reklama

Ciąża po 40

cześć Mamuśki

Wczoraj się narobiłam (w pracy i w domu) i padłam, nie miałam siły czytać i pisać. Kiedy pakowałyście torbę do szpitala?? Ja poprzednim razem chyba w 6 mes., ale mała urodziła sie po terminie, więc tak na prawdę było to dużo za szybko.
 
reklama
Zamiast wiśni moczonych w alkoholu nabyłam trufle:-D wcinam cukierki aż mi się uszy trzęsą i wyczuwam delikatny aromat likieru, mniam :))) Wanda też się nie buntuje więc wszystko w porządku, najwyżej pożrę te 30 deko sama nie dzieląc się z nikim smakołykiem :-D
Katrina ja nawet nie myślę o pakowaniu, planuję to na jakiś 36 tydzień i ani dnia wcześniej:) albo nawet i później. Spokojna że mam niemal wszystko powrzucam do torby co potrzeba a ubranka dla Maleńkiej trzeba jeszcze wyprać i poprasować i to tuż przed terminem żeby się nie kurzyły w torbie. To pewnie będzie jakiś 38 tydzień:)
 
Nie, nie Misiu, ja miałam zwykłych tetrówek używać. Ale wychodzi na to że jestem bardziej wygodna niż ekologiczna ;) A poza tym teraz mam 20 pieluch - do podkładania na ramię czy małej do zabawy (kolorowe bardzo lubi) - i nie wyobrażam sobie gdzie miałabym suszyć, gdybym używała ich do przewijania. Miejsca niet.
My też na pampersach - kupiliśmy kiedyś na próbę Huggisy to prawie za każdym razem kupa wyłaziła, jakoś się tak falbanka podwijała. Do bani są - wróciliśmy do pampersów.
Aniu a do tych wielorazowych pieluch to jest tyle akcesoriów że ho ho. A te majteczki to chyba trzeba prać za każdym razem bo skoro wkład wkłada się do kieszonki to ona zamaka, ta kieszonka (czyli całe majteczki) To ile trzeba tych majtusiów, żeby nie prać codziennie? Miejsca na ubranka mam mało, a tu jeszcze majtusie. Ze o cenie nie wspomnę. A wiśnie w czekoladzie to bym zjadła... Z tym,że jedna mało mnie satysfakcjonuje. No ale czekolady nie chcę za względu na zawartość mleka, ale w ciąży pałaszowałam, jak jeszcze nie miałam cukrzycy oczywiście.
Katrina, ja się spakowałam dwa czy trzy tygodnie przed planowanym terminem - miałam takie dziwne przeczucie, że przed terminem nie urodzę. No i urodziłam tydzień po terminie. Ale moja bratowa to dwa miesiące przed terminem była spakowana. Ona widać z tych bardziej nerwowych jest - różnie ludzie mają ;)
Majuska, ja może też bym była za szczepieniem bezpłatnym ale moja tak się drze przy jednym wkłuciu, że nie wyobrażam sobie gdyby było ich więcej.

Może spać pójdę...
 
Katrina ja wersję nr 1 spakowałam jak mi sie szyjka skróciła :-D ale jak na następnej wizycie było OK to dałam sobie spokój z pakowaniem do końca lipca :-D bo raka też nie chcieliśmy :-D także tak ok 36-37 tydzień to był :-)
 
Ja Basiu brałam 5w1 + rotawirusy, pneumokoki około pół roczku ponoć najlepiej ( tak nasza pediatra mówiła ) więc tak robimy, no i płaciłam oczywiście.
Dziś jako, że wózek nieczynny był wzięlam małą na zakupy i w parę innych miejsc na przejażdżkę samochodem w foteliku, jak zasnęła o 14, tak wstała o 18 :)))))))))))))
Wielorazowe eko pieluchy ponoć schną 2 dni, tak więc u mnie to kompletnie odpada, tetrówek też mam 20 , bo podkładam często małej pod główkę , jako śliniak, bo dużo ulewa i i tak mam sporo ich do prania :)))
Ja też używam Pampersów, tych ActivBaby, bo chyba najlepsze są, te Sleep and Play mocno dziewczyny na listopadówkach krytykowały ( to jest wersja ekonomiczna sztywna i mniej chłonna ) natomiast Premium miałam jedno opakowanie i były spoko ( rozmiar 2 ) ale ponoć 3 już nie są takie super....musze jeszcze sprawdzić pieluchy Dada z Biedronki bo gdzie sie nie rozejrzę to wszyscy je chwalą;) Wogóle mi odrobinę zmalała liczba pieluch na dobę , bo młoda już tak nie kupka przy każdej okazji, max 3 kupy na dobę ( ale za to jakie:szok::-D )
Też lecę spać, dobrej nocki mamusie!!!
P.S. dziś zdecydowanie lepszy nastrój miałam:-)
 
Hełoł juz po kawie i przed wizytą na USG ...
No i jak to w zyciu bywa ubrąłam go w bodziaka kopertowego bo wygodnie rozebrać, ubrać i co ... nie wiem jak mój to to zrobił bladym świtem ale tak mu załłozył pampka, że Młdego musiałam przebrać ... ech ...
Ubrałam go w rajtki i właśnie siedząc na bujaku odkrył, że jak się odnóżami pociera to TO jakiś nowy dźwięk wydaje więc teraz sobie "trze" nogą o nogę :-D robią "melodyjne" lala mymy ...
Ja testowałam Biedronkę i tak sobie, Huggiesy mi podchodzą, natomiast Happy (to bella chyba produkuje) to totalna porażka jak dla mnie - miałam rozmiar 1 w wycięciem na pępek - tym mnie skusiły ... no jakby Młody miał minimum 62 a nie 52 to faktycznie to wycięcie byłoby może ok a tak to wypadało mu w okolicach mostka :-D
Mam obok taką sieciówkę pt.: SCHLECKER i oni mają swoją markę: babysmile, są tam właśnie duże chusteczki które ja wkładam pod tyłek jak przewijam, waciki kwadratowe bardzo dobrej cenie czyli do 5 zł, pieluchy i kosmetyki dla dzieci (mam jakiś szampon) przetestowałam prawie wszystkie produkty i powiem Wam, że są całkiem całkiem łącznie z pieluchami :-)
Kiedyś się zastanawiałam nad tetrą no i tymi eko pieluchami może gdy sie planuje sztuki dzieci kilka i ma się dom z sucharnią albo pralko-suszarkę to ok ... ale tak lekko licząc to kilka par tych gaci w kilku rozmiarach + min. 20 wkładów a skoro schną 2 dni to więcej ... + koszty o których ekolodzy jakoś nie mówią - energia elektryczna, woda no i zużycie sprzętu pt. pralka ... no ale pewno jak sie jest eko to sie bierze tarę i idzie nad pobliską rzekę aby ekologicznym piachem bądź innymi eko-cudami uprać te wkłady ... a ja piorę w Białym jeleniu :-) ponoć też jest eko :baffled:
A poza tym była wczoraj ma endo ... powiedziała żebyśmy się w końcu odpier*** od tego dziecka :-D no ale na USG za 1,5 godziny idziemy :-D
 
Ostatnia edycja:
Witam :-D
Skutecznie zniechęciłyście mnie do poszukiwania ekopieluch;-) Poprzestanę wobec tego na zwykłej tetrze dobrego gatunku oraz pampersach i pampersopochodnych:)) Prać i suszyć co prawda mam gdzie, ale kupienie tego w ilościach niemalże hurtowych zrujnuje mój domowy budżet a jednak tetra jest tańsza... w najgorszym wypadku 2,50 za pieluchę co pomnozone razy 40 sztuk daje 100 zł na wieczność użytkowania;-)
Przespałam dziś lekko za długo i teraz nadrabiam zaległości w domu, dobrze że obiad prosty i szybki.... łącznie z błyskawiczną surówką z kiszonej. Ufff, zdążę spokojnie przygotować wszystko na 18.00 :)))
Majuśka cieszy mnie niezmiernie Twoje lepsze samopoczucie :))
Misia mówiłam, mówiłam że będzie OK :)))
Basiu dziękuję za obszerne objaśnienia i odwiedzenie od szalonego pomysłu zakupu kokosowych gatek :)))
 
Hej,
Przycupnęłam sobie na chwilę przy kompie z filiżaneczką espresso, po porannych zajęciach z jogi. I nadrabiam zaległości. A na jodze wreszcie pojawiła się druga ciężarna ( poprzednie zajęcia mieliśmy indywidualne) i bardzo mnie podniosła na duchu - no wreda jestem, ale mi się miło zrobiło, że ktoś jest sztywniejszy ode mnie i nawet mi się zachciało stania na głowie - będę próbować na następnych zajęciach.
Zoyka, Anka_D - ja też jeszcze nie w temacie kup i mleczarni. I boję się co będzie, jak się rozpakujecie i zostanę tu sama z brzuchem ;)
Majusko - nic się nie martw, będzie dobrze, wiosna przyjdzie, słońce i inne takie i od razu się zrobi optymistyczniej i wypiękniejemy wszystkie. Na cerę naczyńkową polecam Pharmaceris opti capilar - też mam ten problem, maszczę się tym i jest lepiej. Kupiłam skądinąd w pakiecie z jakimś cudownym specyfkiem pod oczy, który Adam mi zabrał i sobie wciera w "wory pod oczami" bo "nie chce wyglądać jak dziadek własnego dziecka". ;) . Mnie pilnuje, żebym sobie wcierała w brzuch i tyłek różne takie papruły - wcieram grzecznie, zwłaszcza, że mi się skóra zrobiła wrażliwa jak zaraza i jak się nie smaruję to mnie wszystko swędzi.
Wczoraj spędziłam 16 godzin w samochodzie i o dziwo przeżyłam - ale tylko dzięki siedzeniu w siadzie skrzyżnym. Inaczej dziś chodziłabym na czworakach.
 
Florentyna witaj:) nie było mnie chwilę na forum na początku stycznia, w związku z czym życzę sobie byś powiedziała który to tydzień ciąży, czy biegałaś dookoła ratuszplacu ze śpiewem na ustach (to warunek przyjęcia do grona naszych geriatryczek) i ile masz lat ;-) Swędzi chyba każdą z nas wszystko gdy się nie posmarujesz, też wcieram grzecznie różne maści a gdy Robert ma czas to on mi aplikuje specyfiki na brzuch i piersi.

Bar mleczny mi się powiększył :baffled: zaczynam mieć problem ze swoimi stanikami... też tak macie? Dziś od 4 rano masował mi krzyż bo nieopatrznie spałam na plecach i potem nie mogłam się odwrócić na prawy boczek... Tragedia :baffled:
 
reklama
Zoyka edukuj się dalej i przekazuj wiadomości :-D ja na szkołę nie chodze bo nie dojadę do Oławy w żaden sposób więc będziesz mnie dokształcac:))) Koci grzbiet robię codziennie, to pomaga bardzo na krzyż... ponieważ mam do wyboru odkurzanie ręczne albo mechaniczne dywniku wybieram ręczne na kolanach i wtedy sobie ćwiczę :) Poćwiczę dziś z kolanami, nie mam ochoty budzić się połamana nocą bez możliwości kręcenia się na boki.
 

Nowe wątki

reklama
reklama
Wróć
Do góry