anka_d
Fanka BB :)
Majuśka to prawda, że już bym chciała.... chociaż z drugiej strony cieszę się że Wanda urodzi się w kwietniu gdy już będzie cieplej i milej na dworze. Jednak ta mała żmijka tak się rozpycha i kopie, że czasami trudno z nią wytrzymać
Dziś w nocy skopała własnego ojca po nerkach
)) nie wiem czemu potem do mnie miał pretensje a przecież ja spałam sobie grzecznie...
))
Teraz czas na Zoykę, potem ja, Katrina i Florentyna... po kolei wszystkie się rozpakowujemy i szkoda tylko, że część z nas nie ma czasu na dzielenie się wrażeniami z wychowywania maluszków
Mam nadzieję, że naszej czwórce czasu tego nie zabraknie i dzielnie razem wszystkie, świeże i te lekko starsze mamy, będziemy tutaj się spotykać 
Dziś w nocy skopała własnego ojca po nerkachTeraz czas na Zoykę, potem ja, Katrina i Florentyna... po kolei wszystkie się rozpakowujemy i szkoda tylko, że część z nas nie ma czasu na dzielenie się wrażeniami z wychowywania maluszków
Mam nadzieję, że naszej czwórce czasu tego nie zabraknie i dzielnie razem wszystkie, świeże i te lekko starsze mamy, będziemy tutaj się spotykać 
W niedzielę matka załamywała nade mną ręce, bo dawno się nie widziałyśmy i ona twierdzi że schudłam. Że głoduję, jestem niedożywiona, że lecę objętościowo w biodrach i powinnam coś ze sobą zrobić. Nie wiem czy schudłam wagowo bo przecież żmijka sobie rośnie, ale gabaryty rzeczywiście nie bardzo mi się zmieniają poza ciut większym brzuszkiem. Wczoraj w przychodni była dziewczyna też z cukrem i miesiąc młodsza ode mnie ciążówo - brzuch miała o wiele więkzy niż ja... Za tydzień 30.01 wizyta u ginka to zobaczymy co się dzieje