o-pieluchach-wielorazowych,1,newest,8823.html
 
Ostatnia edycja:

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry